Dyskryminacja Białych w RPA*

Afrykanerzy i inni Biali, którzy zbudowali RPA od zera i którzy przynieśli tu cywilizację, są teraz prześladowani zarówno przez władze państwowe, jak i zwykłych przestępców. Z powodu prowadzenia rasistowskiej polityki akcji afirmatywnej dyskryminującej Białych zarówno prywatni, jak i publiczni pracodawcy w RPA mają trudności ze znalezieniem wykwalifikowanych pracowników. Z kolei corocznie w setkach rajdów kryminalnych biali farmerzy są napadani i eliminowani fizycznie przez czarnych przestępców.

Akcja afirmatywna

W całym kraju trwa zacięta walka pomiędzy zwolennikami a przeciwnikami akcji afirmatywnej w zakładach pracy i na uczelniach, która według tych drugich wyrządziła już wiele szkody narodowej gospodarce i jak najszybciej powinna zostać zawieszona.

- Biały mężczyzna dostaje pracę na samym końcu. Najpierw Murzyn i Murzynka, potem Hindus i Hinduska, następnie biała kobieta i na końcu biały mężczyzna. Biały właściciel prywatnej firmy, którą założył i prowadził przez kilkadziesiąt lat, musi oddać co najmniej jej połowę Murzynowi, aby nie miał większościowego udziału – opowiada Edi Pyrek, podróżnik i pisarz, który odwiedził w RPA w 2006 roku.

Winę za taki stan ponoszą ustawodawcy – Zgromadzenie Narodowe zdominowane przez lewicowy Afrykański Kongres Narodowy, partię, która zwalczyła apartheid. Zgodnie z ustawą o równości zatrudnienia (Employment Equity Act) z 1998 roku celem akcji afirmatywnej miała być równość w miejscu pracy i likwidacja niesprawiedliwej dyskryminacji, tymczasem wyszło na to, że dyskryminowani są Biali kosztem pozostałych grup społecznych. Za niestosowanie ustawy przewidziano grzywny w wysokości od około 200 tys. zł do 350 tys. zł. Z kolei rządowy Program na rzecz Zwiększenia Roli Czarnych w Gospodarce (Black Economic Empowerment) wprowadza m.in. parytety, zgodnie z którymi firmy muszą Murzynom zabezpieczyć odpowiedni poziom udziałów we własności. Skutkuje to tym, że biznesmeni, przyjmując kandydatów do pracy, nie mogą patrzeć na ich kwalifikacje i doświadczenie, a pochodzenie społeczne.

Jak powiedział Fryderyk Willem de Klerk, były prezydent RPA i laureat pokojowej Nagrody Nobla, „Biali Południowoafrykanie czują się jak obywatele drugiej kategorii w swoim własnym kraju z powodu sposobu, w jaki jest wprowadzana akcja afirmatywna”. Partia Front Wolności Plus przyrównuje akcję afirmatywną do nowej formy apartheidu. Pierwotnym zamierzeniem ustawodawcy było wprowadzenie jej na okres tymczasowy, a aktualnie rządzący w RPA politycy chcą nie tylko jej utrzymania, ale nawet zaostrzenia (np. minister pracy Membathisi Mdladlana poparty w tej kwestii przez Kongres Południowoafrykańskich Związków Zawodowych). Jak twierdzi de Klerk, poprzez akcję afirmatywną „urzędy publiczne, policja i wymiar sprawiedliwości stracili ogromną liczbę wykształconych osób”.

Niedawno Mariusz Fransman, minister ds. transportu i robót publicznych prowincji Zachodni Przylądek z partii Sojusz Demokratyczny, zaproponował, by rozpocząć debatę w Zgromadzeniu Narodowym na temat trzyletniego zawiedzenia akcji afirmatywnej. Według niego jest to konieczne, gdyż sprawy zaszły tak daleko, iż w kraju brakuje wykwalifikowanych osób. W ten sposób Fransman chciałby z powrotem zwabić Białych, którzy wyemigrowali z RPA, gdyż w kraju nie mogli otrzymać pracy z powodu niewłaściwego koloru skóry, bo w przeciwnym wypadku problem braku wykształconych ludzi będzie się pogłębiał. Ponadto wielu wykwalifikowanych Białych pracowników wysłano na wcześniejsze emerytury tylko dlatego, aby spełnić wymagania ustawowe, co do parytetów rasowych. W odpowiedzi Fransmanowi wiceprezydent kraju Phumzile Mlambo-Ngcuka stwierdziła, że akcja afirmatywna zostanie zakończona tylko w przypadku, gdy osiągnie ona zamierzone cele. Z kolei Trevor Manuel, minister finansów, powiedział: „Działanie jest jasne (…) Musimy to robić, gdyż wymaga tego od nas konstytucja”. Taką postawę popierają również pozostali politycy z rządzącego Afrykańskiego Kongresu Narodowego. Tymczasem jak stwierdza de Klerk, „konstytucja powiada, że akcja afirmatywna powinna być prowadzona, ale jednocześnie mówi, że nie powinna istnieć dyskryminacja z powodu rasy czy koloru skóry”.

