PO CO LEWICY WYSOKIE PODATKI?

Rosjanie zbierali pieniądze dla rodzin ofiar katastrofy okrętu podwodnego „Kursk”. Od razu zadałem sobie pytanie: czy wszystkie rodziny tych ofiar są biedne? Jaki jest sens dawania im pieniędzy jeśli ludzie ci być może są bogaci? Przecież pieniądze nie złagodzą bólu po stracie syna czy męża. Ale taka właśnie jest mentalność lewicy. Najpierw nie ratują duszących się marynarzy a potem udają jak to im jest żal po ich stracie.

To samo dzieje się w obowiązkowych ubezpieczeniach. Przez całe życie płaci się składki na ZUS po to, by po śmierci najbliżsi otrzymali pieniądze. Może to szlachetne, ale tylko wtedy, gdyby wypłacone pieniądze były co najmniej ekwiwalentne pod względem wartości w stosunku do wysokości płaconych przez lata pracy składek. Tymczasem w Polsce po kilkudziesięciu latach płacenia składki, po śmierci rodzina dostaje kilkaset złotych! To jest kpina ze zmarłej osoby i jej rodziny! Z drugiej strony jeśli zmarły zostawi spadek to oczywiście lewica nie pogardzi podatkiem z tego spadku. Dobrze jest jeśli spadek składa się tylko z pieniędzy. Wtedy po prostu część z nich trzeba w postaci podatku wpłacić na konto gminy. Gorzej jeśli w skład spadku wchodzi na przykład jakaś nieruchomość. Jeśli spadkobiercy nie mają pieniędzy w wysokości kilkudziesięciu procent wartości nieruchomości to muszą ją sprzedać, by zadowolić władze gminy odpowiednim podatkiem.

I tu wychodzi cała dwulicowość socjalistów. Z jednej strony chcą pokazać jacy to oni są dobrzy i dają pieniądze rodzinie zmarłego (w śmiesznej wysokości, ale to się nie liczy, najważniejsze że to oni dają) a z drugiej strony każą zapomnieć, że zmarły w ciągu swojego życia wpłacił o wiele wyższą składkę i jeszcze na dodatek okradają rodzinę w postaci podatku od spadków. Ludzie oczywiście nie widzą jak się ich oszukuje. Wierzą w propagandę doskonalszą od propagandy dr. Goebelsa uprawianą przez partie i media lewicowe („Trybuna”, „Gazeta Wyborcza”) i dalej głosują na SLD, AWS, PSL, UW i UP.

Po co lewicy wysokie podatki? Oczywiście na cele społeczne, po to, by płacić zasiłki ludziom biednym, bezdomnym, bezrobotnym, itd. Taka jest oficjalna propaganda lewicy. A jak sytuacja wygląda w rzeczywistości? Przedsiębiorcy muszą płacić wysokie podatki, co powoduje, że produkcja czy handel staje się mało opłacalny lub wręcz nieopłacalny. Trzeba zwalniać niepotrzebnych pracowników, by obniżyć koszty, nie ma pieniędzy na inwestycje a w skrajnych przypadkach sytuacja zmusza do zamknięcia firmy i zwolnienia wszystkich pracowników. Prywatni przedsiębiorcy są ludźmi z reguły wykształconymi i inteligentnymi i zawsze sobie znajdą jakąś inną pracę. Gorzej ze zwolnionymi. Stają się bezrobotnymi i korzystają z  „dobrodziejstwa” lewicy, czyli z zasiłków społecznych. Tymczasem gdyby nie było wysokich podatków, które gnębią prywatnych przedsiębiorców (szczególnie małych i średnich firm, na których opiera się większość gospodarki) to oni rozbudowując swoje firmy i inwestując w nowe przedsięwzięcia zmniejszaliby automatycznie bezrobocie i państwo by się szybciej rozwijało.

Lewica potrzebuje wysokich podatków również po to, by dotować państwowe molochy nie płacące żadnych podatków i przynoszące horrendalne straty, jak kopalnie, huty czy PKP. A to przecież te przedsiębiorstwa są kulą u nogi całej gospodarki a mimo to lewica ich nie likwiduje. Na domiar złego Minister Gospodarki zakazał elektrowniom wyłączać prąd PKP, które robią to w celu zmuszenia kolei do zapłacenia zaległych rachunków za prąd. W ten sposób Minister popiera bezprawie i niewywiązywanie się z umów. Jest to kolejny dowód na to, że w Polsce mamy nadal socjalistyczną gospodarkę centralnie planowaną a nie wolny rynek. Rząd nie jest za rządami prawa i wolnego rynku a dowolnie sobie steruje gospodarką co na pewno zemści się w przyszłości na całej gospodarce. I jak zwykle nikt za taki stan nie ponosi i nie poniesie odpowiedzialności.

Zostaw odpowiedź

web stats stat24