Ogrzewanie ciepłem wód kopalnianych*

Dzięki unijnemu programowi Remining-Lowex, dotyczącemu wykorzystania ciepła wód dołowych z zamkniętych kopalń, być może już wkrótce także w Polsce zostaną uruchomione instalacje umożliwiające ekologiczne ogrzewanie i chłodzenie odnawialną energią geotermalną.

W projekcie rozwojowo-badawczym szóstego programu ramowego Unii Europejskiej Remining-Lowex partnerami są miasto Heerlen w Holandii, w którym kopalnie zostały zamknięte 30 lat temu, gdzie taka instalacja już działa oraz Zagorje w Słowenii, a gminami współpracującymi jest Bourgas w Bułgarii oraz Czeladź (województwo śląskie) w Polsce. W dwóch pierwszych miastach dzięki unijnemu dofinansowaniu realizowane są projekty inwestycyjne, a w dwóch kolejnych – wstępne badania będące punktem wyjścia do opracowania studium wykonalności. Oprócz władz lokalnych w projekcie biorą udział także przedstawiciele, między innymi Uniwersytetu Śląskiego, Uniwersytetu z Lublany, Instytutu Geologicznego Bułgarskiej Akademii Nauk, Spółki Restrukturyzacji Kopalń, Stowarzyszenia Europejskich Regionów Górniczych czy holenderskiej firmy konsultingowej Cauberg-Huygen z Maastricht.

W Heerlen, gdzie zrealizowano projekt pilotażowy Minewater, w październiku 2008 roku miało miejsce oficjalne otwarcie geotermalnego systemu ciepłowniczego bazującego na wodach kopalnianych. W ten sposób ogrzewa się budynek centrum społeczno-kulturalnego w jednej z dzielnic Heerlen oraz budynek siedziby Holenderskiego Funduszu Emerytalnego. Funkcjonuje tam układ złożony z dwóch obiegów – jeden obieg z wodami kopalnianymi oddzielony od drugiego z wodą grzewczą z powodu zawartości związków mineralnych typowych dla wody kopalnianej. Ciepło przekazywane jest na wymiennikach. Jako rezerwa zainstalowane są dodatkowo kotły gazowe. Do systemu podłączane są spółdzielnie mieszkaniowe, biurowce, budynki o charakterze kulturalnym czy usługowym, których właściciele zainteresowani są tanią i czystą ekologicznie energią geotermalną. Drugą stroną są koszty. – Dwie głębokie studnie, dwie płytkie studnie, jedna studnia pośrednia, około 7 kilometrów trzech sieci rur to koszt 11 mln euro – wylicza dla miesięcznika „Pracodawca” inż. Peter Op’t Veld, dyrektor z holenderskiej firmy Cauberg-Huygen Raadgevende Ingenieurs BV z Maastricht, a jednocześnie koordynator projektu Remining-Lowex. – Koszty w budynkach trudniej oszacować, ponieważ trzeba by to porównać z tradycyjnymi instalacjami, a to jest praktycznie nieporównywalne – dodaje. – Problemem jest to, że wody kopalniane są niskowartościowym źródłem energii – nadają się tylko do ogrzewania i chłodzenia. I należy wziąć pod uwagę także energię potrzebną na pompowanie i transport, koszty kapitałowe oraz utrzymania infrastruktury – wyjaśnia Holender.

Projekt o nazwie Minewater o wartości 20 mln euro, finansowany w 30 procentach z unijnego programu Interreg IIIb, okazał się mimo to sukcesem. – Dzięki umiejętnościom marketingowym władze samorządowe Heerlen zrobiły z tego wielką sprawę – sukces lokalnej społeczności. Realizacja trwała 9 lat, a same prace inżynieryjno-techniczne prowadzono od 2004 roku – mówi miesięcznikowi „Pracodawca” dr Zbigniew Małolepszy, adiunkt w Katedrze Geologii Podstawowej na Wydziale Nauk o Ziemi Uniwersytetu Śląskiego w Sosnowcu, który ze strony uczelni zajmuje się projektem Remining-Lowex będącym niejako kontynuacją projektu Minewater. Podobne projekty zrealizowano też w Niemczech czy Szkocji.