Z powodu akcji afirmatywnej również liczba białych studentów na uniwersytetach skurczyła się. W lutym br. w kampusie Uniwersytetu w Pretorii organizacja studencka powiązana z partią Front Wolności Plus przeprowadziła symboliczną akcję, aby uświadomić ludziom, jak w rzeczywistości wygląda akcja afirmatywna. Białym i Hinduskim studentom sprzedawano ciastka po 5 randów, a czarnym studentom – po 2 randy. Z kolei studenci, którzy wykazali się członkostwem w Afrykańskim Kongresie Narodowym otrzymywali ciastka za darmo, ale odpowiednią kwotę musieli uiścić do specjalnego „korupcyjnego pudełka”, aby w ten sposób przypomnieć o problemie łapówkarstwa toczącym partię rządzącą.

- Jakie cele przyświecają teraz akcji afirmatywnej, kiedy jej dalsze trwanie będzie miało zgubne skutki dla gospodarki kraju? – pyta Marek Lowe, rzecznik Sojuszu Demokratycznego ds. pracy i dodaje, że wielu osobom odmawia się zatrudnienia, mimo że ich kwalifikacje są potrzebne, tylko dlatego, że naruszyłoby to ustawowe zasady równości. Pracodawcy za główne kryterium zatrudnienia pracownika muszą brać rasę, a nie indywidualne zdolności, co pozostaje w sprzeczności z zasadą wyboru najwłaściwszego pracownika. Powoduje to zwiększanie się kryzysu kwalifikacji w wielu priorytetowych działach gospodarki, a w rezultacie zagrożony jest wzrost gospodarczy, dostarczanie usług klientom i tworzenie nowych miejsc pracy (aktualne bezrobocie wynosi 25,6 proc.). Taki punkt widzenia popiera też Zjednoczona Partia Południowej Afryki, Front Wolności Plus i Partia Wolności Inkatha. Mangosuthu Buthelezi, lider tej ostatniej partii stwierdził, że jedyną drogą tworzenia nowych miejsc pracy w RPA jest otwarcie rynku pracy. Także większość południowoafrykańskich internautów opowiada się za zniesieniem akcji afirmatywnej, stojąc na stanowisku, że to lepszy kandydat powinien otrzymać konkretne stanowisko pracy bez względu na to, czy jest on bardziej biały, czy w tym wypadku bardziej czarny.

Colin Boyes, dyrektor wykonawczy Kapsztadzkiego Stowarzyszenia Inżynierów, powiedział, że zarówno związki zawodowe, jak i pracodawcy pilnie poszukują tysiąca wykwalifikowanych pracowników, brakuje inżynierów, spawaczy i elektryków. Tymczasem kierowcy południowoafrykańskiej firmy transportowej Autopax, zrzeszeni w Związku Zawodowym Pracowników Południowoafrykańskiego Transportu i Zawodów Pokrewnych, protestują w Johannesburgu przeciwko brakom Murzynów i kobiet wśród menadżerów najwyższego szczebla firmy. Ronnie Mamba, rzecznik związku zawodowego, powiedział, że pracownicy „skarżą się, iż po 12 latach demokracji najwyżsi menadżerowie to wciąż Biali i mężczyźni”. To prawda, że na najwyższych szczeblach zarządzających w firmach prywatnych nadal niemal dwie trzecie stanowisk zajmują Biali, ale już w sektorze publicznym – tylko 40 proc. Jackie Selebi, narodowy komisarz policji, podpisał dokument, którego celem jest osiągnięcie do końca 2010 roku odpowiednich proporcji rasowych i płciowych wśród pracowników wszystkich szczebli Południowoafrykańskiej Służby Policyjnej. Na przykład odsetek czarnych menadżerów ma się zwiększyć z aktualnych 50 proc. do 79 proc., a odsetek białych menadżerów ma w tym okresie spaść z 35,3 proc. do 9,6 proc. Fakt jest taki, że odsetek czarnych profesjonalistów zajmujących kluczowe stanowiska zwiększa się z roku na rok, a Białych – zmniejsza. Bezrobocie wśród Białych od momentu upadku apartheidu wzrosło o 100 proc.

