Podatek spadkowy w USA*
Amerykańska Partia Libertariańska, która aktualnie jest trzecią największą partią polityczną w Stanach Zjednoczonych, bierze udział w koalicji na rzecz odwołania podatku od śmierci (death tax), jak nazywają Amerykanie podatek spadkowy (estate tax).
Joe Seehusen, który jest Narodowym Dyrektorem Wykonawczym Narodowego Komitetu Libertariańskiego, namawia Amerykanów do wysyłania listów do swoich kongresmanów z odpowiednim apelem. Amerykańscy libertarianie przedstawiają szereg argumentów przeciwko temu opodatkowaniu. Według pomysłodawców akcji podatek spadkowy powinien być trwale anulowany.
Po pierwsze, dlatego, że jest on niesprawiedliwy i niemoralny, bo karze oszczędności i ciężką pracę. Podatek ten mówi ludziom, że lepiej jest konsumować dzisiaj niż inwestować na przyszłość, lepiej teraz hojnie wydawać i nie pozostawiać zysków czy aktywów dla przyszłych pokoleń. Ponadto jest to podwójne opodatkowanie. Większość aktywów, których dotyczy ten podatek została już wcześniej opodatkowana i to najczęściej kilkakrotnie podczas życia spadkodawcy. Podatek spadkowy odciąga środki od inwestowania. Ludzie wykupują polisy ubezpieczeniowe lub wydają je na fundusze dobroczynne w celu uniknięcia podatku, np. właściciele małych firm w USA wydają średnio tysiąc dolarów tygodniowo na ubezpieczenie na życie, aby walczyć z negatywnymi skutkami podatku spadkowego. Poza tym czyjaś śmierć nie powinna być wydarzeniem, od którego płaci się podatek.
Po drugie, podatek spadkowy podkopuje tworzenie nowych miejsc pracy, redukuje wzrost wynagrodzeń, inwestycji i wzrost gospodarczy. Centrum Studiów nad Podatkami wyliczyło, że ponad 70% biznesów rodzinnych w USA nie przetrwa do drugiego pokolenia, a 87% do trzeciej generacji właśnie z powodu podatku spadkowego (warto zaznaczyć, że w USA 91% wszystkich biznesów to biznesy rodzinne). Badania Heritage Fundation pokazują, że sam podatek spadkowy jest odpowiedzialny za stratę między 170 tys. a 250 tys. potencjalnych miejsc pracy każdego roku i wyliczono, że gdyby teraz anulować podatek spadkowy to dochód narodowy USA wzrastałby dodatkowo o 11 mld USD rocznie, tworzono by rocznie dodatkowo 145 tys. nowych miejsc pracy, dochód osobisty wzrastałyby dodatkowo rocznie średnio o 8 mld USD, a dodatkowe dochody państwa generowane przez biznes zlikwidowałyby deficyt budżetowy. Narodowa Federacja Niezależnego Biznesu szacuje, że jedna trzecia wszystkich właścicieli małych przedsiębiorstw zmniejsza sprzedaż niektórych lub wszystkich swoich produktów z powodu podatku spadkowego. Podatek spadkowy ogranicza konkurencyjność, zabija inicjatywę oszczędzania i inwestowania.
Po trzecie, podatek spadkowy generuje państwu niskie dochody, gdyż daje tylko około 1% dochodów do federalnego budżetu. Od lat 1930. dochody z tego podatku jako odsetek całkowitych federalnych dochodów ciągle spadały, a koszt ściągnięcia tego podatku to około 65% przychodów przez niego wygenerowanych, np. w 1997 roku dochód z podatku spadkowego wyniósł 20 mld USD, a koszty ich zebrania wraz z wydatkami spadkobierców związanymi z przekazaniem tego podatku wyniosły 12 mld USD, więc gospodarka utraciła łącznie 32 mld USD. Do ściągania tego podatku konieczna jest rozwinięta biurokracja, bo skomplikowane przepisy dotyczące tego podatku zajmują prawie 400 stron, co powoduje ciągłe spory między urzędem skarbowym a spadkobiercami. Obliczono, że ludzie będący najbardziej obciążeni podatkiem wydają około 20 mld USD rocznie na uniknięcie tego podatku, tyle samo, ile wynosi roczny dochód z tego podatku (niepotrzebnie bogacą się prawnicy i księgowi).
