Mało kto zauważa śmieszność prounijnych klakierów i to, że ich zachwyt mija się z rzeczywistością. To już niewielu obchodzi. Informacja poszła w eter, nikt jej nie sprawdza ani nie podważa, więc wszyscy już wiedzą, jaka ta Unia jest wspaniała, a najgorsze, co może nas czekać, to wystąpienie z niej. No bo przecież deszcz unijnych miliardów euro, który na nas bez przerwy spływa… Za darmo. Wyłącznie z dobroci serca pana wojewody… tfu, oczywiście przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen. W serwisie Kurier Obywatelski został opublikowany mój artykuł pt. Tak prounijna propaganda mydli nam oczy.