Zabić Białego!

Od upadku apartheidu w 1994 roku Biali uciekają z RPA nie tylko z powodu braku pracy, ale również dlatego, że obawiają się o życie swoje i swoich bliskich. I nie są to niestety obawy bezpodstawne. W kraju ma miejsce podobny proces, co w Zimbabwe, rządzonym przez komunistycznego dyktatora Roberta Mugabe (który powiedział, że „jedynym białym człowiekiem, któremu można ufać, jest nieżywy biały człowiek”), gdzie od 2000 roku wywłaszczono 4100 z 4500 białych farmerów, wielu z nich zabijając, a równocześnie wprowadza się socjalistyczne rozwiązania ekonomiczne, takie jak nacjonalizacja, wysokie podatki i cła czy regulacja gospodarki. Skutkiem tego ludzie nie mają, co jeść, bo przejęte przez Murzynów pola nie są uprawiane, a kwitnące wcześniej farmy – dewastowane. Gospodarka Zimbabwe osiągnęła w bieżącym miesiącu astronomiczny, najwyższy na świecie poziom inflacji – 1730 proc. (Bank Światowy przewiduje, że na koniec roku osiągnie ona 4 tys. proc.), a bezrobocie wynosi 80 proc. Dlatego nie ma się co dziwić, że ludzie masowo uciekają do RPA. Aż 80 proc. mieszkańców Zimbabwe ubiegających się o status uchodźcy w RPA nie jest uchodźcami politycznymi, a właśnie emigrantami ekonomicznymi. W samym 2006 roku do Zimbabwe deportowano 109,5 tys. uciekinierów z tamtego kraju. Tymczasem sytuacja tak się pogorszyła, że rząd Zimbabwe zastanawia się nawet nad zezwoleniem białym farmerom powrotu do ich farm.

Tymczasem w RPA od 1994 roku podczas tysięcy napadów na farmy zostało zamordowanych przez czarnych współobywateli ponad 1500 białych farmerów. Z kolei żony wielu rolników zostały brutalnie zgwałcone, często przez Murzynów chorych na AIDS. Na dodatek trwa powolny proces wywłaszczania w obliczu prawa białych farmerów na rzecz czarnej większości. Oficjalnie – w celu zlikwidowania nierówności ery apartheidu. W ramach odszkodowania rolnicy nie otrzymują więcej niż połowy rynkowej wartości gospodarstwa rolnego. Skutek jest podobny jak w Zimbabwe – ziemia nie jest uprawiana, farmy pustoszeją i niszczeją. Z 57 tys. istniejących w 1992 roku prywatnych farm pozostało mniej niż 40 tys. Do roku 2014 Afrykański Kongres Narodowy planuje wywłaszczyć jeszcze około 20 tys. dużych, wysoko produktywnych farm posiadanych przez Białych, aby na tej ziemi stworzyć małe, nieefektywne gospodarstwa dla Murzynów, którzy nie mają nawet doświadczenia w pracy na polu. Sektor rolny w RPA stoi na skraju głębokiego kryzysu. Kraj z jednego z największych na świecie eksporterów produktów rolnych jeszcze 10 lat temu, zamienił się w importera żywności.

- W istocie toczy się tam [w RPA] zawzięta batalia, celem której jest ostateczne złamanie kręgosłupa ludziom mającym biały odcień skóry. Jest to rodzaj pełzającej, rozciągniętej w czasie, czarnej, rasistowskiej rewolucji – podsumowuje historyk Dariusz Ratajczak.

* Artykuł ten został opublikowany w nr 13 „Najwyższego Czasu!” z 2007 r.

