Szkodliwe dla Polski są zarówno warunki, jakie postawiła nam Bruksela, jak i to, co mamy za ich spełnienie otrzymać. Tak zwany Krajowy Plan Odbudowy oznacza zdemolowanie finansów Polaków i utrudnianie im życia po to, by z łaską dostać od Unii Europejskiej kredyty i dotacje na niepotrzebne „inwestycje”, których żąda Bruksela. To jednocześnie naiwna wiara, że (euro)polityk i (euro)urzędnik wie lepiej od zwykłego człowieka (i od rynku!), co jest dla niego dobre. Podczas gdy w wolnym społeczeństwie powinno być dokładnie odwrotnie. W serwisie FPG24 został opublikowany mój felieton pt. KPO to dwojakie zwiększenie etatyzmu na niekorzyść całego społeczeństwa.
