Czy wolnościowiec może popierać UE?
Unia Europejska wprowadza kolejne przepisy dotyczące bezpieczeństwa, środowiska, zdrowia czy rynku finansowego. Zakazuje tradycyjnych żarówek, plastikowych słomek i termometrów rtęciowych, obniża moc odkurzaczy, czajników, tosterów i kosiarek. Wprowadza regulacje dotyczące przymusowej segregacji odpadów i recyklingu. Branża motoryzacyjna jest już tak przeregulowana, że nowych modeli samochodów nie projektuje się pod kątem zadowolenia klienta, ale po to, by sprostać nowym coraz ostrzejszym przepisom. A jak słusznie zauważa dr Balázs Váradi, ekspert Budapesztańskiego Instytutu Badań Politycznych, każda regulacja ma cenę w postaci odebrania części wolności. W serwisie FPG24 został opublikowany mój felieton pt. Czy wolnościowiec może popierać UE?
