Śmierć Blidy ostrzeżeniem dla Gudzowatego

 

Śmierć Barbary Blidy była ostrzeżeniem dla Aleksandra Gudzowatego, by nie przestawał być lojalny wobec zwierzchników służb specjalnych, rzeczywistych władców Polski – taką hipotezę przyjął Mariusz Poliński we współczesnej political fiction pod tytułem „Blidafikacja. Władcy lemingów”. Autor ukazuje w książce hipotetyczny obraz III RP rządzonej przez dawnych towarzyszy i służby specjalne. Akcja utworu rozgrywa się w pierwszej połowie 2007 roku za rządów braci Kaczyńskich i przedstawia alternatywne wypadki, jakie doprowadziły do śmierci Barbary Blidy, do której Poliński też nie ma zbyt pozytywnego nastawienia. Bohaterami publikacji są postacie znane z życia politycznego, gospodarczego i medialnego, których nazwiska autor zmodyfikował, jednak w taki sposób, by łatwo je było rozpoznać.

To alternatywna wersja raportu Sejmowej Komisji Kalisza – jak pisze sam autor. Z utworu Polińskiego, który trudno nazwać powieścią ze względu na jego długość (tylko 73 strony), można wywnioskować, że autor nie zgadza się z bagnem politycznej rzeczywistości pookrągłostołowej, w której głównym rozgrywającym i pociągającym za sznurki jest generał Wojciech Jaruzelski i wobec niej protestuje właśnie tą książką. Jak pisze autor, „urzędy skarbowe nie potrzebują dowodów, by zniszczyć każdą firmę w majestacie prawa. (…) z każdego można zrobić pedofila czy dilera narkotyków. Bo w szeregach trzeba ciągle utrzymywać dyscyplinę. Samowolka jest niedopuszczalna”.

Język publikacji jest spójny, dojrzały i zachęcający do dalszego czytania. W utworze znajduje się trochę błędów interpunkcyjnych, ale te można łatwo poprawić. Wydaje się, że „Blidafikacja” mogłaby być interesującą sztuką teatralną, gdyż podstawą narracji są dialogi, a cała akcja dzieje się w kilku zaledwie miejscach.

Teraz czekamy na alternatywną wersję „samobójstwa” Andrzeja Leppera, założyciela i przewodniczącego Samotnej Brony, jak Poliński nazywa Samoobronę.

 

Zostaw odpowiedź

web stats stat24