Liniowy szturmuje (Wschodnią) Europę*

Pierwszego stycznia 2008 roku w kolejnych krajach wchodzą w życie przepisy wprowadzające podatek liniowy od dochodów osób fizycznych. Są to Czechy (15 proc.), Bułgaria (10 proc.) i Albania (10 proc.). W Polsce od kilku lat temat ten jest na świeczniku, ale kolejne parlamenty nie zdecydowały się na wprowadzenie podatku liniowego. Teraz zastanawia się nad tym rząd Platformy Obywatelskiej. Czy rzeczywiście tego typu reformy systemów podatkowych są korzystniejsze dla podatników i poprawiają konkurencyjność gospodarki?

Korzyści z podatku liniowego

Według zwolenników wprowadzenia podatku liniowego ma on przynieść korzyści zarówno państwu, które uzyska wyższe wpływy i równocześnie zredukuje koszty pobierania podatku dochodowego, jak i podatnikom, którzy oddadzą mniej fiskusowi, jednocześnie poświęcając mniej czasu na wypełnianie corocznych deklaracji podatkowych (wystarczyłoby zeznanie podatkowe wielkości kartki pocztowej). Ponadto prostota i niski poziom podatku liniowego zmniejsza szarą strefę, gdyż zniechęca do unikania opodatkowania (np. poprzez ukrywanie części dochodów czy ucieczkę do rajów podatkowych) i utrudnia dokonywanie oszustw, a z drugiej strony zachęca do większej pracy (wyższy dochód nie powoduje drastycznego zwiększenia płaconego podatku, jak w przypadku systemu progresywnego), oszczędzania (brak ulg podatkowych powoduje, że ludzie przestają irracjonalnie wydawać pieniądze po to tylko, by zapłacić niższy podatek) i inwestowania, co w rezultacie napędza rozwój gospodarczy, a tym samym zwiększa bazę podatkową i całkowite wpływy budżetowe. Jest to efekt tzw. krzywej Laffera.

Adriatycki Instytut Polityki Publicznej z Chorwacji zauważył, że dochody krajów, w których ustanowiono podatek liniowy, były stabilne lub wzrosły. Taki efekt miało wprowadzenie podatku liniowego w Rosji, kiedy to już w pierwszym roku obowiązywania 13-procentowego podatku liniowego (w miejsce progresywnego o stawkach 12, 20 i 30 proc.) wpływy z tego podatku wzrosły realnie o 26 proc., mimo zwiększenia kwoty wolnej od podatku. Podobnie w Czarnogórze w ciągu 10 pierwszych miesięcy obowiązywania 15-procentowego podatku liniowego w 2007 roku urzędy skarbowe zebrały 30 proc. więcej pieniędzy niż w analogicznym okresie roku poprzedniego. Na Słowacji dwa lata po wprowadzeniu 19-procentowego podatku liniowego (zamiast pięciu stawek od 10 do 38 procent) podstawa podatku dochodowego wzrosła do poziomu 148 procent w porównaniu do stanu sprzed reformy. – W Rumunii w 2005 roku, pierwszym roku po wprowadzeniu 16-procentowego podatku liniowego (zamiast pięciu funkcjonujących wcześniej stawek od 18 do 40 proc.) i podwyższeniu kwoty nieopodatkowanej, dochody państwa z tego tytułu spadły o 5,2 proc., ale już w 2006 roku wzrosły o 44 proc., co było w znacznym stopniu spowodowane gwałtownym wzrostem płac – opowiada Theodor Stolojan, były premier Rumunii.

Poza tym podatek liniowy jest bardziej sprawiedliwy niż progresywny, ponieważ wszyscy podatnicy płacą procentowo taką samą część swoich dochodów. Jeśli jest on ustalony na niskim poziomie, to pełni funkcję stymulującą dla gospodarki – zwiększa wzrost produktu krajowego, a tym samym zmniejsza się bezrobocie, czego doświadczyły m.in. republiki nadbałtyckie i Słowacja, gdzie w 2004 roku wprowadzono 19-procentowy podatek dochodowy od osób fizycznych. Wzrost gospodarczy na Słowacji w latach 2005, 2006 i 2007 wyniósł odpowiednio 6, 8,3 i 8,8 proc., a bezrobocie spadło z 19 proc. do poniżej 11 proc. w 2007 roku. Wprowadzenie na Słowacji podatku liniowego przyniosło wzrost dochodów netto niemal wszystkim podatnikom.

