Pierwsze wolne wybory parlamentarne 27 października 1991
59,00 zł
- Autor: Adam Feliks Wojciechowski
- Przedmowa: Tomasz Cukiernik
- Rok wydania 2026
- Format 170 x 125 mm
- Liczba stron: 168
- Oprawa twarda
- Wydawnictwo B&T Press
- ISBN 978-83-958324-8-2
Przy zamówieniu od 100 zł wysyłka gratis!
Opis
Przedmowa
Działacz antykomunistyczny Adam Feliks Wojciechowski przez dziennikarkę Kay Withers został nazwany Don Kichotem. Zrobiła to w dwóch artykułach na temat wyborów parlamentarnych z 1985 r., kiedy rządzący komuniści próbowali poluzować praktyki kampanii wyborczej. Postanowił to wykorzystać Wojciechowski jako publicysta tygodnika katolickiego „Ład”. W tekście w dzienniku „The Baltimore Sun” oraz w „The Atlanta Journal and Constitution” Withers napisała między innymi, że podziemna „Solidarność” zdecydowała o bojkocie wyborów jako fasadowych, podczas gdy prawnik i dziennikarz Wojciechowski stanął pośrodku i będąc krytykiem władz, jednocześnie sprzeciwił się bojkotowi. Argumentował, że bojkot oznacza całkowitą negację, a on uważa, że ludzie powinni zagłosować chociaż uzbrojeni w odpowiednią wiedzę.
Kiedy jesienią 1991 roku odbywały się pierwsze od okresu II Rzeczypospolitej wolne wybory parlamentarne w Polsce, nie mogłem wziąć w nich udziału. Nie byłem pełnoletni. Miałem dopiero czternaście lat. Jednak zdawałem sobie sprawę z doniosłości chwili. W ich wyniku został wyłoniony parlament, który wydał jedynego – jak do tej pory – premiera, któremu na sercu leżała polska racja stanu i dobro Polaków. Ale to był błąd systemu. I właśnie dlatego adwokat i działacz antykomunistyczny Jan Olszewski tak szybko został usunięty ze stanowiska prezesa Rady Ministrów. III Rzeczpospolita została tak skonstruowana i zaprogramowana, by na narodzie polskim bez skrępowania i jakiejkolwiek odpowiedzialności mogły żerować różne grupy interesu, kierowane przez zagraniczne agentury.
Jak do tego doszło? To wynik rozmów w Magdalence i okrągłostołowej ustawki, którą zorganizował generał Czesław Kiszczak, szef komunistycznej bezpieki. To on wtedy rozdawał karty, zapraszając do wyreżyserowanych „negocjacji”, które prowadzili jego ludzie z jego agentami ulokowanymi w środowiskach antykomunistycznych (przede wszystkim tzw. lewica laicka). Na dekady zdecydowali oni o kształcie państwa polskiego, które w dalszym ciągu miało służyć nie narodowi polskiemu, a obcym agenturom za pośrednictwem lokalnych kompradorów. Olszewski – nawet jeśli nie wszystkie jego działania były najkorzystniejsze, bo niekoniecznie na wszystkim się znał – był patriotą, a nie kompradorem. Dlatego był nie do zaakceptowania zarówno dla cudzoziemskich agentur, jak i okrągłostołowych architektów.
Wojciechowski na gorąco śledził wydarzenia okresu tzw. transformacji ustrojowej Polski i następnie opisywał je w swoich artykułach oraz wywiadach dla wychodzącej w Toronto (Kanada) polskojęzycznej „Gazety”, która ukazywała się trzy razy w tygodniu i miała dość duże powodzenie wśród rodaków w kraju klonowego liścia. W niniejszym wyborze tekstów autor skoncentrował się na głównych wydarzeniach politycznych lat 1991 i 1992, czyli kampanii wyborczej, wyborach, uchwale lustracyjnej i upadku rządu Jana Olszewskiego. Dzięki tej książeczce Czytelnik może bezpośrednio sięgnąć do atmosfery tamtych czasów przełomu ustrojowego i gospodarczego Polski, który miał tak dużo zmienić, a w rzeczywistości wiele rzeczy pozostawił po staremu, czego negatywne skutki odczuwamy po dziś dzień. Zapraszam do lektury!
Tomasz Cukiernik
Informacje dodatkowe
| Waga | 0,5 kg |
|---|






