PRAWICA – LEWICA

Przez 45 lat rządów komunistycznych wbijano Polakom do głowy następujący podział ustrojów:

1) komuniści to skrajna lewica (rządzą w ZSRR),

2) socjaliści to lewica (rządzi w Polsce i Europie Wschodniej) – to są ci dobrzy a ci źli to

3) kapitaliści czyli prawica, która sprawuje rządy w Europie Zachodniej i USA, natomiast

4) faszyści to skrajna prawica (Hitler, Pinochet, Musolini).

W 1989 roku ówczesna opozycja o poglądach od prawa do lewa, by przeciwstawić się komunistom ogłosiła się, że jest prawicą i tak zostało do dzisiaj. Tak jak to napisał Adam Wielomski w artykule „Gramsci” („Najwyższy CZAS!” nr 33 z 18 sierpnia 2001 r.) w Polsce nie ma podziału na prawicę i lewicę ze względu na ich zapatrywania ekonomiczne: prawica to antykomuniści a lewica – byli komuniści.

Tymczasem  warto sięgnąć do „mądrych książek”, gdzie wszystko jest wyjaśnione. Tak jak prawicową nie może być partia, w której decydujący głos ma związek zawodowy tak samo ideologia faszystowska nie należy do prawicy. Zarówno wszelkie związki zawodowe, różnej maści socjaliści, komuniści czy zieloni jak i faszyści są za ingerencją państwa w gospodarkę (niektórzy bardziej – komuniści, faszyści a niektórzy mniej –socjaldemokracja) czyli należą do szeroko rozumianej lewicy. A jak pisze wybitny przedstawiciel tak zwanej „szkoły austriackiej” w ekonomii Ludwig von Mises w książce „Biurokracja”: „Każdy rząd mieszający się do działań prywatnych przedsiębiorstw powoduje te same tragiczne konsekwencje. Paraliżuje inicjatywę oraz rodzi biurokratyzm.”. Dalej von Mises udowadnia, że faszyzm (niemiecki narodowy socjalizm) to jeden z rodzajów myśli lewicowej: „W Niemczech nazistowskich już nie ma mowy o wolnym przedsiębiorstwie ani też nie istnieją przedsiębiorcy. Byli przedsiębiorcy zostali zredukowani do statusu Betriebsführer (kierownik przedsiębiorstwa). Nie mogą swobodnie działać; muszą bezwarunkowo słuchać poleceń wydanych przez Ministerstwo Gospodarki Rzeszy (…) oraz jego urzędników okręgowych oraz rejonowych. Rząd Rzeszy nie tylko określa ceny oraz stopy procentowe, jakie należy płacić i jakich można żądać, wysokość płac i zarobków, ilość towarów, jakie mają być wyprodukowane oraz metody stosowane w produkcji, lecz wyznacza każdemu kierownikowi przedsiębiorstwa określony dochód, praktycznie przekształcając go tym samym w płatnego pracownika państwowego. System taki, poza niektórymi stosowanymi terminami, nie ma nic wspólnego z kapitalizmem i gospodarką rynkową. Jest to po prostu socjalizm według niemieckiego wzorca, Zwangswirtschaft [gospodarka nakazowa]. Różni się on od rosyjskiego [radzieckiego – przyp. T.C.] wzoru socjalizmu – systemu otwartej nacjonalizacji wszystkich zakładów – jedynie w kwestiach technicznych. I jest, rzecz jasna, podobnie jak system rosyjski, sposobem czysto autorytarnej organizacji społecznej.”[1] Należy dodać, że tak jak Hitler był faszystą czyli socjalistą (narodowym) tak samo gen August Pinochet nie mógł być faszystą, ponieważ w Chile wprowadzał wolny rynek. Sprowadził z USA przedstawicieli „liberalnej szkoły chcagowskiej”, by pomogli mu odbudować kraj po kilkuletnich rządach Salvadora Allende i jego socjalistów, którzy zrujnowali chilijską gospodarkę[2]. Pinochet zreprywatyzował znacjonalizowane firmy, obniżył podatki, zmniejszył biurokrację, zreformował inne gałęzie gospodarki i dzięki niemu teraz Chile jest jednym z najbogatszych krajów Ameryki Łacińskiej.