Nadbałtyccy pionierzy

Po raz pierwszy wprowadzenie podatku liniowego w Stanach Zjednoczonych zaproponowali w 1981 roku na łamach Wall Street Journal Robert Hall i Alvin Rabushka, dwaj ekonomiści z Instytutu Hoovera. W 1985 roku opublikowali oni książkę, która została niedawno wznowiona, pt. Podatek liniowy, w której opisali działanie tego rozwiązania, ale pozycja została zignorowana przez establishment polityczny.

Odrodzenie się koncepcji podatku liniowego nastąpiło w krajach nadbałtyckich. W 1994 roku Estonia w miejsce dwóch stawek 16 i 33 procent wprowadziła stawkę 26-procentową, równocześnie o połowę podwyższając kwotę wolną od podatku. W 2011 roku stawka spadnie do 18 procent. Po Estonii podatek liniowy (33 proc.) uchwaliła Litwa, jednocześnie prawie trzykrotnie zwiększając kwotę dochodu wolną od podatku. Z kolei w 1995 roku 25-procentowy podatek liniowy wprowadziła Łotwa.

Kolejne państwa w Europie, które zdecydowały się na podatek liniowy, to Rosja (w 2001 roku), Serbia (w 2003 roku), Ukraina i Słowacja (w 2004 roku), Rumunia i Gruzja (w 2005 roku) oraz Macedonia, Czarnogóra i Islandia (w 2007 roku).

Konkurencja podatkowa

W Europie Środkowo-Wschodniej, a w szczególności na Bałkanach, pojawiła się swoista konkurencja podatkowa. Władze poszczególnych krajów obniżają i upraszczają podatki, aby przyciągnąć więcej zagranicznych inwestorów. Wprowadzane są podatki liniowe, a tam, gdzie one już obowiązują, zmniejsza się ich stawki. Jest to z pewnością zdrowe zjawisko, którego korzyści odczują przede wszystkim mieszkańcy tego regionu. 1 stycznia 2008 roku do rywalizacji o inwestycje przystępują kolejne kraje: Czechy, Bułgaria i Albania.

W sierpniu br. odpowiednią ustawę zaproponowaną przez centroprawicowy rząd premiera Mirka Topolanka przegłosowała Izba Deputowanych, niższa izba czeskiego parlamentu, a we wrześniu poparł ją Senat. Ostatecznie w październiku ustawa została podpisana przez prezydenta Vaclava Klausa. Niestety 15-procentowy podatek będzie liczony od tzw. dochodu superbrutto, czyli powiększonego o składki na ubezpieczenie zdrowotne i socjalne, co spowoduje, że podatek osiągnie realną wysokość 23,1 proc., a nie 15 proc. W 2009 roku stawka podatku zostanie zmniejszona do 12,5 proc. (realnie 19,4 proc.). Jak twierdzi dr Josef Sima, dyrektor Wydziału Ekonomii Instytucjonalnej na Uniwersytecie Ekonomicznym w Pradze, jest to system nadal progresywny, gdyż część dochodu jest nieopodatkowana, a ponadto nie zdecydowano się, w przeciwieństwie do Słowacji, na likwidację ponad 300 ulg podatkowych.

W Bułgarii podczas debaty liczono na to, że podatek liniowy przede wszystkim zmniejszy szacowaną na 25 proc. PKB szarą strefą gospodarczą, a tym samym zwiększą się dochody podatkowe. – Kiedy stawki są niższe, także zachęty, by ukrywać dochody, są mniejsze i w ten sposób baza podatkowa wzrasta – mówi Svetla Kostadinova, dyrektor Instytutu Gospodarki Rynkowej, który od kilku lat prowadził szeroką kampanię na rzecz wprowadzenia w Bułgarii podatku liniowego. W listopadzie br. parlament przyjął odpowiednią ustawę wprowadzającą najniższy podatek dochodowy w Unii Europejskiej na poziomie 10 proc. (dotychczasowe stawki wynosiły 20, 22 i 24 proc.). – Jeszcze w 2005 roku wszyscy politycy, wysocy urzędnicy państwowi i organizacje pozarządowe twierdzili, że wprowadzenie podatku liniowego jest nierealne – opowiada Kostadinova – ale mimo to my kontynuowaliśmy nasze prace na rzecz jego wprowadzenia.

