Prywatyzacja a’la PiS*

Państwo polskie zajmuje się m.in. produkcją odzieży, obuwia, nici, mięsa, cukru, octu, musztardy, drutu, obrabiarek, tarcz ściernych, sprężyn, szlifierek, łożysk tocznych, dźwigów, mebli, lamp, lin, tworzyw sztucznych, przedmiotów gumowych, maszyn introligatorskich i budowlanych, urządzeń gastronomicznych, aparatury elektromedycznej, sprzętu ortopedycznego i komunikacyjnego, nawozów sztucznych, przewodów energetycznych, jest wydawcą, drukarzem, biurem turystycznym, hurtownią spożywczą, hodowcą roślin, koni i ryb, handluje sprzętem rolniczym, nasionami i zwierzętami hodowlanymi… ufff! I to nie wszystko…

Przedsiębiorstwa państwowe wytarzają ok. 25 proc. PKB. Po 16 latach prywatyzacji państwo polskie nadal jest właścicielem lub współwłaścicielem kilkunastu setek przedsiębiorstw. Z ok. 640 istniejących przedsiębiorstw państwowych czynnych jest 274 (reszta w likwidacji lub upadłości), zatrudniających ponad 141 tys. osób. Ponadto w listopadzie 2006 r. gestii MSP pozostawało 418 jednoosobowych spółek Skarbu Państwa oraz 894 spółki z częściowym udziałem Skarbu Państwa.

Tymczasem jak pisze w książce „Polski przełom ustrojowy 1989-2005” prof. Wacław Wilczyński, „Historyczne doświadczenie wskazuje, że przedsiębiorstwa państwowe przynoszą na ogół straty a nie zyski. Nawet wtedy, gdy przynoszą zyski, to wynikają one albo z pozycji monopolistycznej, albo są mniejsze od możliwych do osiągnięcia przez analogiczne przedsiębiorstwo prywatne płacące ponadto podatki. Polskie doświadczenia ostatnich kilkunastu lat dowodzą, że do przedsiębiorstw państwowych zwykle dopłaca budżet”. Podobne doświadczenia ma Nowa Zelandia. Jak twierdzi Richard Prebble, były minister ds. przedsiębiorstw państwowych, „rządowe biznesy, które w Nowej Zelandii mają 150-letnią historię, gdyby wziąć je razem, to by się okazało, że nigdy nie generowały zysków. Nigdy!”. Dlaczego zatem obecnej władzy tak opornie idzie prywatyzacja?

Kierunki prywatyzacji

MSP, samo lub w porozumieniu z innymi ministerstwami, przygotowało szereg dokumentów zarówno ogólnych (np. „W kierunku nowej polityki właścicielskiej państwa” z maja 2006 r., Kierunki prywatyzacji majątku Skarbu Państwa z grudnia 2005 r. i września 2006 r.), jak i opracowania na temat prywatyzacji poszczególnych sektorów. Jeśli dokładniej wczytać się w te dokumenty, to widać, że w przypadku wielu państwowych gałęzi przemysłowych władze nie mają zamiaru ich prywatyzować, a piszą mętnie o ich konsolidacji, dokapitalizowywaniu, restrukturyzacji, komercjalizacji itp. W sektorze elektroenergetycznym mają być prowadzone „procesy konsolidacji i restrukturyzacji”, a prywatyzacja, i to tylko niektórych podmiotów, ma znaczenie drugoplanowe. Sektor przemysłu obronnego planuje się skonsolidować w grupach Bumar Sp. z o.o. i ARP S.A. Odnośnie sektora farmaceutycznego ma on zostać tak przekształcony, aby umożliwić „pozostawienie pełnej kontroli państwa nad spółką dysponującą majątkiem produkcyjnym PHF [Polskiego Holdingu Farmaceutycznego]”. Ministerstwo gospodarki w strategii dla górnictwa węgla kamiennego z lipca 2006 r. proponuje „odstąpić od prywatyzacji spółek: Katowicki Holding Węglowy S.A., Węglokoks S.A. i KWK „Budryk” S.A. W zamian rząd wyraził zgodę na dokapitalizowanie Kompanii Węglowej S.A. akcjami spółek CIECH S.A. i Węglokoks S.A. Sektor elektroenergetyczny ma zostać sprywatyzowany tylko częściowo. Z kolei sektor państwowych uzdrowisk podzielono na 3 grupy, z których pierwsza (9-10 największych uzdrowisk) została wyłączona z prywatyzacji. Właściwie o pełnej prywatyzacji jest tylko mowa w przypadku sektora wielkiej syntezy chemicznej, przemysłu spirytusowego, Jastrzębskiej Spółki Węglowej S.A., kopalni „Bogdanka” oraz tzw. „resztówek”. Zgodnie z nowelizacją ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji z maja 2006 r. prywatyzacja „resztówek” będzie możliwa poprzez zbycie akcji spółek, w której Skarb Państwa posiada nie więcej niż 10 proc. kapitału zakładowego, na publicznie ogłoszonej aukcji. Takich firm jest aktualnie ok. 270.

