Kaspijski tygrys?*
Wśród byłych republik radzieckich przede wszystkim Estonia znana jest z udanych reform wolnorynkowych i szybkiego wzrostu gospodarczego. Tymczasem między górami Kaukazu a Morzem Kaspijskim leży w większości górzysty Azerbejdżan, którego można nazwać Kaspijskim (lub Kaukaskim – jak kto woli) Tygrysem.
18 listopada 2002 roku w Austriackiej Federalnej Izbie Gospodarczej w Wiedniu odbyła się „Międzynarodowa konferencja na temat możliwości inwestowania i współpracy w Azerbejdżanie”. Rozpoczęła się ona wystąpieniem Dr Richarda Schanza, wiceprezydenta Austraickiej Federalnej Izby Gospodarczej. Następnie kolejno zabierali głos goście z Azerbejdżanu: Farhad Alijev, Minister Rozwoju Gospodarczego, Zija Mammadov, Minister Transportu, Arif Hamzajev, reprezentant Państwowego Komitetu Celnego i Rovshan Ahmadov z Ministerstwa Podatków. Omawiali oni głównie polepszającą się co roku sytuację gospodarczą Azerbejdżanu i zachęcali do inwestowania, któremu sprzyja m.in. ciągłe obniżanie podatków. Następnie szefowie firm, które już inwestują w Azerbejdżanie przedstawiali możliwości inwestowania w tym kraju od strony praktycznej. Wszyscy oni wypowiadali się raczej pozytywnie na temat omawianego kraju, jedynie, Marek Stanzel, dyrektor Kap Company, z przykrością informował o katastrofalnej sytuacji środowiska naturalnego, które zostało bardzo zdegradowane jeszcze za czasów ZSRR.
Deklarację niepodległości od ZSRR Azerbejdżan ogłosił 30 sierpnia 1991 roku, a udało mu się ją uzyskać już 18 października tego samego roku. Wtedy też wybuchła wojna z Armenią o Górski Karabach. W 1994 roku nastąpiło zawieszenie broni, jednak Armenia do dzisiaj okupuje to sporne terytorium, chociaż ONZ uznał je za należące do Azerbejdżanu. Wojna i przemiany po upadku komunizmu w ZSRR spowodowały załamanie gospodarcze w Azerbejdżanie – w 1995 roku PKB spadł do poziomu 40 % PKB z 1989 roku!
W 1995 roku rozpoczęto wolnorynkowe reformy w islamskim (w konstytucji nie istnieje zapis o religii państwowej, ale muzułmanie stanowią 93,4 % z 8,1 mln mieszkańców) Azerbejdżanie, które nadal są kontynuowane. W listopadzie uchwalono demokratyczną konstytucję. Głównym inicjatorem i propagatorem reform jest były I Sekretarz Partii Komunistycznej i generał KGB a obecnie prezydent – Heydar Alijev. Zaczęto współpracować z Międzynarodowym Funduszem Walutowym i Bankiem Światowym. Azerbejdżan otrzymał od tych instytucji 900 mln dolarów pożyczki na wprowadzanie reform wolnorynkowych. Ruszyła prywatyzacja majątku państwowego, która zachęca zagraniczne firmy do inwestowania. Najpierw prywatyzowano firmy małe a następnie średnie i duże. Innym bodźcem dla zagranicznych inwestorów jest przepis prawa zwalniający przez okres jednego roku z cła zagraniczne przedsiębiorstwa importujące towary w celu rozwijania swojej działalności w Azerbejdżanie. Inwestorzy zainteresowani są głównie sektorem energetycznym, bo trzeba zaznaczyć, że gospodarka Azerbejdżanu opiera się głownie na wydobyciu ropy i gazu – 90 % całego eksportu kraju to eksport tych surowców. Od 1994 roku rząd podpisał z zagranicznymi kompaniami (głównie z USA, Wielkiej Brytanii, Norwegii, Rosji, Japonii, Turcji, Arabii Saudyjskiej) ponad 30 umów dotyczących eksploatacji ropy. Przedsiębiorstwa te dzięki tym umowom mają uprzywilejowaną pozycję podatkową i celną. Łącznie inwestycje zagraniczne w Azerbejdżanie w latach 1995 – 2001 wyniosły 6,8 mld dolarów. Udział sektora prywatnego w PKB ciągle wzrastał, by w 2002 roku osiągnąć 71 %.
