Wybrzeże Słowenii*

Słowenia ma powierzchnię średniego polskiego województwa a zamieszkuje ją około 2 miliony osób. Ten mały kraj na południu Europy ma również niezbyt duże wybrzeże Morza Adriatyckiego – o długości 47 kilometrów. Stolicą prowincji Primorska (Nadmorska) jest Koper, w którym znajduje się główny port Słowenii.

Będąc w Słowenii mieszkałem w Portorożu (Port Róż) nad Morzem Adriatyckim. Jest to miasto typowo turystyczne: z wielkimi hotelami, restauracjami, dyskotekami, plażami i kasynami, ale bez zabytków. Jednak niedaleko stąd znajduje się muzeum zaliczone przez Stowarzyszenie Muzeów Europejskich do jednego z dwunastu najlepszych w Europie. Co w nim jest takiego niezwykłego i niepowtarzalnego?

SEČOVLJE

Sečovlje leży około 10 kilometrów od Portorożu. Należy jechać na południe wzdłuż wybrzeża w stronę granicy słoweńsko – chorwackiej. Następnie trzeba przejść słoweńską kontrolę graniczną i zaraz za nią skręcić w prawo na żwirową drogę. Jadąc tą drogą około 3 kilometry po prawej stronie widać wielkie baseny solne, które zajmują olbrzymią powierzchnię. Na horyzoncie stoi kilkadziesiąt ruin opuszczonych kamiennych domów, w których mieszkali robotnicy pracujący przy odzyskiwaniu soli z terenów zalanych morską wodą. Dwa z tych domów odrestaurowano i założono w nich muzeum– jest to niezwykłe Muzeum Salin (wstęp kosztuje 300 tolarów Secovljesłoweńskich czyli około 5 złotych). W środku jednego z nich (tylko jeden udostępniono zwiedzającym) przedstawiono warunki życia i pracy robotników: zgromadzono sprzęty domowe, narzędzia codziennego użytku, fotografie, maszyny i urządzenia, którymi pracowali robotnicy. Cały teren, który leży pomiędzy rzeką Soczą a Dragonją i Morzem Adriatyckim jest Parkiem Krajobrazowym. Robi niesamowite wrażenie i przypomina miasto – widmo. Panuje tu nieprzenikniona cisza. Obszar, który zajmuje około 650 hektarów to plątanina tysięcy grobli, rowów, basenów i kanałów. Po groblach można dojść do ostatniego z wiatraków, który przy silniejszych powiewach wiatru okrutnie skrzypiąc napędza sprawną jeszcze pompę i przelewa wodę między basenami solnymi.

W oddalonych od budynków muzealnych basenach solnych (wyschniętych i częściowo zarośniętych) można podziwiać i słuchać odgłosów setki mew, czapli i innych gatunków ptaków, które na spękanej ziemi szukają pożywienia. Cały ten krajobraz opuszczonych basenów solnych, ruin kamiennych domów i fruwających w oddali ptaków powoduje u zwiedzającego nostalgię i zadumę.
Sól wydobywano tu już w czasach prehistorycznych. Od średniowiecza przez 500 lat zajmował się tym Piran – miasto odległe o 15 kilometrów. Piran eksportował sól do Republiki Weneckiej i dzięki temu był to okres największego rozkwitu miasta. Obecnie wydobywanie soli w Sečovlje stało się nieopłacalne i mimo że jest to sól wysokiej jakości Słowenia importuje ten minerał z innych krajów.

PIRAN

Piran to perła weneckiej architektury gotyckiej – jest najlepiej zachowanym miastem o średniowiecznej zabudowie na wybrzeżu Morza Adriatyckiego. Według niektórych jest piękniejszy od słynnego chorwackiego Dubrownika. Piran, którego historia sięga starożytności, leży na półwyspie. Od strony lądu chronią go średniowieczne mury obronne o długości 200 metrów. Stamtąd rozciąga się niesamowity widok na cały Piran – pomarańczowe dachy domów wybudowanych jeden obok drugiego, wąskie uliczki, mały port żaglowy i lazurowy kolor Morza Adriatyckiego, po którym pływają dziesiątki łodzi, statków, żaglówek i motorówek.

Chodząc wąskimi uliczkami Piranu czuję się jak w Wenecji. Nie jeżdżą tu samochody – zapewne i tak nie zmieściłyby się między budynkami. W Piranie wybudowano dzwonnicę przy kościele św. Jerzego w tym samym stylu, co dzwonnica na Placu św. Marka w Wenecji. Za drobną opłatą (100 tolarów) można wejść schodami na samą górę wieży. Utworzono również Muzeum PiranMorskie (wstęp 300 tolarów), gdzie przedstawiona jest morska historia miasta i całej Słowenii. Są tam modele statków, stare mapy i dokumenty, ubrania. Jedno pomieszczenie przeznaczono na ekspozycję o Sečovlje. Kiedy kończę zwiedzać muzeum sprzedawca biletów mówi mi, że kilkadziesiąt metrów dalej zorganizowano interesującą wystawę.

Wystawa dotyczy „Kodeksu Piran”, który jest najbardziej wartościowym dokumentem kartograficznym znajdującym się w Słowenii i dlatego przechowywany jest w specjalnych warunkach. Z tego powodu wystawiany jest dla publiczności bardzo rzadko. Składa się między innymi z 15 kolorowych map, takich jak: mapa Półwyspu Istria (najstarsza na świecie), Wysp Brytyjskich, Półwyspu Iberyjskiego, Francji, Morza Śródziemnego, Włoch, Morza Adriatyckiego. Mapy zostały wykonane w I połowie XVI wieku przez kartografa Piotra Coppo z Izoli, który urodził się w Wenecji.

* Artykuł ten ukazał się w Internetowym Magazynie Kulturalnym KONESER.PL w 2001 r.

Komentowanie jest zamknięte.

web stats stat24