Płoń parlamencie!*

Kazik Staszewski jest jednym z najwybitniejszych przedstawicieli współczesnej polskiej sceny rockowej. Jak na nasze realia jego płyty sprzedają się wyjątkowo wysokim nakładzie a koncerty zawsze są pełne ludzi w szerokim przekroju wiekowym od podstawówki po przedstawicieli tzw. wieku średniego. Kazik jako jeden z niewielu reprezentantów świata artystycznego ma poglądy prawicowe (dlatego często przez media jest uznawany za kontrowersyjnego rockmena). Znany jest z tego, że w tekstach swoich piosenek, które sam układa, przedstawia często swoje poglądy na różne sprawy. Wiele piosenek dotyczy świata polityki. W dwuczęściowej płycie „Spalaj się!” znalazła się między innymi piosenka pod takim samym tytułem.

Piosenka ta również dotyczy sfery polityki a konkretnie władzy ustawodawczej. Kazik śpiewa o tym, że demokratycznie wybrani przedstawiciele społeczeństwa w „imię wolności i równości” „oszukują ludność” i „czynią ohydę”, ponieważ jedynym celem zajmowania się przez nich polityką jest zagarnięcie majątku państwowego dla celów prywatnych („radzą już siódmą godzinę w jaki sposób się wzbogacić i swoją rodzinę”). Posłowie są przedstawieni w bardzo negatywnym świetle, do polityki pcha ich żądza posiadania władzy, „rządzić chcą za coraz większe pieniądze”, nie obchodzi ich dobro społeczeństwa („nie pytaj o bełkotu [parlamentarne debaty] logikę – jest celem samym w sobie”). Według Kazika normą jest pijany, zarzygany poseł leżący w bramie. Jednak te słowa można odczytać także jako metaforę co potęguje krytykę wybrańców społeczeństwa. Autor tekstu ironizuje, że parlamentarzysta „jest sługą ludu tylko zbłądził na moment”. Jednak najgorsze jest to i w tym właśnie przejawiają się fatalne cechy ustroju demokratycznego, że posłowie zostali wybrani przez większość a mniejszość również musi z tego powodu cierpieć („ty mnie wybrałeś, nawet jeśli nie głosowałeś”) a na dodatek płacić podatki na utrzymanie całego systemu („to wszystko się dzieje też za twoje [podatnika] pieniądze”, „chcesz czy nie chcesz, ale mnie [parlamentarzystę] utrzymujesz”). Jedynym remedium na tą tragiczną sytuację jest według Kazika likwidacja rządów parlamentarnych. Demokracja jako nieuczciwy i niesprawiedliwy ustrój powinna zostać zniesiona co piosenkarz podkreśla w każdym refrenie piosenki: „Płoń parlamencie!”.

Piosenka ta została napisana w 1993 roku i niestety do dzisiaj nic nie straciła na aktualności. Jedynie afery, korupcja, nepotyzm i złodziejstwo są coraz większe (bez znaczenia czy rządzą neo- czy anty- komuniści). Prawdopodobnie trzeba będzie czekać jeszcze wiele lat, aż coś się zmieni w tej materii. Co gorsze mając w perspektywie wejście Polski do Unii Europejskiej, w której korupcja pobija wszelkie rekordy jeśli chodzi o sumy znikających pieniędzy podatników, to na dzień dzisiejszy zdrowy rozsądek nakazuje wątpić w poprawę tej dramatycznej i niebezpiecznej sytuacji i nie pozwala patrzeć w przyszłość Polski jak na kraj dobrobytu.

* Artykuł ten ukazał się w nr 22 „Najwyższego CZASU!” z 27 maja 2000r.

Zostaw odpowiedź

web stats stat24