Unia podniesie nam ceny paliw*
Zgodnie z unijnym prawem oraz wynegocjowanym przez Polskę okresem przejściowym, 1 stycznia 2009 roku minimalna akcyza na benzynę bezołowiową w naszym kraju wzrosła z 0,287 euro do 0,359 euro za litr. Z kolei 1 stycznia 2010 roku minimalny poziom akcyzy dla Polski na olej napędowy wzrasta z 0,274 euro do 0,302 euro za litr.
Jeśli aktualny kurs złotówki w stosunku do euro utrzyma się na aktualnym lub spadnie, to Ministerstwo Finansów będzie musiało podnieść akcyzę na paliwa. Wszystko zależy od kursu złotówki w stosunku do euro, jaki będzie 1 października br. Zgodnie bowiem z artykułem 13 tzw. dyrektywy energetycznej nr 2003/96/EC w pierwszy roboczy dzień października każdy kraj powinien sprawdzać, czy poziom akcyzy nie jest przypadkiem niższy od minimalnego poziomu wyznaczonego unijnym prawem. – Ten czynnik sprawdza się raz do roku, w pierwszym roboczym dniu października, a odnosi się do stawek akcyzy dla krajów UE na rok następny – poinformował „Najwyższy CZAS” Witold Lisicki z Ministerstwa Finansów. – Na razie nie trwają prace związane z minimum unijnym – dodał.
Kiedy Polska nie była jeszcze w Unii Europejskiej, nie musiała dostosowywać wysokości akcyzy na paliwa do unijnych dyrektyw, które regulują minimalną jej wysokość. W 1997 roku litr benzyny bezołowiowej kosztował 1,54 zł, VAT procentowo był taki sam (22 proc.), a akcyza wynosiła zaledwie 0,66 zł na litrze, czyli teraz jest prawie 2,5 raza wyższa (wzrost o 0,905 zł na litrze). Niestety Polska jest członkiem Unii Europejskiej i musi stosować się do prawa ustalonego w Brukseli. Jeśli niski kurs złotówki nadal się utrzyma, to Polska będzie musiała podnieść akcyzę na paliwa, by była ona zgodna z unijnym prawem. Aktualna akcyza na benzynę bezołowiową wynosi 1,565 zł, co oznacza, że w 2009 roku powinna ona zostać podniesiona, w sytuacji gdy złotówka spadnie poniżej 4,36 zł lub 4,41 zł za euro, uwzględniając paragraf 2 artykułu 13 dyrektywy, który mówi, że państwa członkowskie mogą zachować kwoty opodatkowania obowiązujące w czasie waloryzacji rocznej przewidzianej, jeśli przeliczenie kwot poziomu opodatkowania wyrażonych w euro skutkowałaby podwyższeniem o mniej niż 5 proc. lub 5 euro (za 1000 litrów ), w zależności od tego, która z tych kwot jest niższa. Od 1 stycznia 2009 roku skończył się bowiem dla Polski okres przejściowy i tym samym minimalna wysokość akcyzy na benzynę bezołowiową dla Polski wzrosła z 0,287 euro do 0,359 euro na litrze (swoją drogą kto ustala te liczby?). Przy aktualnym kursie euro (1 euro = 4,5 zł), 0,359 euro to 1,615 zł, czyli 5 gr więcej niż wysokość aktualnej akcyzy. Gdyby kurs złotówki spadł do 5 zł za euro, to tym samym akcyza powinna wynosić co najmniej 1,795 zł na litrze. A pamiętajmy, że podatek VAT liczy się także od tej podniesionej akcyzy, czyli nominalnie także by wzrósł. W rezultacie cena litra benzyny bezołowiowej 95 na stacji wzrosłaby o około 30 groszy w porównaniu do sytuacji sprzed podniesienia akcyzy (zakładając, że cena ropy w dolarach by się nie zmieniła, to przy takim kursie euro prawdopodobnie byłaby w złotówkach wyższa, bo złotówka też straciłaby w stosunku do dolara – w takiej sytuacji litr paliwa podrożałby o około 50 groszy).