Trochę skomplikowała się natomiast sytuacja w słoweńskiej gminie Zagorje. Tamtejsi samorządowcy wycofali się z planów uruchomienia instalacji, ponieważ doszli do wniosku, że źródło z wód kopalnianych nie jest możliwe do wykorzystania w ich sytuacji i postawili na wytwarzanie energii z biomasy, gdyż mają na terenie gminy fabrykę mebli kuchennych. Z projektu wycofała się spółka zarządzająca zamkniętą kopalnią i teraz pieniądze z Remining-Lowex mają pomóc w udoskonaleniu istniejącego systemu wytwarzania energii ze ścinek drzewnych pochodzących z fabryki. Z kolei w Bułgarii trwają prace związane z oceną opłacalności projektu, którym zainteresował się między innymi port lotniczy w Bourgas, którego zarządcą jest Fraport, ta sama firma, która zarządza lotniskiem we Frankfurcie nad Menem.

Jak wygląda sytuacja u polskiego partnera? Na terenie zamkniętej kopalni węgla kamiennego „Saturn” w Czeladzi znajduje się główna pompownia wód kopalnianych, które są wydobywane po to, by nie doszło do zalania kopalń czynnych w najbliższym sąsiedztwie na terenie województwa śląskiego. Wchodzący w skład Spółki Restrukturyzacji Kopalń SA w Bytomiu Centralny Zakład Odwadniania Kopalń pompuje około 80 milionów metrów sześciennych wody (o zróżnicowanej jakości) rocznie. Z samej byłej kopalni „Saturn” szybem „Paweł” wydobywa się na powierzchnię wodę w ilości 23 metrów sześciennych na minutę o temperaturze 13-15 stopni Celsjusza, która jest korzystna z punktu widzenia użycia jej w pompach ciepła. Na terenie województwa śląskiego takich pompowni jest kilkanaście. Do tej pory w Polsce ten potencjał nie był wykorzystywany. – W samej Czeladzi, bez konieczności kosztownych wierceń kierunkowych do wyrobisk górniczych, jak to miało miejsce w Heerlen, stabilne źródło wody jest zapewnione na dziesięciolecia – mówi dr Małolepszy. W Czeladzi aktualnie trwają prace związane z opracowaniem danych geologicznych i hydrogeologicznych oraz przygotowywane są koncepcje urbanistyczne związane z potencjalnym wykorzystaniem tych wód w systemie ciepłowniczym. Samorząd Czeladzi wykazuje duże zainteresowanie projektem Remining-Lowex i podłączeniem istniejących budynków mieszkalnych oraz planowanego nowego osiedla mieszkaniowego do nowego źródła ciepła. Co ciekawe, odbyły się również rozmowy z proboszczem parafii pod wezwaniem Matki Boskiej Bolesnej w Czeladzi-Piaski, by nowy ekologiczny system grzewczy wykorzystać do ogrzewania tamtejszego kościoła. Koszt projektu badawczego w Czeladzi szacowany jest na około 100 tys. euro, z czego unijna dotacja wynosi niecałe 50 procent.

Budynek biurowy Centralnego Zakładu Odwadniania Kopalń znajduje się właśnie w Czeladzi w miejscu pompowni. Audyt energetyczny wykazał, że system grzewczy wodami kopalnianymi może doprowadzić do znaczących oszczędności. Dlatego Spółka Restrukturyzacji Kopalń przygotowuje się do realizacji termomodernizacji budynku biurowego CZOK, w którym następnie powstanie instalacja i będzie on ogrzewany wodami dołowymi. – Przewidujemy, że budynek CZOK będzie ogrzewany wodami kopalnianymi już w sezonie grzewczym 2011-2012. Jednak należy pamiętać, że na ogrzewanie tego budynku zostanie wykorzystane zaledwie 8 procent potencjału termalnego wody pompowanej z kopalni na powierzchnię – mówi miesięcznikowi „Pracodawca” Włodzimierz Kulisz, dyrektor Biura Zagospodarowania Majątku w Spółce Restrukturyzacji Kopalń SA w Bytomiu. – Kiedy już nasz pilotażowy projekt będzie działał, to wtedy łatwiej będzie przekonać potencjalnych partnerów biznesowych do podobnych inwestycji na innych terenach – dodaje dyrektor Kulisz.