29 odpowiedzi to “Dyskryminacja Białych w RPA”

  1. Marcin Tomasz M. pisze:

    witam,
    oczywiście że sytuacja jest niezdrowa ale nie zapominajmy kto zapoczątkował ekspansję kolonialną na kraje Afryki i kto wprowadził bezduszny apartheid,który się kłóci z wartościami chrześcijańskimi za jakich się uważa większość białych,mordy na bezbronnych czarnych nie przechodzą teraz bez echa,ludzie o tym pamiętają i pamięć o tych zbrodniach przechodzi z pokolenia na pokolenie.Jeśli chodzi o gospodarkę tego kraju,to fakt jest to rzecz nie do zakwestionowania,jest to najbogatszy kraj Afryki ale niezapominajmy że biali stworzyli ten kapitalizm sami dla siebie i ze złóż złota,które posiada właśnie Afryka,nie zapominajmy również o krwi na diamentach Sierra Leone jak i celowym wyniszczeniu ludności Rwandy przez białych,tak przez białych bo nikt inny jak biali celowo doprowadzili do bratobójczej rzezi,zastanówmy się kto jest ofiarą a kto katem?

  2. Filemon pisze:

    Kompletnie się nie zgadzam z przedmówcą. Nie jestes precyzyjny, mylisz pojęcia i generalizujesz. Aparheid to slowo znaczace tyle co odosobnienie od apart = osobno i sufiksu -heid .Apartheid narzucał klasyfikację wszystkich mieszkańców na „białych”, „czarnych” i „kolorowych”. Kryteria klasyfikacji uwzględniały m.in. pochodzenie, wygląd i zwyczaje. Później dodano czwartą kategorię – „Azjatów”. I zalecane bylo zeby unikac integracji . mordy na bezbronnych czarnych nie przechodzą teraz bez echa,ludzie o tym pamiętają i pamięć o tych zbrodniach przechodzi z pokolenia na pokolenie-TO JUZ TWOJA CHORA WIZJA.

  3. Nozesz pisze:

    Marcin Tomasz M.
    Ty skur… przyzwalasz na mordowanie i wywłaszczanie białych tylko dlatego ze kiedyś tam ktos kogos zabił i wyzyskał ? to ci zrobili krzywdę czarnym baranom ze zasłużyli na śmierć ?to teraz moje dzieci będą miału prawo zabijać czarnych dlatego ze oni wcześniej zabijali białych?
    nie ważne kto zaczął ważne czy ludzią się zycie odbiera
    czy wasz wszystkich nie pojebało ?CO ma Rwanad i sierra leone do RPA ?

  4. boer pisze:

    ten pierwszy co broni czarnych gówno wie o RPA ja tam byłem na stałę komunistyczny lewacki pedał

  5. Marie-Gauteng pisze:

    urodzilem sie i mieszkalem w joburgu do 1996 roku, teraz mieszkam w nowej zelandii bo po zmianie ustroju o ile moi rodzice mieli nadzieje ze wszystko sie ulozy i bedzie rownosc o ktora oni defacto tez zabiegali (bo nikomu nigdy moja rodzina zlego w rpa nie wyrzadzila) to bylo tylko gorzej. po tym jak w bialy dzien zabito na uliy mojego kuzyna, bo byl poprostu bialy … wyjechalismy wszyscy do auckland.. tesknie za krajem bo mimo poslkich korzeni rodzicow tam sie urodzilam i wychowalam, ale na samo mysl o odwiedzinach dostaje dreszczy. Nie chodzi o to kto co komu zrobil, kto ma jaki kolor skory. Choci o to aby umiec i chiec zyc w zgodzie razem, a o ile apartheid byl zniwem czarnoskorych tak obecna akcja afirmatywna i rzad anc nie tyle przyzwala co naklania do mordow i przemocy. Gospodarka to jedna sprawa, ale dopoty rodzina i coneksje rodzinne rzadzacych beda na pierwszym planie o tyl kraj nie wroci do stanu gospodarczego sprzed 1994 roku…i co kto nie powie .. nikt nie ujmie sie teraz za bialym czy kolorowym bo to na arenie swiatowej nie etyczne oskarrzac czarnoskorych o rasizm w ich kraju wzgelem bialej czy kolorowej mniejszosci bo to wobec tego co oni przezyli nie wypada… dziwi mnie tylko ze w latach 80 wszyscy bojokotowali rpa gospodarzo i multimedialnie aby zniesc rasizm a teraz przyzwala sie na mordy i dyskryminacje ludnosci innego koloru skory, ktora musi placic za to co albo dziadkowie albo inni obcy nie pokrewni ludzei wyrzadzili przed 30 laty

