Manewry NATO w Polsce*

 

W dniach od 2 do 9 listopada br. Sojusz Północnoatlantycki oraz kraje partnerskie przeprowadzą ćwiczenie Steadfast Jazz 2013 na terenie Polski i Łotwy, w których weźmie udział 6000 żołnierzy.

 

Seria ćwiczeń Steadfast ma zapewnić utrzymanie połączonych i interoperacyjnych sił NATO na wysokim poziomie gotowości. – Celem ćwiczenia jest szkolenie i przetestowanie Sił Odpowiedzi NATO, zaawansowanych technologicznie wielonarodowych sił o wysokiej gotowości, składających się z komponentów lądowego, powietrznego, morskiego i wojsk specjalnych – mówi gen. Hans-Lothar Domröse z Połączonych Sił Dowództwa Brunssum w Holandii.

 

Dlaczego w Polsce?

 

W tegorocznym ćwiczeniu udział weźmie łącznie około 6 tysięcy osób z wielu krajów członkowskich i partnerskich NATO. 3 tysiące osób z Połączonych Sił Dowództwa Brunssum oraz z innych dowództw zaangażowanych będzie w ćwiczenie dowódczo-sztabowe w bazie Adazi w okolicach Rygi na Łotwie oraz w kilkunastu innych dowództwach na terenie państw sojuszniczych. Na poligonach, w tym między innymi na poligonie w Drawsku Pomorskim, będzie ćwiczyło około 3 tysiące żołnierzy z różnych krajów. – Wojska ćwiczące w Polsce są ściśle powiązane poprzez system dowodzenia Siłami Odpowiedzi NATO z niemal wszystkimi dowództwami NATO. Tym samym w ćwiczeniu dowódczo-sztabowym i z wojskami na poligonach biorą udział przedstawiciele wszystkich państw sojuszniczych oraz państw partnerskich, takich jak: Finlandia, Ukraina, Macedonia czy Szwecja – mówi „Najwyższemu Czasowi!” płk dr Dariusz Kryszk z Ministerstwa Obrony Narodowej. Również ćwiczenie wojsk lądowych, powietrznych, marynarki wojennej oraz wojsk specjalnych realizowane będzie w kilkunastu lokalizacjach. – Zakres zaangażowania Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej został określony i zaakceptowany przez ministra obrony narodowej na poziomie: do 3000 żołnierzy, 300 pojazdów, 30 statków powietrznych oraz 10 okrętów – informuje płk dr Dariusz Kryszk.

W efekcie zostanie oceniona zdolność sztabu dowództwa Brunssum do dowodzenia operacjami połączonymi NATO w 2014 roku. – Część ćwiczenia Steadfast Jazz prowadzona z udziałem wojsk „na żywo” będzie testem interoperacyjności żołnierzy, marynarzy, lotników i piechoty morskiej biorących udział w ćwiczeniu. Jednocześnie realizacja scenariusza fikcyjnego będzie tak samo wymagająca dla osób uczestniczących w aspektach dowódczo-sztabowych ćwiczenia – stwierdza gen. Hans-Lothar Domröse. – Siły Odpowiedzi NATO są kluczowe, jeśli chodzi o utrzymanie i wzmocnienie zdolności sił z różnych państw Sojuszu do wspólnej pracy – mówi z kolei gen. Philip Breedlove, dowódca Połączonych Sił Zbrojnych NATO w Europie (SHAPE). – Będzie to miało coraz większe znaczenie, ponieważ kończy się misja Sojuszu w Afganistanie i NATO przygotowuje się do sprostania wyzwaniom w przyszłości – dodaje.

Dlaczego w tym roku NATO zdecydowało się na ćwiczenia akurat w Polsce? – Ćwiczenia serii Steadfast sprawdzają gotowość do działania Siły Odpowiedzi NATO w każdym obszarze Sojuszu i w każdych warunkach. Dotychczas przeprowadzono tego typu ćwiczenia w 14 krajach, w różnych częściach Europy. Naturalną koleją rzeczy jest zatem, że ponad dwa lata temu Sojusz zdecydował o przeprowadzeniu tego typu ćwiczeń również w północno-wschodniej części swojego terytorium – Polsce i państwach bałtyckich. Warte podkreślenie w tym kontekście jest to, że Wojsko Polskie od wielu już lat czynnie bierze udział w ćwiczeniach NATO rozgrywających się w innych państwach sojuszniczych, a inne państwa sojusznicze ćwiczą również w Polsce – mówi płk Kryszk.

 

Co to są Siły Odpowiedzi NATO?