Jeśli chodzi o akcyzę na olej napędowy, Polska jeszcze znajduje się w okresie przejściowym. Zgodnie z dyrektywą Rady nr 2004/74/WE z dnia 29 kwietnia 2004 roku minimalna akcyza na olej napędowy w Polsce, która 1 stycznia 2008 roku wzrosła z 0,245 euro do 0,274 euro na litrze, 1 stycznia 2010 roku ma wzrosnąć do 0,302 euro, a 1 stycznia 2012 roku – do 0,33 euro (były propozycje, by podnieść tę akcyzę na 0,38 euro za litr od 2014 roku). Tak więc im dalej w las, tym większy gąszcz przepisów unijnych i wyższe stawki podatkowe. Jeśli kurs złotówki się nie zmieni, to październikowe zmiany obejmą także akcyzę na olej napędowy, która aktualnie w Polsce wynosi w przeliczeniu około 0,24 euro za litr. Przy aktualnym kursie konieczne byłoby podniesienie akcyzy na olej napędowy o ponad 25 groszy na litrze, co skutkowałoby podniesieniem cen na stacjach benzynowych o co najmniej 35 groszy na litrze. Lepiej nie mówić, co się stanie z akcyzą na olej napędowy, jeśli w październiku euro będzie kosztowało 5 zł – otóż cena diesla na stacji wzrosłaby o około 50-60 groszy na litrze. Miejmy nadzieję, że do tego nie dojdzie, bo uderzyłoby to w całą gospodarkę. Niestety gdyby Polska nie dostosowała wysokości akcyzy do minimalnych stawek unijnych, by chronić gospodarkę, to Bruksela mogłaby nałożyć na nas karę finansową.
Mimo że w ciągu ostatniego roku dużym wahaniom podlegał zarówno kurs dolara, jak i koszt baryłki ropy naftowej na światowym rynku, to wpływy podatkowe z paliw w Polsce zmieniały się w niewielkim stopniu (jest to mniej więcej 2,5 zł na litrze). Działo się tak dlatego, że zarówno akcyza, jak i opłata paliwowa ustalana jest kwotowo i wynoszą odpowiednio 1,565 zł i 0,115 zł w litrze (wysokość opłaty paliwowej co roku jest podnoszona o stopę inflacji; na 2009 rok Ministerstwo Infrastruktury zwiększono ją z około 110,88 zł do 115,76 zł za 1000 litrów ). Tylko wpływy z podatku VAT się zmieniały, ponieważ jest on ustalony procentowo (22 proc.). W lipcu 2008 roku wynosił on około 0,87 zł na litrze, w styczniu 2009 roku spadł do 0,6 zł, a w czerwcu 2009 roku ponownie wzrósł – do około 0,79 zł.
Jeszcze w lipcu 2008 roku, kiedy cena ropy naftowej wynosiła 147 USD za baryłkę, a 1 dolar amerykański kosztował 2,05 zł, podatki stanowiły około 52 proc. ceny benzyny w Polsce. W styczniu 2009 roku było to już około 67 proc., a teraz – około 57 proc. Kwotowo łączne podatki w cenie litra benzyny 95-oktanowej stanowiły odpowiednio: 2,545 zł, 2,29 zł i 2,47 zł. Odwrotnie ma się sprawa w procentowym udziałem kosztów ropy naftowej w cenie benzyny. Podczas gdy w lipcu 2008 roku koszt ropy naftowej stanowił około 38 proc. ceny benzyny (około 1,85 zł), w styczniu 2009 roku, kiedy baryłka ropy spadła do poziomu około 40 USD, było to tylko 22 proc. (około 0,75 zł), a w czerwcu 2009 roku 33 proc. (około 1,43 zł) – kiedy cena baryłki wzrosła do około 70 USD.
Jak wyliczył i podał na swojej stronie internetowej Andrzej Szczęśniak, ekspert rynku paliw i gazu, dzięki obniżeniu się ceny baryłki ropy na rynku światowym w styczniu 2009 roku polscy kierowcy płacili za paliwa codzienne 69 mln zł mniej niż pół roku wcześniej! Z tych pieniędzy codziennie mniej o 56,7 mln zł płaciliśmy do budżetu Rosji, a 12,5 mln zł mniej do polskiego budżetu (z powodu niższego VAT-u). Niestety ta sytuacja nie trwała długo i po krótkim okresie cieszenia się niskimi cenami na stacjach benzynowych, znowu wróciła do nas drożyzna, co cieszy przede wszystkim polskiego ministra finansów.