  6. kurdupel pisze:

    To nie fair, że dyskryminuje się człowieka ze względu na kolor skóry. Nigdy nie będę popierał rasizmu bez względu na to kogo on dotyka – białego, czarnego czy innego. Tylko trzeba się zastanowić co biali robią w RPA i skąd się wzięli. Można to porównać do sytuacji we Francji. Kiedyś czarni i Arabowie pewnie będą chcieli podbić ten kraj, a źli biali będą zapewne walczyć o swoje. Wydaje się, że to analogiczna sytuacja.

  7. hexe pisze:

    Urodziłam sie w Rpa. Mam polsko-afrykańska rodzine i wszyscy jestesmy biali. Serce mi się kraje gdy czytam co sie dzieje w ojczystym kraju. Moja rodzina opusciła rpa w 94r. w obawie o swoje życie. Nie potrafie pojąć, jak z pięknego i kwitnącego kraju, gdzie żyło się dostatnio i było bezpiecznie, tak nagle wszystko się zmienia?? Dlaczego z dobrze prosperujących białych farm są ludzie wysiedlani??? Czy rząd RPA nie widzi, że murzyni tylko niszczą wszystko? Będę się smiała jak rzad rpa bedzie prosić białych farmerów by wrocili i postawili gospodarke na nogi

  8. arczi pisze:

    Tematem zainteresowałem się niedawno.Nigdy nie byłem w tej części świata a więc wszystko co wiem pochodzi z drugiej ręki.Moim zdaniem sytuacja w RPA ma się dosyc podobnie jak kiedyś w Zimbabwe.Tam też poodbierano białym farmerom ich ziemię przy okazji mordując ich dużą częśc .Skutkiem czego Rodezja /tak wtedy ten kraj się nazywał/ która exportowała żywnośc obecnie przymiera głodem.Z bogatego kraju Robert Mugabe zrobił kompletnego bankruta w którym hiperinflacja w ciągu kilkunastu godzin podnosi cenę o 100%.Myślę że My tutaj w Europie kompletnie nie wiemy co tam się dzieje.Wcześniej wszyscy chcieliśmy krytykowac rasizm i Aparheid.Teraz czarni dyskryminują białych.A więc nałóżmy na nich embargo tak jak wcześniej.Tak naprawdę Niczego nie wiemy o Afryce.powiniśmy głośno krzyczec.Róbmy to głośno bo niedługo będziemy musieli organizowac pomoc humanitarną podobnie jak w Zimbabwe.Aha i jeszcze jedno. Ten gośc ktory pierwszy zaczął wątek jest ignorantem który zabiera głos w sprawach o których nie ma najmniejszego pojęcia.Stary jak chcesz sobie podyskutowac to poczytaj sobie wcześniej troszeczkę unikniesz wtedy pie…. głupot.

  9. widelec pisze:

    @arczi : zgadzam się z Tobą, sytuacja jest tragiczna w Afryce, czarni żyją dniem obecnym i nie mają żadnych perspektyw na jutro, biali pragną coraz więcej więc i kraj się rozwija i standardy się podnoszą…to jedno a drugie czytałem kiedyś o mordach i gwałtach na białych kobietach w RPA, sytuacja wyglądała mniej więcej tak: do domu pewnej białej kobiety włamał się czarnoskóry napastnik celem rabunku, zaatakował kobietę, która na szczeście miała pistolet i postrzeliła (nie zabiła) napastnika,natychmiast zadzwoniła na policja i co usłyszała? Czy napastnik żyje? Tak,ale krwawi. Zatem proszę go dobić bo on napewno wróci i to nie sam…
    paranoja! A panie z 1 komentarza,za takie pierdy co wypisujesz sam osobiście bym Cię znokautował…

  10. Mieszkam w RPA od ponad sześciu lat, nikt mnie nie zamordował, nie zgwałcił ani nie okradł. Nie twierdzę, że w RPA nie ma problemów, nie spycham problemu Burów (bo on istnieje), ale ludzie nie demonizujcie RPA!
    Nie ma wątpliwości, że rozwój kraju dużo stracił na upadku apartheidu, ale podczas apartheidu rozwijać mogło się jedynie 10% społeczeństwa,

  11. Adam pisze:

    Proponuje odwiedzić RPA za pomocą google street.
    Byłem w kilku miastach, łącznie przez około 20 min. używając google street i nie widziałem ani jednego białego na ulicy. A ulice tam pełne są ludzi.
    Jedynych białych widziałem wysiadających z autobusu w okolicach Cape Town. Szli na punk widokowy.
    Ciekawe jak by miejscowi zareagowali gdyby np. w centrum Johanesburga wśród tysięcy czarnych pojawił się biały człowiek.