Natomiast jeśli chodzi o podział ustrojów o wiele lepszy wydaje się podział zaproponowany przez Janusza Korwina – Mikke w artykule „Pan Bielecki w Davos”[3]. Po prostu trzeba określić jaki procent socjalizmu jest w danej gospodarce. Na przykład według Korwina – Mikke w PRL było 80 % socjalizmu a na Tajwanie jest 10 % socjalizmu. W ten sposób można określić też inne kraje, na przykład Korea Północna, ZSRR, Kuba,– 95 % socjalizmu, III Rzesza niemiecka 90% socjalizmu, Polska – 50 % socjalizmu, Unia Europejska – 40 – 60 % socjalizmu, USA – 15 % socjalizmu, Singapur – 5 % socjalizmu, itd.

Całe zło komunizmu, faszyzmu, socjalizmu wynika z samej ideologii lewicowej, która od lat gnębi narody i państwa hamując ich rozwój, mordując niewinnych ludzi, powodując że na świecie jest tyle biedy i niesprawiedliwości.

Mam jeszcze jedną sprawę. Zgadzam się z tym, że Niemcy powinni płacić odszkodowania ofiarom III Rzeszy. Ale jestem również za tym, by Rosja zapłaciła odszkodowania ofiarom łagrów. Dotyczy to o wiele dłuższego czasu i większej ilości osób. Dlaczego tak się nie dzieje? Dlatego, bo Rosja ma bombę atomową? A może dlatego, że Rosja sama jest biedna więc i tak nie miałaby z czego zapłacić? Niemcy są bogate, to się z nich ściąga pieniądze, ile się da… W takiej sytuacji na miejscu Niemców powiedziałbym: „Zapłacimy odszkodowania ofiarom III Rzeszy jak Rosja zapłaci ofiarom polityki ZSRR.”

Na koniec warto jeszcze wyjaśnić gnębiący ostatnio Polskę problem bezrobocia; skąd się ono bierze? Według polskich władz i związków zawodowych odpowiedz jest następująca: Ministerstwo Pracy i Urzędy Pracy za mało wydają na walkę z bezrobociem a związki zawodowe nie mają zbyt dużych możliwości działania, by zwalczać bezrobocie. Tymczasem sytuacja wygląda całkowicie odmiennie: by nie było bezrobocia trzeba ukrócić związki zawodowe, zlikwidować Kodeks Pracy, Ministerstwo Pracy i Urzędy Pracy. Sytuację polepszyłyby również niższe podatki i zmniejszenie ingerencji państwa w gospodarkę. Problem ten w prosty sposób opisał Ludwig von Mises w „Biurokracji”: „(…)”Postępowiec” [socjalista – przyp. T.C.] interpretuje bezrobocie jako zło nierozłącznie związane z kapitalizmem. Naiwne społeczeństwo z kolei gotowe jest przyjąć takie wyjaśnienie. Ludzie nie zdają sobie sprawy, że w warunkach nieskrępowanego rynku pracy, rynku którym nie manipulują ani naciski związku zawodowego, ani też ustalone przez rząd minimalne płace, bezrobocie dotyka jedynie małych grup i to w krótkim okresie czasu. W warunkach wolnego kapitalizmu bezrobocie jest zjawiskiem stosunkowo nieistotnym i czasowym; przeważa tu bowiem stała tendencja do zanikania bezrobocia. Zmiany gospodarcze mogą, owszem, doprowadzić do nowego bezrobocia, wszelako w warunkach wolnego rynku pracy, który ustala poziom płac, każdy, kto szuka pracy zarobkowej, w końcu ją dostanie. Kiedy pojawia się bezrobocie jako zjawisko masowe, jest ono wynikiem pozornie „propracowniczej” polityki rządów oraz nacisku związków zawodowych i przymusu.”. Nic dodać, nic ująć.


[1] Książka ta została napisana w latach 1943 – 44.

[2] Więcej na ten temat w: Klewiec W. Procej pokazowy. Oskarżony Augusto Pinochet. Warszawa 2001.

[3] Korwin-Mikke J. EKONOMIKKA. Rzeszów, Rybnik 2001.

2 odpowiedzi to “Prawica – lewica”

  1. polscy komuniść są nadal żądzą to jest lewica komuchy
    żądzą polską

  2. prawik pisze:

    cholerka, dobre artykuły tu są, ale szkoda że nieprzemyślane…np Hitler absolutnie nie był faszystą, co pan? Mussolini – owszem, ale nie nasz adolfek.

Zostaw odpowiedź

web stats stat24