Czy warto jechać do Żegiestowa?*

Żegiestów – Zdrój jest małą osadą malowniczo położoną nad Popradem w Beskidzie Sądeckim na samej granicy ze Słowacją. Jedyną atrakcją Żegiestowa są mineralne wody lecznicze: szczawy wodorowo-węglanowo–wapniowo– magnezowe, żelaziste i borowe. Z kranu leci woda, która po pozostawieniu jej na kilka godzin w misce tworzy na dnie czerwonawo – rdzawy osad. W okresie międzywojennym w Żegiestowie wybudowano kilka uzdrowisk, sanatoriów i domów wczasowych. Jednak do Żegiestowa warto jechać również, a może przede wszystkim po to, by zwiedzić przepiękne górskie okolice i miejscowości leżące w pobliżu. Z Żegiestowa jest tylko 20 kilometrów do słynnego uzdrowiska Krynica. A tam jest już o wiele więcej atrakcji. W Domu Zdrojowym można skosztować wiele różnych wód mineralnych. Sławę Krynica zawdzięcza głównie źródłom szczawy alkalicznej i wapniowo– żelazistej. Najlepsze odczucia smakowe daje źródło „Zuber”. Inną atrakcją Krynicy jest muzeum, w którym można zobaczyć rysunki Nikifora, słynnego malarza – samouka, analfabety, który zmarł w 1968 roku. W mieście znajdują się dwie kolejki linowe. Starsza z nich – kolej linowo – terenowa na Górę Parkową (741 m) należy do państwowych Polskich Kolei Linowych i utrzymana jest w fatalnym stanie. Ale przynajmniej na Górze Parkowej wybudowano ostatnio atrakcyjne zjeżdżalnie, które jednak czynne są tylko latem. Natomiast w 1997 roku w dzielnicy Czarny Potok oddano do użytku nowoczesną gondolową kolejkę linową na Jaworzynę Krynicką (1114 m). Wybudowano cały kompleks turystyczny: trasy narciarskie, restauracje, hotel, schronisko.

Wracając z Krynicy do Żegiestowa po drodze mija się inne uzdrowisko – Muszyna. Znajdują się tam mocno zniszczone ruiny zamku z XIV wieku. Droga pod górę przez las zajmuje kilka minut i widok z góry na okolicę jest ciekawy. 15 kilometrów od Żegiestowa znajduje się przejście graniczne ze Słowacją – Piwniczna – Mnišek nad Popradom. Kilkanaście kilometrów dalej leży miasto Stará Lubovňa, w którym jest dość dobrze zachowany duży zamek – muzeum z początków XIV wieku. Zamek ten przez wieki należał do polskich możnowładców i magnatów. W 1412 roku na zamku spotkali się Władysław Jagiełło i król Węgier Zygmunt Luksemburczyk. Podpisali tam umowę, na mocy której Zygmunt Luksemburczyk za pożyczkę 37 000 kóp złotych groszy czeskich dał w zastaw Jagielle zamek Lubovnię oraz 16 innych spiskich miast i wsi. Kupy liczono w ten sposób, że rysowano na ziemi okrąg o średnicy 1 metra i do środka sypano monety. To była jedna kupa. Kiedy Węgrzy w późniejszym okresie chcieli oddać pożyczkę polski król nie zgodził się, ponieważ wolał nie zwracać Węgrom spiskich miast i wsi. Wraz z pierwszym rozbiorem Polska utraciła kontrolę nad tymi terenami a pieniądze nigdy do Polski nie wróciły. W zamku były przechowywane polskie klejnoty koronacyjne. W 1768 roku w zamkowej wieży był więziony awanturnik i podróżnik Słowak Maurycy Beniowski, skąd udało mu się zbiec. Za walkę w konfederacji barskiej został deportowany na Kamczatkę, skąd również uciekł. Później podbił Madagaskar i został jego królem. Znany jest z utworu Juliusza Słowackiego pod tytułem „Beniowski”. W 1945 roku zamek został znacjonalizowany przez Czechosłowację.

Z Żegiestowa można wybrać się na jednodniową wycieczkę w pobliskie Pieniny. Do Czorsztyna jest zaledwie niecałe 80 kilometrów. Znajdują się tam kolejne ruiny XIV-wiecznego zamku, z którego można podziwiać przepiękny widok na Tatry Wysokie, Zalew Czorsztyński na Dunajcu i znajdujący się po drugiej stronie Zalewu następny zamek – muzeum w Niedzicy. Zamek w Niedzicy składa się z dwóch części – starszej XIV-wiecznej i młodszej – renesansowej. To właśnie tutaj Władysław Jagiełło przekazał Zygmuntowi Luksemburskiemu 37 000 kup złotych groszy czeskich. Jak głosi legenda na zamku około północy straszą duchy. U podnóża warowni wybudowano elektrownię wodną, która została oddana do użytku w 1997 roku. Wybudowanie zapory o długości 400 m i wysokości 52 m spowodowało zalanie terenu o długości do 12,5 km i szerokości do 1,7 km. Kilka wsi znalazło się pod wodą. Mimo protestów ekologów, którzy sprzeciwiali się degradacji przyrody Pienin, inwestycja przynosi korzyści. Hydroelektrownia daje ekologicznie czystą i tanią energię elektryczną dla okolicy. Zapora i zbiornik sprawdziły się podczas powodzi w lipcu 1997 roku.

Wracając z Pienin do Żegiestowa po drodze mija się stare i piękne miasteczko – Stary Sącz, którego dzieje sięgają XI wieku. W XIII wieku miasteczko było ważnym ośrodkiem handlu na szlaku z Węgier do Krakowa. W 1280 roku księżna Kinga ufundowała tu klasztor zakonu Klarysek. 16 czerwca 1999 roku podczas wizyty Papieża Jana Pawła II w Starym Sączu błogosławiona księżna Kinga została kanonizowana. W skład zespołu urbanistycznego klasztoru wchodzą: kościół Św. Trójcy, klasztor czyli tzw. Dom Kapelana, dobrze zachowane mury obronne, baszta i wieża bramna – zwana Zegarową. W Starym Sączu pięknie prezentuje się również średniowieczny Rynek, gdzie znajduje się między innymi Muzeum Towarzystwa Miłośników Historii i Zabytków Starego Sącza. Niedaleko Rynku znajduje się jeszcze jeden kościół – kościół Św. Elżbiety z połowy XIII wieku.
Wszystkim miłośnikom przyrody, historii, zabytków i wypoczynku polecam kilkudniowy pobyt w Żegiestowie połączony z jednodniowymi wypadami w przepiękne rejony Beskidu Sądeckiego i Pienin.

* Artykuł ten ukazał się w Internetowym Magazynie Kulturalnym KONESER.PL w 2001 r.

Komentowanie jest zamknięte.

web stats stat24