Zaczęto obniżać podatki. Władze stopniowo, ale nieustannie zmniejszają stawki podatków, co przy dużym wzroście gospodarczym wiąże się ze zwiększeniem podstawy opodatkowania i dzięki temu większymi wpływami do budżetu. W 2000 roku uproszczono i uporządkowano system podatkowy – uchwalono Kodeks Podatkowy. W miejsce wielkiej liczby różnorakich podatków wprowadzono ich jedynie dziewięć rodzajów (UE miałaby się czego uczyć). Ponadto istnieje wiele ulg i zwolnień podatkowych. Kodeks ustanawia maksymalne stawki podatków, których poziomów nie można przekraczać w uchwalanej corocznie ustawie budżetowej; stawki mogą być tylko niższe. Stawki podatku dochodowego od osób fizycznych wynoszą od 12 % do 35 % (wcześniej maksymalna stawka wynosiła 40 %). Podatek dochodowy od osób prawnych jest na tym samym poziomie co w Polsce – 27 % (wcześniej 40 %). Zmniejszano również stopniowo VAT z 26 % do 18 %. W Azerbejdżanie występują także podatki, za którymi opowiada się Janusz Korwin – Mikke: podatek od własności (0,1 % lub 1 %), podatek od nieruchomości oraz podatki od wydobywania surowców mineralnych (ropy – 26 %, gazu – 20 %, metali wartościowych i wód mineralnych – 8 %)
Zmniejszono również biurokrację – zlikwidowano 30 ministerstw i agencji rządowych; zniesiono gospodarcze funkcje niektórych ministerstw. Ponadto Azerbejdżan ratyfikował porozumienia o wolnym handlu z byłymi republikami radzieckimi: Rosją, Ukrainą, Kazachstanem, Mołdawią, Gruzją i Uzbekistanem. Cła na towary sprowadzane z innych krajów są na niskim poziomie. Kurs waluty manat, w przeciwieństwie do innych krajów WNP, jest regulowany przez wolny rynek. Dług publiczny Azerbejdżanu wynosi tylko około 20 % PKB (w Polsce prawie 50 %). Deficyt budżetowy corocznie nie przekracza 1-2 % PKB (w Niemczech 3,8 %).
Na pozytywne efekty reform nie trzeba było długo czekać. Od 1996 roku wzrost gospodarczy jest na bardzo wysokim poziomie i w 2000 roku osiągnął szczyt – 11,4 % PKB, w latach 1996-2002 PKB Azerbejdżanu wzrósł o 64 %! Inflacja, która jeszcze w 1993 roku wynosiła aż 1640 % w 2001 roku spadła do 1,7 % (2,6 % w 2002 roku). Wartość eksportu Azerbejdżanu wzrosła z 495,6 mln dolarów w 1995 roku do 2,3 mld dolarów w 2001 roku. Oficjalna stopa bezrobocia w 2002 roku wynosi 1,4 %.

* prognoza
Wzrost PKB Azerbejdżanu w % w latach 1996-2003. Wyraźnie widać różnicę w porównaniu z UE i Polską, gdzie wzrost PKB w 2002 roku wynosi zaledwie 0,8 %.
Jednak poza konfliktem o Górski Karabach Azerbejdżan boryka się także z wieloma innymi problemami. W spadku po ZSRR kraj ten otrzymał bardzo zniszczone środowisko naturalne, co spowodowane było rabunkowym wydobywaniem surowców mineralnych i nie liczeniem się z ochroną środowiska. Ponadto w Azerbejdżanie powszechna jest olbrzymia korupcja, co również wiąże się z komunistyczną przeszłością. Z tymi problemami próbuje się jakoś walczyć i powoli sytuacja się poprawia.
Ministrowie z Azerbejdżanu podczas konferencji w Wiedniu zapowiadali dalsze obniżanie podatków, prywatyzację, liberalizację gospodarki i zmniejszanie biurokracji. Miejmy nadzieję, że dotrzymają słowa. Wtedy krajowi temu nie będzie grozić sytuacja, która w ostatnich latach jest udziałem Polski – czyli gwałtowny spadek wzrostu gospodarczego spowodowany głównie wysokimi podatkami i świadczeniami socjalnymi oraz antyrynkowymi działaniami parlamentu i rządu. Przyszłość pokaże czy nazwanie Azerbejdżanu Kaspijskim Tygrysem było przedwczesne czy może na określenie to całkowicie zasłużył.
* Artykuł ten został opublikowany w styczniu 2003 roku w „Najwyższym CZASie!”.