 

Podczas nieformalnego spotkania ministrów obrony Sojuszu Północnoatlantyckiego we wrześniu 2002 roku w Warszawie Donald Rumsfeld, amerykański sekretarz stanu, przedstawił koncepcję Sił Odpowiedzi NATO. Stworzenie SON podyktowane było przyjęciem założenia, że siły Sojuszu powinny być mobilne na tyle, aby podjąć działania gdziekolwiek na świecie zajdzie taka potrzeba oraz zdolne do przebywania przez długi okres czasu w środowisku, gdzie może im grozić nawet atak bronią masowego rażenia. W październiku 2002 roku Komitet Wojskowy podczas szczytu NATO w Pradze przedstawił Radzie Północnoatlantyckiej oficjalną propozycję utworzenia nowego rodzaju sił reagowania – SON. Autorom tej inicjatywy chodziło o utworzenie sił, które z jednej strony zwiększałyby zdolność NATO do szybkiego i solidarnego reagowania na pojawiające się zagrożenia dla bezpieczeństwa, z drugiej natomiast – mobilizowałyby do budowania transatlantyckiej interoperacyjności oraz przyspieszenia modernizacji i transformacji sił zbrojnych, zwłaszcza krajów europejskich.

Prace nad wypracowaniem założeń, opracowaniem koncepcji oraz harmonogramem

i sposobem jej wdrażania trwały od listopada 2002 roku. Dowództwa strategiczne dokonały analizy potencjalnych zadań SON, ich potencjału bojowego, składu i struktur, stanowiących czynniki warunkujące skuteczne prowadzenie przyszłych działań. Rozważano zakres przedsięwzięć zmierzających do utworzenia sił, zasady ich rotacji, sposób oraz mechanizmy certyfikacji (sprawdzenia). Opracowano propozycje szkolenia oraz sprawdzania gotowości SON do realizacji zadań.

Bazując na doświadczeniach z pierwszych lat funkcjonowania SON, dowódcy strategiczni, podczas posiedzenia ministrów obrony państw NATO w Londynie w 2008 roku, otrzymali zadanie opracowania modyfikacji koncepcji SON. Adaptacja koncepcji miała dawać gwarancje posiadania przez cały czas stałej puli sił gotowych do działań ekspedycyjnych, a tym samym cechować zdolność do natychmiastowego reagowania i realizowania pełnego spektrum misji, już w pierwszej fazie sytuacji kryzysowej oraz posiadania dodatkowego zestawu sił corocznie deklarowanych przez poszczególne państwa. Głównym celem Sojuszu stało się posiadanie niezbyt licznych, ale wiarygodnych sił, które zdolne będą w bardzo szybkim czasie podjąć przeciwdziałanie na pojawiające się kryzysy.

Dostosowana do zmodyfikowanej koncepcji struktura SON bazuje na trzech zasadniczych elementach: 1) Dowództwo operacyjne wydzielane ze stałych elementów Struktury Dowodzenia NATO i tworzone w oparciu o jedno z dwóch sojuszniczych dowództw operacyjnych zdolnych do przerzutu (Brunssum, Neapol); 2) Siły Natychmiastowej Odpowiedzi w sile około 13 tysięcy żołnierzy wyszkolone zgodnie ze Standardami Sił regulowanymi przez Sojusznicze Dowództwo ds. Operacji i czasem gotowości do przemieszczenia od 5 do 30 dni, tworzące brygadowy moduł wojsk lądowych, wzmocniony komponentem morskim, powietrznym, sił specjalnych, połączoną grupą wsparcia logistycznego, grupą zdaniową wojsk chemicznych oraz siłami teatru działań; 3) Pulę Sił Wspólnej Odpowiedzi stanowiących rezerwę i potencjalne źródło uzupełnienia braków.

Jak informuje polskie MON, misją SON jest zapewnienie szybkiej demonstracji zdolności Sojuszu Północnoatlantyckiego poprzez ustanowienie wojskowej obecności sił NATO w ramach zobowiązań wynikających z obrony kolektywnej oraz operacji reagowania kryzysowego. Charakteryzuje się ona wysoką gotowością bojową, elastycznością, użytecznością i ciągłością działań.