W Spółce Restrukturyzacji Kopalń pojawiło się kilka pomysłów na wykorzystanie pompowanych wód kopalnianych do celów grzewczych: w Nowej Rudzie na terenie Noworudzkiego Parku Przemysłowego (województwo dolnośląskie), w Jaworznie na terenie byłej kopalni „Jan Kanty”, w Katowicach na terenie zamkniętej kopalni „Kleofas” oraz byłej kopalni „Katowice”, gdzie aktualnie powstaje Muzeum Śląskie, w Siemianowicach Śląskich w Parku Tradycji Górnictwa i Hutnictwa (była kopania „Michał”), na terenie zamkniętej kopani „Dębieńsko” w Czerwionce-Leszczynach (gdzie temperatura wód dołowych przekracza 20 stopni Celsjusza) oraz na terenie byłej kopalni „Niwka-Modrzejów” w Sosnowcu. Przeprowadzono badania dotyczące możliwości budowy takich instalacji w tych rejonach – określono temperaturę pompowanej wody, jej ilość oraz jakość. – Projekt jest otwarty w tych lokalizacjach i poszukujemy partnerów biznesowych, którzy byliby zainteresowani wykorzystaniem takiej energii odnawialnej – zachęca potencjalnych inwestorów dyrektor Kulisz. Prowadzeniem rozpoznania w tym zakresie zainteresowane są także samorządy województwa śląskiego: Katowic, Sosnowca, Siemianowic Śląskich czy Dąbrowy Górniczej.

Zalety realizacji projektu Remining-Lowex, współfinansowanego przez Komisję Europejską, wymienia Peter Op’t Veld: niezależne i pewne źródło energii odnawialnej, które nie jest wrażliwe na globalne ceny energii i niepewność jej dostarczania. Ogrzewanie i chłodzenie budynków odbywa się za pomocą łagodnych temperatur, co podnosi komfort cieplny, jakość powietrza wewnątrz i bezpieczeństwo. Są także wady tego systemu grzewczo-chłodzącego, o których powiedział „Pracodawcy” Holender: w Heerlen były wysokie koszty infrastruktury, co nie ma jednak miejsca na Śląsku, ponieważ pompy i tak działają, wydobywając wodę z nieczynnych kopalni. Inną wadą jest to, że budynki efektywne energetycznie zużywają bardzo mało energii, zbyt mało, by sprzedawać ją w modelach badawczych. – Jednak cena energii dla końcowego odbiorcy jest zawsze taka sama (lub nawet niższa) jak cena energii konwencjonalnej – zaznacza inż. Op’t Veld.

* Artykuł ten został opublikowany w październikowym numerze miesięcznika „Pracodawca” z 2010 r.

3 odpowiedzi to “Ogrzewanie ciepłem wód kopalnianych”

  1. Marek pisze:

    Z samej byłej kopalni „Saturn” szybem „Paweł” wydobywa się na powierzchnię wodę w ilości 23 metrów sześciennych na minutę po to, by nie doszło do zalania kopalń czynnych w najbliższym sąsiedztwie na terenie województwa śląskiego . Czy szyb „Pawel” jest szybem czynnym ? Czy sa w poblizu nieczynne szyby ?Co dzieje sie z wydobyta na powierzchnie woda ?. Czy jest wykorzystywana?

  2. Marek pisze:

    Czy moze Pan mi na te pytania odpowidziec ? Prosze .

  3. Tomek pisze:

    Mnie tez to interesuje co bedzie z wypompowana woda ?

    Czekam na odpowiedz

Zostaw odpowiedź

web stats stat24