Po czwarte, podatek spadkowy udaremnia wzrost przedsiębiorstw, których właścicielami są mniejszości: podatek spowodował bankructwo najstarszej gazety, której właścicielem byli Murzyni – The Chicago Daily Defender, a większość przedsiębiorstw, których właścicielami są mniejszości to biznesy rodzinne i farmy. Kongresman William Jefferson z Partii Demokratycznej z Los Angeles powiedział, że „trwałe odwołanie podatku spadkowego (pomoże) ustanowić lepszą przyszłość dla mniejszość poprzez lepszą pracę, edukację, opiekę medyczną i bezpieczniejsze społeczności”.
Po piąte, podatek spadkowy godzi w rodzinne farmy: zachęca właścicieli małych farm rodzinnych do sprzedawania ich wielkim korporacjom, aby uniknąć podatku. Wiele przedsiębiorstw rolnych ma dużo ziemi, ale brakuje im pieniędzy i aby zapłacić podatek muszą sprzedać swój biznes lub popaść w długi. Federacja Biur Amerykańskich Farm i 14 organizacji rolniczych reprezentujących producentów m.in.: soi, pszenicy, zboża, bawełny, mleka, bydła podpisało list do Kongresu żądając trwałego odwołania podatku spadkowego.
Po szóste, podatek ten karze oszczędności i promuje konsumpcję: najwyższy jest dla osób, które wydały mniej na siebie i więcej zaoszczędziły dla swojej rodziny. Ludzie bogaci, którzy wykorzystują swoje umiejętności i ciężko pracują całe życie płacą najwyższy podatek, a ci, którzy całe życie spędzają czas na samych przyjemnościach i konsumowaniu swojego bogactwa płacą najmniej.
Po siódme, podatkowi temu sprzeciwia się większość Amerykanów. W kompleksowym badaniu przygotowanym przez Fundację Podatkową w 2005 roku, przeprowadzonym przez Harris Interactive 68% Amerykanów poparło odwołanie tego podatku. Poparcie Amerykanów o średnich dochodach (35 tys. – 75 tys. USD) wyniosło 73%. W tym samym zestawieniu podatek ten został uznany za „najmniej sprawiedliwy podatek” wyprzedzając nawet podatek dochodowy. Nie ma podziału w partiach politycznych. Demokraci i Republikanie zgadzają się, że podatek ten reprezentuje podwójne lub potrójne opodatkowanie i jest karą dla tych, którzy osiągnęli sukces.
Po ósme, podatkowi spadkowemu sprzeciwia się amerykański biznes: ponad 75 narodowych organizacji biznesowych reprezentujących rozmaite grupy przedsiębiorców żądało eliminacji tego podatku, łącznie z takimi organizacjami jak Narodowa Federacja Niezależnego Biznesu, Amerykańska Izba Handlowa, Narodowa Czarna Izba Handlowa, Amerykańska Hiszpańska Izba Handlowa, Narodowe Stowarzyszenie Kobiet-Właścicielek Biznesu. Ponadto 89% właścicieli małych firm popiera całkowite odwołanie podatku od spadków.
Trochę historii. Pierwszy amerykański federalny podatek od spadków uchwalono w 1797 roku, aby sfinansować wybudowanie narodowej marynarki wojennej i po zrealizowaniu tego celu został on anulowany w 1802 roku. Potem był wprowadzany, aby pokryć wydatki związane z Wojną Secesyjną czy Wojną Amerykańsko-Hiszpańską, jednak po zakończeniu tych konfliktów podatek spadkowy był wycofywany. Po raz kolejny wprowadzono go w 1916 roku, już na stałe. Wtedy kwota wolna od podatku wynosiła 50 tys. USD, a stawki były od 1% do 10%, dla podatku powyżej 10 mln USD. W związku z uchylaniem się podatników od płacenia podatku spadkowego poprzez darowizny, w 1924 roku Kongres uchwalił podatek od darowizn (gift tax) ze stawkami od 1% do 25%. Dwa lata później został on odwołany, ale przywrócono go w 1932 roku. Kwota wolna od podatku od darowizn wynosiła 50 tys. USD. W kolejnych latach w podatku od spadków kwotę wolną od podatku zwiększono do 60 tys. USD, a w podatku od darowizn zmniejszono do 30 tys. USD. Stawki w podatku od spadków mocno zróżnicowano – od 3% do 77%. W 1976 roku zunifikowano oba podatki i najwyższy próg obniżono do 70%. Dołączono do nich również podatek od transferów międzypokoleniowych (generation-skipping transfer tax) w wysokości równej podatkowi od spadków. Podatkiem tym obciążeni zostali spadkobiercy, którzy otrzymali majątek od członków swojej rodziny starszych o co najmniej dwa pokolenia. Łącznie te trzy podatki potocznie nazwano podatkiem od śmierci. Prezydent Ronald Reagan ciągle powtarzał: „w końcu nie opodatkowuje się rzeczy tylko ludzi”. Za jego kadencji obniżono maksymalną stawkę podatku spadkowego z 70% do 50% (ostatecznie stawka ta zatrzymała się na 55%) i równocześnie kwotę wolną od opodatkowania zwiększono ze 175.625 USD do 600 tys. USD.
