Wywiad o Jakucji*

Największą republiką wchodzącą w skład Federacji Rosyjskiej jest Republika Sacha czyli Jakucja, która jest częścią Syberii. Jakucja jest 10 razy większa od Polski (powierzchnia 3103 tys. km kw.) a mieszka tam prawie 40 razy mniej ludzi (1,1 mln.) niż u nas. Jak łatwo policzyć gęstość zaludnienia wynosi tam około 0,35 osoby na km kw. Oznacza to, że średnio na jedną osobę przypadają 3 km kw. powierzchni! Do tak słabo zaludnionej krainy postanowił jechać Andrzej Sosiński, który studiuje zaocznie geografię w Krakowie. Wcześniej skończył dwuletnie studium fotograficzne „Phobos” we Wrocławiu i przez pewien czas pracował jako fotoreporter. Odbył kilkanaście podróży na Syberię. Podczas pierwszej wyprawy poznał …swoją obecną żonę Żenię, z którą od pięciu miesięcy mieszka w Polsce. Razem próbują nawiązać i rozwijać współpracę kulturalną między Polską a Jakucją.

- Jak wpadłeś na pomysł pierwszego wyjazdu na Syberię?

- Pomysł wyjazdu na Syberię narodził się na poprzedniej wyprawie w pociągu z Ułan Bator do Moskwy podczas przeglądania mapy Dalekiego Wschodu Rosji.

- Z kim pojechałeś na Syberię i jak długo trwała cała wyprawa i ile kosztowała?

- Pojechaliśmy z kolegami-studentami. Podczas mojego pierwszego wyjazdu na Syberię spędziłem tam 1,5 miesiąca. Wydałem około 650 dolarów. Było to w 1997 roku i wtedy poznałem Żenię – moją obecną żonę, która była jeszcze studentką prawa na Akademii Prawniczej w Jekatierinburgu.

- Powiedz coś więcej na jej temat.

- Żenia mieszkała w Jakucku. Od 1997 roku zacząłem regularnie jeździć do Rosji. Obliczyłem, że przez te cztery lata przejechałem ponad 500 tys. kilometrów (!) różnymi środkami transportu od samolotu po autostop. Od pięciu miesięcy mieszkamy z Żenią w Polsce, ale nadal często wyjeżdżamy w jej rodzinne strony.

- Jak się poznaliście?

- Z Żenią poznaliśmy się w 1997 roku w Jakucku podczas mojej pierwszej wyprawy na Syberię. Było to na festiwalu „Maladaja Priesa” (konkurs młodych dziennikarzy), na który trafiłem przypadkowo.

- W jakim języku rozmawiacie? Czy Żenia uczy się polskiego?

- Z Żenią rozmawiamy po rosyjsku, ale ona uczy się polskiego i idzie jej to bardzo dobrze.

- Kiedy odbył się Wasz ślub?

- Ślub odbył się 1 września br. w Jakucku.

- Jak wyglądała uroczystość Waszego ślubu a jakie są tradycyjne śluby i wesela w Jakucji? Czy zorganizowaliście również wesele?centrum Jakucka

- Co do wesel to długo można by opisywać ten cały ceremoniał. Jeśli chodzi o nas to świętowaliśmy w wąskim gronie znajomych i rodziny. Natomiast formalności to był koszmar. Z początku władze nie chciały zezwolić nam na zawarcie związku małżeńskiego z jakiś, nie wiadomo jakich, formalnych powodów. Później pod naciskami całej rodziny Żeni szefowa Urzędu Stanu Cywilnego zezwoliła na ślub, ale po specjalnych taryfach dla cudzoziemców tj. 10 razy drożej niż miejscowi. Normalnie zawarcie małżeństwa kosztuje 100 rubli a ode mnie chcieli 1000 rubli (35 $)!; za uroczystość zawarcia małżeństwa płaci się 250 rubli a dla mnie – 2500 rubli (83 $), zezwolenie na fotografowanie 1000 rubli (35 $) i inne opłaty; oczywiście nie wiadomo do czyjej kieszeni te wszystkie pieniądze idą. Jednak po długich kłótniach, ryzykując, że „szefowa” zmieni zdanie co do zezwolenia na ślub udało nam się zarejestrować po normalnych cenach a w chwili obecnej próbujemy wytoczyć sprawę sądową Urzędowi Stanu Cywilnego. Zobaczymy co z tego będzie.