Powolną prywatyzację w 2007 r. mają kontynuować różne publiczne podmioty. Dla 230 przedsiębiorstw państwowych rolę organu założycielskiego pełnią wojewodowie, z których 80 ma zostać sprywatyzowanych w 2007 r., generując wpływy w wysokości ponad 200 mln zł. Agencja Nieruchomości Rolnych ma kontynuować sprzedaż nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa. W 2007 r. przewiduje się, że zostanie przeznaczone do sprzedaży ok. 140 tys. ha gruntów i 1800 mieszkań. Wojskowa Agencja Mieszkaniowa ma sprzedać ok. 10 tys. lokali mieszkalnych i użytkowych oraz nieruchomości gruntowych na kwotę 149 mln zł.

Co ciekawe, rządowi eksperci, tworzący strategie prywatyzacyjne, świadomi są niedoskonałości własności państwowej: „w Polsce wiele firm zdominowanych własnościowo przez państwo, jest nieefektywnych, wymaga gruntownej restrukturyzacji (…). Porównania wskaźników ekonomicznych dla podmiotów nadzorowanych przez Ministra Skarbu Państwa do całego sektora przedsiębiorstw oraz spółek notowanych na giełdzie często nie wypadają dla nich korzystnie. (…) skuteczność działań podejmowanych w firmach sprywatyzowanych była na ogół wyższa niż w firmach nadal pozostających własnością państwa”. A to już jest dobry sygnał. Eksperci ci zauważają również, że „niższa efektywność sektora państwowego w stosunku do prywatnego jest powodem powstawania całego zespołu kosztów społeczno-ekonomicznych dla gospodarki. Te najbardziej oczywiste to utracone korzyści budżetu państwa i samorządów w postaci nie uzyskanych wpływów z podatków. (…) zła kondycja finansów publicznych jest częściowo pochodną słabszej od przeciętnej kondycji niesprywatyzowanych podmiotów gospodarczych oraz dużej skali pomocy publicznej udzielonej przez Państwo tym podmiotom”.

Potwierdzając powyższe spostrzeżenia, prof. Wilczyński wyróżnia nadal istniejące w Polsce dwa sektory: rynkowy i nierynkowy. Na ten pierwszy składają się firmy prywatne, które utrzymują się z własnych środków finansowych i płacą podatki. Z kolei sektor nierynkowy to przedsiębiorstwa państwowe, które niezależnie od wyników gospodarczych domagają się dofinansowywania z budżetu państwa. Przykładem tych ostatnich są stocznie, kopalnie, huty, PKP czy FSO.

Gorzej z realizacją

Niestety mimo cytowanej wiedzy rządowych ekspertów zamiast modernizować polską gospodarkę poprzez przyspieszenie prywatyzacji pozostałego majątku państwowego, wstrzymuje ją z różnych powodów. Na przykład pod presją związkowców jak prywatyzację Polskiej Żeglugi Morskiej, którą Minister Gospodarki Morskiej Rafał Wiechecki planuje zakwalifikować do przedsiębiorstw strategicznych, aby w ogóle nie mogła zostać sprywatyzowana. Wiele z posiadanych przez rząd ośrodków wypoczynkowych, zamiast być sprzedanych, ma zostać przekazanych innym ministerstwom (np. sportu) lub agencjom (np. Agencji Nieruchomości Rolnych). Nie zamierza się prywatyzować TVP ani dotowanej przed budżet państwa PAP, podczas gdy w większości cywilizowanych krajów agencje prasowe są w prywatnych rękach. No ale wtedy nie wypełniają funkcji propagandowej tuby państwa. Rząd wstrzymuje dalszą prywatyzację PGNiG. Z kolei ministerstwo finansów ustaliło, że hazardem w Internecie będą mogły się zajmować wyłącznie firmy państwowe. Nawet skromne plany prywatyzacyjne wynikające z przyjętych dokumentów ministerialnych zostały zahamowanie. Dotyczy to branży chemicznej, energetycznej, farmaceutycznej i górniczej oraz tzw. „resztówek”. Resort skarbu wstrzymał prywatyzację m.in. Cefarmu, Zespołu Elektrowni Dolna Odra oraz Totalizatora Sportowego. MSP nie chce też prywatyzacji, a woli stworzyć narodowy koncern spożywczy w oparciu o Krajową Spółkę Cukrową i 6 państwowych Polmosów. Tymczasem niektóre państwowe zakłady z powodu braku inwestora mogą upaść: „wśród podmiotów gospodarczych z udziałem Skarbu Państwa 95 spółek oraz 102 przedsiębiorstwa państwowe jest w stanie likwidacji, natomiast 239 spółek i 282 przedsiębiorstwa państwowe w upadłości. Jest to odsetek wielokrotnie wyższy niż w całej gospodarce”. Aktualnie na stronach internetowych MSP znajduje się lista ok. 180 firm, które są w trakcie prywatyzacji (udziały lub akcje skarbu państwa w tych spółkach mają wartość ponad 4 mld zł). Natomiast w ostatni piątek na tychże samych stronach podano informację, że do roku 2010 ma zostać sprywatyzowanych poprzez giełdę 19 dużych państwowych spółek o łącznej wartości ponad 6,1 mld zł, w tym m.in. Ruch S.A., LOT S.A., Centralwings, Bumar Sp. z o.o., Telefonia Dialog S.A., Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych S.A., ale w niektórych z nich państwo zastrzega pozostawienie sobie 51 proc. udziałów jako w spółkach strategicznych.

