Hipokryci z Platformy*
Kłamstwa Platformy Obywatelskiej i jej przywódcy doskonale widać w zacytowanej przez ostatni numer tygodnika „Najwyższy CZAS!” wypowiedzi Donalda Tuska sprzed ostatnich wyborów prezydenckich w październiku 2007 roku, w której krytykował on rządy Prawa i Sprawiedliwości: „Zauważyłem też fenomen. Drogi są coraz gorsze, ale na ulicach pojawiły się fotoradary. Polacy mają być kontrolowani w każdym miejscu. Utrudnić ludziom życie do maksimum, a na końcu skontrolować ich wszystkich bez wyjątku. To jest filozofia PiS. Tylko facet, który nie ma prawa jazdy, może wydawać pieniądze na fotoradary, a nie na drogi”. To pierwsza odsłona hipokryzji.
Bo co teraz robią politycy Platformy? W ciągu dwóch lat planują zainstalować w Polsce 1200 fotoradarów! Mało tego, mają drastycznie wzrosnąć mandaty za przekroczenia prędkości. Poza tym specjalny system komputerowy automatycznie ma przesyłać kary finansowe do właściciela pojazdu. Czyli zamiast kierowcy, który dokonał wykroczenia, mandaty będą otrzymywały na przykład firmy leasingujące samochody, które jako prawni właściciele pojazdów są wpisywani w dowodach rejestracyjnych samochodów! Tymczasem fotoradary przyczyniają się do wypadków, nawet śmiertelnych. Prawdopodobnie z powodu fotoradaru w wypadku na drodze krajowej nr 1 w Brudzowicach niedaleko Siewierza 12 lipca zginęła czteroosobowa rodzina. Policjanci nie wykluczają, że kierowca mógł stracić panowanie nad kierownicą, gwałtownie hamując na widok niebezpiecznego urządzenia. I nawet włączone światła mu nie pomogły, podobnie jak Bronisławowi Geremkowi.
Tymczasem to, że włączone światła w dzień powodują zwiększoną ilość wypadków, zostało udowodnione naukowo i praktycznie w Polsce. W 2007 roku, kiedy istniał obowiązek jazdy z włączonymi światłami w dzień, w porównaniu z rokiem poprzednim, wzrosła ogólna liczba wypadków o 5,7 proc. i osób zabitych na drogach o 6,5 proc. Teraz politycy tych samych partii, które głosowały za tym szkodliwym przepisem, przygotowują projekt ustawy, która ma zlikwidować ten niepotrzebny obowiązek.
Kiedy politycy pójdą po rozum do głowy i zrozumieją, że 57 mln euro, które zamierzają wydać na nowe fotoradary, pójdzie tak samo na marne, jak pieniądze, które przymusowo wydali polscy kierowcy na dodatkowe żarówki do swoich samochodów i na dodatkowe paliwo w związku z idiotycznym pomysłem jazdy na światłach w dzień? A może polskie władze wezmą przykład z Wielkiej Brytanii, gdzie kierowca za wysłanie SMS-ów lub prowadzenie rozmowy przez telefon podczas jazdy wkrótce być może będzie mógł trafić za kratki na 7 lat? Tylko absurdy potrafimy importować z Unii Europejskiej, zamiast uczyć się na tragicznych skutkach idiotycznych przepisów Eurokołchoźników.
* Niniejszy tekst został napisany dla Ruchu Patriotycznego 29.07.2008 r.