- Teraz mieszkacie w Polsce. Czy Żenia będzie mogła wykonywać zawód prawnika czy planuje cos innego?

- Jeśli chodzi i zawód prawnika to sprawa jest dość skomplikowana. Teoretycznie jej dyplom (dzięki podpisanej jeszcze ze Związkiem Radzieckim umowie) honoruje się w Polsce, ale z praktyką bywa gorzej a poza tym sam dyplom w Polsce nie wystarczy. Trzeba jeszcze ukończyć jakąś aplikację. Tak więc może być ciężko. Co prawda dogadaliśmy się ostatnio z jakuckim Ministerstwem Kultury, aby reprezentować je w Polsce (pomoc przy organizacji wyjazdów grup z Jakucka do Polski na festiwale, konkursy itd.; tak przy okazji w przyszłym roku odbędą się dni kultury i nauki polskiej w Jakucji) i na razie tym Żenia będzie się zajmować.

- Powiedz coś o swoich planach nawiązania współpracy kulturalnej między Polską a Jakucją.

- Jeśli chodzi o już istniejącą współpracę polsko – jakucką to 9 września br. w Jakucku było odsłonięcie pomnika poświęconego Polakom zesłanym do Jakucji. Natomiast my na chwilę obecną przeprowadziliśmy już pierwsze rozmowy z władzami Jakucji na temat organizacji przedstawicielstw w Polsce Ministerstwa Kultury i Fundacji na Rzecz Rozwoju Jakucji „Barharry” – Odrodzenie. Nasza praca polegać będzie na nawiązaniu kontaktów w sferze kultury, sztuki, nauki, edukacji z odpowiednimi organizacjami w Polsce. Fundacja „Barharry” przy prezydencie Republiki Saha – Jakucja powołana została aby:
1. Odszukać, wychować i wykształcić szczególnie uzdolnione dzieci w odpowiednich dla ich rozwoju warunkach.
2. Finansowo wspierać: szkoły, pomoc przy zakupie komputerów, instrumentów muzycznych, podręczników itd.; zespoły muzyczne, chorych, młodych artystów plastyków, rzeźbiarzy itd.(organizowanie nauki za granicą, uczestnictwo w festiwalach, konkursach)
3. Ochraniać i prezentować kulturę narodów północy żyjących na terenie Jakucji.
4. Nawiązywać kontakty, reprezentować republikę Saha na międzynarodowych konferencjach, przeglądach, festiwalach, itd.
Teraz poszukujemy fundacji, stowarzyszeń zainteresowanych programem naszej fundacji i pragnących nawiązać bliższy kontakt.

- Wróćmy do wątku Twojego pierwszego wyjazdu na Syberię. Czy potrzebne były jakieś przygotowania do tego wyjazdu?

- Trzeba było ustalić trasę przejazdu, obliczyć koszty wyprawy, sprawdzić rozkłady jazdy pociągów i załatwić wiele innych drobnych spraw.

- Czy były konieczne jakieś szczepionki?

- Nie, na nic się nie szczepiliśmy.

- Które rejony Syberii zwiedziłeś?

- Za pierwszym razem zwiedziłem Republikę Sacha czyli Jakucję, potem zachodnią Syberię, Ural, Zabajkale, Burjację, Nowosybirska Oblast, Krasnojarski Kraj.

- Jechaliście tam Koleją Transsyberyjską? Skąd i do jakiego miasta?

- Jechaliśmy Koleją Transsyberyjską z Moskwy do Ust- Kut. Podróż trwała 4,5 dnia.

- Wiele się mówi na temat tej kolei. Jaka jest ona w rzeczywistości?

- Nie jest tak straszna jak twierdzą niektórzy. Są cztery klasy wagonów: 1) z 2-osobowymi przedziałami sypialnymi, 2) (kupe) z 4-osobowymi przedziałami sypialnymi, 3) (płackartnyj) – wagon z miejscami do leżenia bez przedziałów; zamiast nich są otwarte 4- osobowe boksy, 4) (obszczi) wagon tylko z miejscami siedzącymi. W każdym wagonie jest dwóch „prawodnikow”, którzy dbają o czystość i porządek. W wagonie całą dobę dostępny jest wrzątek z samowaru.