Są również pomysły, aby ograniczyć sprzedaż niektórych przedsiębiorstw do kręgu inwestorów polskich, co może spowodować uzyskanie niższej ceny sprzedaży. Podobne pomysły zostały w większości przypadków odrzucone podczas przeprowadzania prywatyzacji w Nowej Zelandii. Prebble: „Wychodziłem z założenia, że moim zadaniem jest sprzedanie państwowych firm za maksymalnie wysoką cenę. Dlatego uważałem również, że powinny być one oferowane na światowym rynku, a nie powinny być faworyzowane w tej kwestii firmy nowozelandzkie”. Tymczasem wg prof. Wilczyńskiego „nieuzasadniony jest pogląd o szkodliwości sprzedaży majątku państwowego poważnym przedsiębiorstwom zagranicznym”.

W rezultacie powyższych działań przewidywane w grudniu 2005 r. przychody z prywatyzacji na rok 2006 w wysokości 5,5 mld zł skurczyły się do 621,9 mln zł, czyli wykonano zaledwie 11 proc planu! Do końca listopada 2006 r. sprywatyzowano jedynie 12 przedsiębiorstw, a w kolejnych 50 zbyto udziały lub akcje. Co się stało z dochodami? 73 proc. powyższej sumy poszło do budżetu państwa, a resztę rozdysponowano na różne fundusze:

-         Fundusz Restrukturyzacji Przedsiębiorców – 15 proc.

-         Fundusz Reprywatyzacji – 7 proc.

-         Fundusz Skarbu Państwa – 2 proc.

-         Fundusz Nauki i Technologii Polskiej – 2 proc.

-         Fundusz im. Komisji Edukacji Narodowej – 1 proc.

-         Fundusz Pracy – 1 proc.

Dochody z prywatyzacji w 2007 r. planuje się na 3 mld zł.

Nacjonalizacja i wywłaszczenia

W ostatnim czasie można natrafić również na kilka pozytywnych działań rządzących. PiS chce umożliwić działkowiczom wykup swoich ogródków działkowych, a Sejm wreszcie zabrał się za reprywatyzację – powołał komisję, której zadaniem będzie opracowanie ustawy o rekompensatach za mienie znacjonalizowane (czytaj: ukradzione) przez PRL. Ponadto parlamentarzyści chcą odciąć zarządom spółdzielni mieszkaniowych możliwość dalszego utrzymywania w zależności ludzi, którzy w pełni spłacili koszty budowy swoich mieszkań, a mimo to nadal nie są ich właścicielami. Nowelizacja ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych ma zlikwidować możliwość ustanawiania spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu. Poza tym wspólny projekt ustawy PiS, LPR i PO ma umożliwić wykup, po preferencyjnej cenie uwzględniającej m.in. odliczenie spłat, tzw. mieszkań lokatorskich na pełną własność, dzięki czemu lokator będzie w pełni mógł dysponować swoim prawem własności do mieszkania. Tego typu kroki wreszcie przywracają normalne stosunki własnościowe zagmatwane w czasach PRL.

Jednak z całościowych dotychczasowych działań partii rządzącej wynika, że PiS niechętnie popiera tę podstawę wolnego społeczeństwa, jaką jest własność prywatna. Wcześniej partia ta zamierzała wywłaszczyć osoby, które w latach 1994-2001 kupiły mieszkania za mniej niż 10 proc. ich wartości rynkowej. LPR chce unieważnienia niektórych prywatyzacji z sektora paliwowego, bankowego i energetycznego. Przygotowywana jest też bardzo niebezpieczna ustawa umożliwiająca nacjonalizację przedsiębiorstw prywatnych pod pretekstem strategiczności.