Podatki nałożone na paliwa dają około 15 proc. dochodów budżetowych (ponad 41 mld zł w 2008 roku). Natomiast jak podaje „Wprost”, w 2008 roku zmotoryzowani Polacy pod postacią różnego rodzaju podatków (akcyza paliwowa – 22 mld zł, VAT w paliwie – 17,2 mld zł, akcyza samochodowa – 1,5 mld zł, VAT za samochody – 2,7 mld zł, VAT za naprawy i części – 4,2 mld zł), opłat (opłata paliwowa – 1,9 mld zł, opłaty za przejazdy autostradami) i parapodatków (karta pojazdu – 0,1 mld zł, rejestracja samochodu – 0,8 mld zł, opłata recyklingowa – 0,5 mld zł) zapłacili państwu łącznie około 51 mld zł, co stanowi aż 18 proc. wszystkich przychodów budżetu państwa. Autorzy artykułu we „Wprost” słusznie ubolewają, że zaledwie jedna czwarta tych pieniędzy wróciła do kierowców w formie wydatków na nowe i wyremontowane drogi.
Tymczasem Ministerstwo Gospodarki chce wprowadzić od przyszłego roku kolejny podatek obciążający kierowców. Obok obowiązującej akcyzy, opłaty paliwowej i VAT-u cenę detaliczną paliwa obciążyłaby jeszcze tzw. opłata zapasowa. Oznaczałoby to podniesienie ceny paliw o co najmniej 2 gr na litrze. Za te pieniądze miałby zostać stworzony i utrzymywany system interwencyjnych zapasów paliwa, niezbędnych rzekomo dla bezpieczeństwa energetycznego Polski (Unia kazała?).
To nie koniec dojenia zmotoryzowanych Polaków. Dla chcących nabyć samochód Ministerstwo Finansów przygotowuje ustawę o nowym ekopodatku, który ma zastąpić akcyzę na samochody. Jak powiedział w „Gazecie Prawnej” Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego, prędzej czy później musimy go wprowadzić, bo… jest on już w 16 krajach Unii Europejskiej. Według tego projektu, im starszy samochód, tym większy podatek będzie musiał zapłacić jego właściciel. Zdaniem Bolesława Witczaka, prezesa UPR, uzasadnianie wprowadzenia podatku wymogami ekologicznymi jest tylko wybiegiem, który ma umożliwić ściąganie kolejnych danin ze społeczeństwa. – Tak jak za akcyzę na paliwa nie wybudowano autostrad, tak i dzięki temu podatkowi nie będziemy bardziej ekologiczni – stwierdza prezes Witczak. Ma rację, bo akcyza nie została zmniejszona, a jak podaje „Rzeczpospolita”, Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad może grozić utrata płynności finansowej, czego efektem będzie zatrzymanie kluczowych inwestycji drogowych. Małe są szanse, że przed Euro 2012 zostanie wybudowana planowana sieć autostrad.
A jak, dla porównania, wygląda sytuacja w Stanach Zjednoczonych? 8 czerwca 2009 roku średnia cena litra benzyny wynosiła w USA zaledwie 2,2 zł za litr (olej napędowy – 2,09 zł za litr), czyli była 2 razy tańsza niż w Polsce. Jednak proporcje czynników cenotwórczych w benzynie w Stanach Zjednoczonych są całkowicie odmienne niż w Polsce i innych krajach Unii Europejskiej. W USA na paliwa nałożone są podatki federalne oraz stanowe. Jak podaje amerykański Urząd Informacji Energetycznej, podatek federalny na benzynę wynosi 18,3 centów na galon, czyli 0,15 zł na litr, a na olej napędowy – 24,4 centów na galon, czyli 0,2 zł na litr. Z kolei podatki stanowe są różne w każdym stanie. Najniższy jest w stanie Georgia (stan Alaska całkowicie zniósł podatki na paliwa pomiędzy 1 wrześniem 2008 roku a 31 sierpniem 2009 roku) i wynosi 7,5 centa na galon, czyli 0,06 zł na litr, a najwyższy w stanie Waszyngton – 37,5 centa na galon, czyli 0,31 zł na litr. Średni podatek stanowy na paliwa wynosi około 22 centy na galonie, czyli 0,18 zł na litr. Niektóre stany stosują dodatkowo jeszcze na przykład podatki od sprzedaży, ale nie są one wysokie (2-8 proc.). Oznacza to, że łącznie podatki federalne i stanowe stanowią średnio zaledwie 15-20 proc. ceny paliwa! Niestety nam znacznie bliżej niż do Stanów Zjednoczonych jest do Holandii czy Belgii, gdzie akcyza na benzynę bezołowiową jest niemal dwa razy wyższa niż unijne minimum.