- Jaką mieliście trasę?

- Moskwa – Ust–Kut – pociągiem, Ust–Kut – Jakuck – po Lenie barką (ta główna rzeka Jakucji, ma szerokość średnio 2 – 4 km, ale momentami nawet 40 km!), Jakuck – Nierungri – autostopem, Nierungri – Moskwa – pociągiem.

- Jakie panują tam warunki klimatyczne?

- W Jakucji panuje klimat polarny, kontynentalny, chłodny z bardzo mroźną zimą (do minus 70 stopni) i gorącym latem (środkowa i południowa Jakucja). LenaWiększość republiki położona jest za kołem podbiegunowym.

- Co jedliście na Syberii?

- Jedliśmy głównie żywność przywiezioną ze sobą z Polski to znaczy ryż, zupki chińskie, kaszki dla dzieci. Można tam spróbować prawdziwych syberyjskich specjałów jak na przykład stroganina – jest to surowa zamrożona ryba, han – „kiełbaska” z krwi i mleka, kyrczah- bita śmietana z leśnymi jagodami.

- Gdzie spaliście podróżując po Jakucji?

- Różnie. Spaliśmy w namiocie, u tubylców, w opuszczonej chacie w tajdze a nawet na budowie w Jakucku.

- Jak wygląda kwestia bezpieczeństwa Polaków na Syberii?

- Jest dość bezpiecznie. Oczywiście wieczorami tak jak wszędzie szczególnie w Jakucku bywa niebezpiecznie. Można spotkać wielu wstawionych agresywnych tubylców.

- Jakie narodowości żyją w rejonach Syberii, które zwiedzałeś?

- Jakuci, Jukagirzy, Eweni, Ewenkowie, którzy żyli tam zanim jeszcze przybyli na Syberię Jakuci a teraz są narodem wymierającym, Czukcze, Rosjanie i dużo Ukraińców przesiedlonych tu jeszcze w czasach Związku Radzieckiego do pracy przy wydobyciu złota, diamentów, węgla.

- Jacy są ci ludzie? Jakie mają warunki życia?

- Na prowincji są bardzo gościnni, sympatyczni, żyją według tradycyjnych zasad, w trudnych warunkach, w wielu miejscach brakuje wody a poza tym są skrajnie nieprzyjazne warunki klimatyczne. W mieście – podobnie jak w innych rosyjskich miastach – jest biednie, panuje korupcja i bandytyzm.

- Czy możesz coś powiedzieć na temat polityki Moskwy w stosunku do Syberii?

- Jakucja to bardzo bogata republika (ma największe w Rosji wydobycie diamentów, duże złoża węgla, ropy naftowej, gazu i złota) jednak panuje tu wszechobecna w Rosji korupcja i ludzie zarabiają mało, często pensje otrzymują z opóźnieniem. Moskwa „grabi” większość regionów Syberii nie dając nic w zamian, Rosjanie traktują małe narody Syberii jak ludzi gorszych od siebie.

- Czyli po prostu Syberię traktują jak swoją kolonię a nie jak część państwa? Jak myślisz dlaczego tak jest?

- Taka jest polityka Moskwy względem Jakucji. Trudno powiedzieć dlaczego. W Rosji po prostu liczą się tylko pieniądze, które republika jest w stanie dostarczyć do budżetu centralnego. Mało kogo interesuje los przeciętnego obywatela.

- Jakie rady dałbyś wyjeżdżającym na Syberię?

- Podszkolić język rosyjski, nie ufać paniom z informacji kolejowej, wszystkie informacje sprawdzać po co najmniej trzy razy.

- Dziękuję za wywiad, życzę wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia i powodzenia w rozszerzaniu współpracy polsko – jakuckiej.

* Artykuł ten ukazał się w Internetowym Magazynie Kulturalnym KONESER.PL w 2001 r.

Zostaw odpowiedź

web stats stat24