Ponadto rząd planuje znacjonalizować rynek śmieci i na ten cel ustanowić nowy podatek – śmieciowy. Ministerstwo budownictwa chce, by śmieci wywoziły nieudolne spółki komunalne, a nie lepiej działające firmy prywatne. Z pewnością spowoduje to pogorszenie jakości tych usług, ceny mogą wzrosnąć nawet o połowę, a gminny monopol może doprowadzić do korupcji. Jest to zdecydowany krok do tyłu, jeśli chodzi o zmniejszenie rozmiarów władzy na szczeblu lokalnym. Wywozem śmieci, podobnie jak wszelkimi innymi usługami, powinny się zajmować wyłącznie firmy prywatne. Publiczna spółka wodociągowa, elektrownia, poczta, czy koleje są tak samo potrzebne jak państwowy fryzjer, piekarz czy państwowy mechanik samochodowy.

Z kolei sejm uchwalił, a prezydent podpisał, ustawę umożliwiającą ekspresowe wywłaszczenia z mocy prawa prywatnych właścicieli nieruchomości na rzecz Skarbu Państwa w imię inwestycji drogowych. Co więcej, ustawa zakłada, że z przyspieszonego trybu budowy dróg mogą od tego roku korzystać nie tylko zarządcy dróg krajowych, ale też wojewódzkich i gminnych, co oznacza, iż można ją stosować nawet przy budowie zwykłej ulicy.

Strategiczne brednie

Na podstawie delegacji ustawowej w grudniu 2005 r. Rada Ministrów w drodze rozporządzenia ustaliła listę 15 państwowych spółek „o istotnym znaczeniu dla porządku publicznego lub bezpieczeństwa publicznego”, co do których Skarb Państwa ma specjalne uprawnienia. Nie zostało to powiedziane wprost, ale można domniemywać, iż w tych spółkach o znaczeniu strategicznym Skarb Państwa powinien zachować udziały większościowe, umożliwiające wykonywanie wobec nich tych szczególnych uprawnień. Na listę wpisano firmy naftowe, gazowe, górnicze, energetyczne, PKP. Ponadto istnieje zarządzenie Ministra Skarbu Państwa z marca 2005 r., które wyodrębnia 76 podmiotów o istotnym znaczeniu dla gospodarki państwa, wymagających szczególnego nadzoru. Tymczasem nie od dziś wiadomo, że słowo-wytrych „strategiczność” to wymysł różnej maści socjalistów, aby państwowe przedsiębiorstwa otrzymały liczne przywileje i pozostały w rękach urzędników i nie ma to żadnego uzasadnienia ani ze względów bezpieczeństwa, ani tym bardziej ekonomicznego. W USA nawet sektor zbrojeniowy jest prywatny i właśnie dzięki temu doskonale spełnia zadania obronności kraju.

okresy

komercjalizacja

prywatyzacja pośrednia

prywatyzacja bezpośrednia

likwidacja

przychody z prywatyzacji w mld zł

1990-93

595

98

892

1079

1,5

1994-97

659

130

672

461

14,5

1998-2001

261

87

520

211

54,4

2002-05

63

43

169

133

21,1

2006

9

6

10

13

0,6

Razem

1587

364

2263

1897

92,1

Ilość sprywatyzowanych przedsiębiorstw państwowych oraz przychody z prywatyzacji w latach 1990-2006. Na podstawie: www.msp.gov.pl

Lista spółek strategicznych:

1) Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo S.A. w Warszawie;

2) Grupa LOTOS S.A. w Gdańsku;

3) Naftobazy Sp. z o.o. w Warszawie;

4) PKN ORLEN S.A. w Płocku;

5) BOT – Górnictwo i Energetyka S.A. w Łodzi;

6) Kompania Węglowa S.A. w Katowicach;

7) Polskie Sieci Elektroenergetyczne S.A. w Warszawie;

8) PSE – Operator S.A. w Warszawie;

9) Operator Gazociągów Przesyłowych Gaz-System Sp. z o.o. w Warszawie;

10) Przedsiębiorstwo Eksploatacji Rurociągów Naftowych „Przyjaźń” S.A. w Płocku;

11) Przedsiębiorstwo Przeładunku Paliw Płynnych „Naftoport” Sp. z o.o. w Gdańsku;

12) PKP – Polskie Linie Kolejowe S.A. w Warszawie;

13) TP – Emitel Sp. z o.o. w Krakowie;

14) KGHM Polska Miedź S.A. w Lubinie;

15) Inowrocławskie Kopalnie Soli „Solino” S.A. w Inowrocławiu.

* Artykuł ten jako temat numeru został opublikowany w nr 4 „Najwyższego CZASu!” z 2007 r.

Zostaw odpowiedź

web stats stat24