Nowy-stary hegemon*

Jak Chińczycy widzą siebie, swoją kulturę i historię, a także inne narody i kraje? Do czego zawsze dążyła każda władza w Pekinie i jak jest obecnie? Jakie szanse mają Chiny na zdominowanie świata, stanie się hegemonem? Na te i wiele innych pytań znajdziemy odpowiedź w wydanej w 2007 roku książce Stevena Moshera pod tytułem Hegemon. Droga Chin do dominacji.

Mosher, amerykański sinolog, na kartach swojej książki próbuje przewidzieć kolejne etapy mocarstwowości Chin, a także rozważa możliwe scenariusze rozwoju sytuacji – ewentualny strategiczny sojusz z Rosją lub Japonią skierowany przeciwko Stanom Zjednoczonym.

Autor, oskarżony swego czasu o szpiegostwo przeciwko Chinom, jest zdania, że Chiny zawsze dążyły i nadal dążą nie do bycia drugim, obok Stanów Zjednoczonych, lecz jedynym supermocarstwem zarówno na polu gospodarczym, jak i militarnym. I jest to tylko kwestia czasu, kiedy te dążenia się zrealizują. Bo w rozumowaniu chińskich polityków i generałów, to z dominacji Stanów Zjednoczonych wynikają wszystkie problemy Chin w zakresie bezpieczeństwa. Dlatego wojna z USA jest nieunikniona, jak otwarcie twierdzi wielu chińskich decydentów. Przed ostateczną konfrontacją i zastąpieniem obecnego Pax Americana porządkiem Pax Sinica, Chińczycy chcą najpierw zrealizować cel podporządkowania sobie wszystkich ziem, które kiedykolwiek znajdowały się pod chińskim panowaniem. Dlatego od wielu lat intensywnie się zbroją unowocześniając swoją armię dwoma sposobami: zakupami broni najnowszej generacji w Rosji oraz kradzieżami nowoczesnych technologii wojskowych w USA.

Ponadto Mosher obala wszelkie złudzenia dotyczące procesu demokratyzacji Chin i stwierdza, że obecnie Komunistyczna Partia Chin dzierży władzę silniej niż kiedykolwiek i zabija lub więzi wszystkich, którzy zagrażają jej władzy nad Chinami i chińskim narodem. A chińskie tradycje pod tym względem sięgają ósmego wieku przed naszą erą. To nie Włodzimierz Lenin wynalazł system totalitarny, lecz chiński cesarz Qin Shi Huang ponad dwa tysiące lat wcześniej. Od tamtego czasu dążenia chińskich władców są niezmienne – chcą zarówno kontrolować całe społeczeństwo, jak i dominować nad światem i w różnych okresach historycznych oba te cele próbowano osiągnąć różnymi sposobami. Jednym z nich było wprowadzenie komunizmu, który od początku był jedynie unowocześnioną wersją chińskiej dyktatury, co jednak pod względem gospodarczym okazało się totalną klęską.

Co ciekawe, w swojej długiej historii zarówno chińscy przywódcy, jak i zwykli mieszkańcy tego kraju, podobnie jak starożytni Rzymianie czy Grecy, byli święcie przekonani o bezwzględnej wyższości swojej cywilizacji i kultury oraz uważali, że poza granicami ich państwa nie istnieje żadna cywilizacja, a panoszą się jedynie hordy dzikich barbarzyńców. Taki obraz był przekazywany z pokolenia na pokolenie i utwierdzany w świadomości narodu przez wieki i dzieje się to nadal, szczególnie teraz, gdy chińska gospodarka, po znacznym jej urynkowieniu, podnosi się z komunistycznego marazmu, osiągając od wielu lat fantastyczny dwucyfrowy wzrost. Choć najwięcej na wprowadzeniu gospodarki rynkowej zyskują partyjne elity, to jednak od momentu rozpoczęcia zmian jakość życia znacznie poprawiła się wszystkim bez wyjątku warstwom społecznym. Nieprzypadkowo Chiny nazwały się Państwem Środka, gardząc innymi cywilizacjami. A o tym, jak agresywne w historii były poczynania chińskich władców, świadczy fakt stoczenia od 1100 roku p.n.e. do 1911 roku n.e. aż 3790 wojen.

Książka w ciekawy sposób przybliża mentalność zwykłych Chińczyków, a także mocarstwowe myślenie chińskich władz od starożytności. Warto bliżej poznać kraj, który szybkimi krokami zbliża się do momentu, kiedy stanie się światowym hegemonem.

Steven W. Mosher, Hegemon. Droga Chin do dominacji, Sprawy Polityczne, Warszawa 2007.

* Niniejszy artykuł został opublikowany w numerze 7/8 miesięcznika „Opcja na Prawo” z 2008 r.

Zostaw odpowiedź

web stats stat24