Przed wprowadzeniem obniżek podatkowych przez prezydenta Jerzego W. Bush’a progresywny podatek spadkowy miał stawki na poziomie od 37% do 55%, dla aktywów powyżej 3 mln USD, z sumą wolną w wysokości 675 tys. USD. W ramach cięć podatkowych Bush’a w 2001 roku Kongres USA uchwalił plan redukcji podatku spadkowego na 10 lat do 2010 roku. Do roku 2007 najwyższa stawka podatku spadkowego ma zostać stopniowo zmniejszona do 45%, a równocześnie kwota wolna od podatku ma być zwiększona do 3,5 mln USD w 2009 roku. W 2010 roku zarówno podatek spadkowy jak i podatek od transferów międzypokoleniowych mają zostać wyeliminowane. Natomiast jednolita stawka podatku od darowizn ma pozostać na poziomie 35% wraz z sumą wolną w wysokości 1 mln USD w ciągu całego życia (aktualnie w ciągu roku jednej osobie Amerykanie mogą darować bez podlegania temu podatkowi maksymalnie 11 tys. USD i suma ta będzie rosła wraz z inflacją). Jednak w związku z tym, że działanie reformy jest przewidziane na 10 lat, to jeśli Kongres do tego czasu nie zmieni prawa, to w 2011 roku nastąpi powrót podatków spadkowych według stawek sprzed reformy: najwyższa stawka podatkowa – 55% wraz z kwotą wolną od podatku w wysokości 1 mln USD. Czy w 2010 roku masowo w Stanach Zjednoczonych będą mordowani potencjalni spadkodawcy? Aktualnie podatek spadkowy w USA dotyczy około 2% społeczeństwa. Okazuje się również, że największe wpływy z tego podatku nie są od miliarderów, a od spadkobierców, którzy otrzymali niewiele ponad kwotę wolną od podatku.
Bieżąca propozycja Republikanów to: kwota wolna od podatku w wysokości 10 mln USD, a powyżej – 15% stawka. Propozycja Demokratów: kwota wolna od podatku – 3,5 mln USD i powyżej stawka 45%.
Reforma podatku spadkowego Bush’a z 2001 roku:
|
Rok |
Kwota wolna od podatku w mln USD |
Najwyższa stawka w % |
|
2001 |
0,675 |
55 |
|
2002 |
1 |
50 |
|
2003 |
1 |
49 |
|
2004 |
1,5 |
48 |
|
2005 |
1,5 |
47 |
|
2006 |
2 |
46 |
|
2007 |
2 |
45 |
|
2008 |
2 |
45 |
|
2009 |
3,5 |
45 |
|
2010 |
0 |
0 |
|
2011 |
1 |
55 |
W Polsce stawki podatku spadkowego i podatku od darowizn są o wiele niższe niż w Stanach Zjednoczonych, jednak z drugiej strony kwoty wolne od podatku są tak małe, że prawie symboliczne. W związku z tym podatki te obejmują o wiele większą część społeczeństwa niż w USA. Są też kraje, gdzie podatki spadkowe w ogóle nie istnieją, np.: Australia, Nowa Zelandia, Słowacja, Bułgaria, Argentyna, Kanada, Chiny, Indie, Indonezja, Meksyk.
* Artykuł ten został opublikowany w nr 26 „Najwyższego CZASu!” z 2005 r.