 

Bez związku z rosyjskimi manewrami

 

Podczas Steadfast Jazz 2013 Polska jako gospodarz ćwiczeń udzieli wsparcia siłom NATO, które przyjadą do naszego kraju. Udzielane wsparcie dotyczy głównie udostępnienia obiektów i infrastruktury poligonowej, zakwaterowania, przemieszczeń, zaopatrzenia w żywność, świeżą wodę, paliwa, opieki medycznej, zabezpieczenia teleinformatycznego oraz usług sanitarnych. Jednak jak „Najwyższy Czas!” dowiedział się w MON, większość kosztów manewrów ponosi NATO (nie podano jednak, jakie to będą wydatki), a nie polski podatnik. – Każde z państw ponosi koszty uczestnictwa własnych wojsk w ćwiczeniu. Koszty przeprowadzenia ćwiczenia pokrywane są zatem z budżetu NATO i państw ćwiczących na terytorium Polski. Znaczna część tych zagranicznych środków zostanie wydatkowana w Polsce np. na zakup usług w polskich firmach. Siły Zbrojne RP poniosą niewielkie koszty związane z realizacją zadań państwa gospodarza. Będą one obliczone po zakończeniu ćwiczenia i całkowitym rozliczeniu np. z dowództwem NATO organizującym ćwiczenie – informuje płk dr Dariusz Kryszk.

Ćwiczenia NATO w Polsce Steadfast Jazz 2013 nie imponują wielkością, jeśli porównany jest do manewrów, które odbyły się zaraz za naszą wschodnią granicą. We wrześniu br. na terenie Białorusi, obwodu kaliningradzkiego i w rejonie Morza Bałtyckiego, a także na Morzu Barentsa odbyły się ćwiczenia Zachód 2013, w których wzięło udział około 13 tysięcy żołnierzy, w tym około 10,4 tysięcy żołnierzy białoruskich i około 2,5 tysiąca rosyjskich. Główne manewry miały miejsce niedaleko Grodna na Białorusi, 30 kilometrów od naszej granicy. Użyto 60 helikopterów i samolotów oraz 250 jednostek techniki wojskowej. Podobnie podczas manewrów Zachód 2009 Białorusini i Rosjanie w rejonie Grodna zgromadzili 12,5 tysiąca żołnierzy, w tym 6 tysięcy Rosjan, a także 228 czołgów, 470 pojazdów opancerzonych, 62 samoloty, 40 helikopterów oraz 234 działa samobieżne. Zgodnie ze scenariuszem działań wojsko ćwiczyło zwalczanie propolskiego powstania. Równocześnie odbywały się manewry jednostek powietrznych służb specjalnych w okolicach Mińska oraz rosyjskiej marynarki wojennej na Morzu Bałtyckim, a także rozegrano bitwę na poligonie koło Brześcia. Ćwiczenia obejmowały między innymi symulowany atak nuklearny przeciwko Polsce. Oficjalnie informowano, że manewry Zachód 2009 miały sprawdzić współdziałanie armii Rosji i Białorusi w odpieraniu agresji z kierunku zachodniego, a zdaniem niektórych komentatorów, a także ówczesnego polskiego ministra obrony narodowej celem ćwiczeń była demonstracja siły. Manewry Zachód z 2009 i 2013 roku były w podobnej skali, a równocześnie największe od zakończenia zimnej wojny. Niestety mimo prób kontaktu z Dowództwem w Brunssum „Najwyższemu Czasowi!” nie udało się uzyskać informacji na temat broni, jaka zostanie użyta podczas Steadfast Jazz 2013.

MON zapewnia, że listopadowe ćwiczenia NATO w Polsce nie mają związku z rosyjsko-białoruskimi manewrami. – Prowadzone od wielu lat, w różnych regionach Sojuszu serie ćwiczeń Steadfast Jazz, nie mają żadnego związku z jakimikolwiek innymi ćwiczeniami przeprowadzanymi przez inne państwa. Seria ćwiczeń Steadfast to część wysiłków NATO w celu utrzymania połączonych i interoperacyjnych sił na wysokim poziomie gotowości. Do tej pory odbyło się 17 ćwiczeń z tej serii, a ich elementy odbywały się na terenie 14 różnych krajów. Celem ćwiczeń jest zapewnienie, że żołnierze Sił Odpowiedzi NATO są gotowi do działania w każdej sytuacji, w każdym środowisku i w każdej części terytorium państw sojuszniczych – mówi płk dr Dariusz Kryszk. – Ćwiczenie nie jest kierowane przeciwko żadnemu krajowi. Żaden kraj nie został zdefiniowany jako przeciwnik. Ćwiczenie oparte jest na fikcyjnym scenariuszu, w którym są fikcyjni przeciwnicy z fikcyjnych krajów. Przeprowadzanie ćwiczeń SFJZ każdorazowo w innej części terytorium Sojuszu ewidentnie podkreśla, że nie są one skierowane przeciwko żadnemu państwu – zaznacza.

* Niniejszy artykuł został opublikowany w nr 43 tygodnika “Najwyższy CZAS!” z 2013 r.

 

Zostaw odpowiedź

web stats stat24