1 stycznia 2008 roku niski, 10-procentowy podatek liniowy zacznie także obowiązywać w Albanii. Już w maju br. albański parlament zatwierdził propozycję rządu premiera Sali Berisha, która likwidowała pięć stawek podatku progresywnego: 5, 10, 15, 25 i 30 proc. Autorzy projektu przede wszystkim mają nadzieję na zmniejszenie szarej strefy i przyciągnięcie zagranicznych inwestorów.

Następna w kolejce do wprowadzenia podatku liniowego jest Chorwacja, gdzie w tym roku ukazała się pozycja książkowa Przypadek podatku liniowego w Chorwacji, w której autorzy Natasza Srdoc i Joel Anand Samy, założyciele Adriatyckiego Instytutu Polityki Publicznej, przeprowadzają symulację wprowadzenia podatku liniowego w Chorwacji. Tak więc już w większości krajów naszego regionu obowiązuje lub wkrótce będzie obowiązywał podatek liniowy. Czy doczekamy się uproszczenia i zmniejszenia podatku dochodowego od osób fizycznych również w Polsce?

Ważniejsza jest wysokość

W większości krajów, gdzie wprowadzono podatek liniowy, rządzący zwracali uwagę na fakt, że dzięki niemu wzrosną dochody do budżetu. Mało kto argumentował, że w ten sposób ulży się podatnikom. Tymczasem jak słusznie zauważył Mateusz Machaj z Uniwersytetu Wrocławskiego, „sama liniowość podatku niczego nie zmienia, bowiem ważna jest jego wysokość”. Według niego oczywistym jest, że 15-procentowy podatek liniowy jest podatkiem wyższym niż podatek progresywny z pięcioma progami między 1 proc. a 5 proc., a tym samym ten pierwszy, mimo że liniowy, jest mniej korzystny. Zasadę prosto sformułował już dwa wieku temu francuski ekonomista Jean Baptiste Say: im niższe podatki, tym lepiej. Mając to na uwadze, nie można pochwalać Litwy, która w miejsce 18 i 33-procentowych stawek wprowadziła jedną – 33-procentową, a najlepszym podatkiem dochodowym w Europie będzie się mogła już w 2010 roku szczycić Czarnogóra, gdzie stawka podatku liniowego ma spaść do zaledwie 9 proc. Natomiast poza Europą, zgodnie z przytoczoną zasadą, najlepszy podatek liniowy obowiązuje na Kajmanach, Bermudach i Bahamach, gdzie stawka wynosi zero procent.

Kraj

Rok wprowadzenia podatku liniowego

Stawka pierwotna (docelowa) w %

Jersey

1940

20

Hongkong

1947

16

Guernsey

1960

20

Estonia

1994

26 (18)

Litwa

1994

33 (24)

Łotwa

1995

25

Rosja

2001

13

Serbia

2003

14

Słowacja

2004

19

Ukraina

2004

13 (15)

Irak

2004

15

Gruzja

2005

12

Rumunia

2005

16

Czarnogóra

2007

15 (9)

Macedonia

2007

12 (10)

Kirgistan

2007

10

Kazachstan

2007

10

Mongolia

2007

10

Islandia

2007

22,75

Albania

2008

10

Bułgaria

2008

10

Czechy

2008

15 (12,5)

Timor Wschodni

2008?

5-10

Mauritius

2009?

15

Tabelka na podstawie m.in. Cato Institute i Hoover Institution

* Niniejszy artykuł został opublikowany w nr 4 dziennika „Rzeczpospolita” z 2008 r.

Jedna odpowiedź to “Liniowy szturmuje (Wschodnią) Europę”

  1. Kamila pisze:

    Artykuł Pana znakomity.. bardzo dobrze wytłumaczone.. te informacje na pewno przydadzą mi się podczas lekcji przedsiębiorczości :)

Zostaw odpowiedź

web stats stat24