Już niedługo, dzięki polskim władzom, które wprowadziły nas do Unii Europejskiej, a same też dolewają oliwy do ognia (bo przecież VAT mógłby być 15-procentowy, a opłata paliwowa nie istnieć), znowu aktualny będzie dowcip, że dresiarze na szybie zamiast naklejek Pioneer umieszczają napis „tankuję do pełna”, a na stacjach benzynowych pojawiają się promocje typu „do każdych 10 tankowań tuningowany Golf III gratis”.
Minimalne unijne poziomy opodatkowania paliw akcyzą (bez uwzględnienia okresów dostosowawczych w niektórych krajach)
| Paliwo |
Od 1 stycznia 2004 |
Od 1 stycznia 2010 |
| Benzyna ołowiowa euro/1000 l |
421 |
421 |
| Benzyna bezołowiowa euro/1000 l |
359 |
359 |
| Oleje napędowe euro/1000 l |
302 |
330 |
| Nafta oczyszczona euro/1000 l |
302 |
330 |
| LPG euro/1000 kg |
125 |
125 |
Źródło: Dyrektywa nr 2003/96/EC
Koszty, ceny i podatki związane w benzyną bezołowiową 95 w Polsce 1997-2010
| 1997 | Lipiec 07 | Lipiec 08 | Styczeń 09 | Czerwiec 09 | Styczeń 10, euro po 5 zł – symulacja | |
| Cena ropy na rynku światowym (USD/baryłka) | 20 USD | 75 USD | 140 USD | 40 USD | 70 USD | 70 USD |
| Kurs USD | 3,5 zł | 2,75 zł | 2,1 zł | 3 zł | 3,25 zł | 3,6 zł |
| Cena ropy na rynku światowym (zł/l) | 0,42 zł | 1,32 zł | 1,85 zł | 0,75 zł | 1,43 zł | 1,58 zł |
| Koszt ropy w cenie benzyny w % | 27% | 31% | 38% | 22% | 33% | 32,5% |
| Akcyza w litrze | 0,66 zł | 1,565 zł | 1,565 zł | 1,565 zł | 1,565 zł | 1,8 |
| Opłata paliwowa w litrze | 0 | 0,11 zł | 0,11 zł | 0,115 zł | 0,115 zł | 0,12 |
| VAT w litrze | 0,28 zł | 0,78 zł | 0,87 zł | 0,61 zł | 0,79 zł | 0,86 zł |
| Łącznie podatki w litrze | 0,94 zł | 2,455 zł | 2,545 zł | 2,29 zł | 2,47 zł | 2,78 |
| Podatki w cenie benzyny w % | 61% | 57% | 52,5% | 67% | 57% | 57% |
| Koszty i zyski producentów, pośredników i stacji w cenie benzyny w % | 12% | 11% | 9,5% | 11% | 10% | 10,5% |
| Cena benzyny na stacji (litr) | 1,54 zł | 4,3 zł | 4,85 zł | 3,40 zł | 4,35 zł | 4,85 zł |
Źródło: Obliczenia własne

Co składa się na cenę benzyny?
Uwaga: Marże to koszty i zyski producentów, pośredników i stacji benzynowych łącznie. Symulacja na styczeń 2010 r. zakłada te same ceny ropy na rynku światowym w dolarach, kurs dolara na poziomie 3,6 zł i kurs euro 5 zł.
Źródło: Obliczenia własne
* Niniejszy artykuł został opublikowany w nr 25 „Najwyższego CZAS-u!” z 2009 r.





