Przyjechała pani z Brukseli

Przyjechała pani z Berlina, to znaczy z Brukseli, i przywiozła do bantustanu marchewkę. Niech się tubylcy cieszą, dzięki czemu nowi kompradorzy będą mieli z nimi spokój. W serwisie fpg24.pl został opublikowany mój felieton: Przyjechała pani z Brukseli.