  12. katya22 pisze:

    jak czytam te wpisy, to jedna rzecz przychodzi mi do głowy – zauważyłam, że prawie wszyscy biali, którzy urodzili się w RPA są rasistami. Może sami tego nie widzą, ale w oczach Europejczyka jest to po prostu rasistowska mentalność – tylko jeden punkt widzenia. Sorry, ale tak to wygląda.

  13. greg pisze:

    Do kaya22
    Ponuro-ironiczny dowcip z RPA: Jaka jest różnica pomiędzy turystą a rasistą?… Dwa tygodnie!

  14. Pomian pisze:

    katya22 przetrzyj oczy , RPA jest krajem RASISTOWSKIM tylko role sie odwróciły

  15. KONRAD pisze:

    Świat się dowiedział nic nie powiedział.Mordy,gwałty,wywłaszczanie z własności białych w RPA,mordowanie i wypędzanie chrześcijan z Egiptu,Syrii,Iraku,Indii,Pakistanu.Lecz polityczna poprawność nakazuje jedynie potępiać tylko rasizm wobec kolorowych, faszyzm,homofobię,seksizm itp.W ciągu kilkunastu lat Zachód,Ameryka Północna,Australia zapłonie.Ogień podłożą emigranci.Cywilizacja zachodnia(łacińska) upadnie.a na jej gruzach powstanie Nowa Barbaria tak jak gruzach Zachodniego Cesarstwa Rzymskiego w V wieku p.n.Chr.Lecz nie przejmie ona żadnych wartości po naszej bo jej spoiwem będzie islam.Od Rewolucji Francuskiej poprzez rewolucję bolszewicką , dwie wojny światowe i okres powojenny cały czas zmierzamy po równi pochyłej do tej zagłady.W Europie,Ameryce Północnej,Australii większość nowo narodzonych dzieci to dzieci emigrantów.Z drugiej strony jedyne co wprowadzają epigoni Zachodu to aborcja,eutanazja,związki homoseksualne,legalizacja narkotyków,ideologia gender.Sami skazaliśmy się na zagładę skutecznie nie odsuwając od władzy tych co od setek lat podkopywali podstawy naszej cywilizacji:chrześcijaństwo,filozofię grecką i prawo rzymskie.Wraz z naszym światem zginie też to zło,o którym pisałem powyżej.Lecz to żadna pociecha.

  16. Zamieszkały tam pisze:

    katya22 jest bardzo spostrzegawcza – „zauważyłam, że prawie wszyscy biali, którzy urodzili się w RPA są rasistami.” Szkoda tylko, że pani Katya nie potrafi wyciągać wniosków ze swych spostrzeżeń. Logicznie wypadałoby przyjąć, że ci którzy sie tam urodzili i mieszkają, mają lepsze pojęcie o tym problemie, niż pani Katya22. Mieszkam w tym kraju już prawie pół wieku i oserwowałem kolejne fale polskich imigrantów, którym szybko otwierały się oczy na obłudę propagandy ‚antyrasistowskiej’. Róznica między turystą a rasistą?. Nie chodzi tu o ‚czysty’ rasizm, bo to pojęcie zostało zwulgaryzowane przez idiotów-liberałów, pytających: – ‚jak można oceniać człowieka na podstawie koloru skóry?’ I oto ‚rasista’ istotnie czuje się zmiażdzony tym argumentem. Chyba, że przypomni sobie, jak babcia ostrzegała go przed zbieraniem grzybów czerwonego koloru w białe kropeczki. Jak można oceniać grzyby na podstawie koloru! Irracjonalne uprzedzenie głupków!

  17. Zamieszkały tam pisze:

    …dalszy ciąg…
    I dopiero po zjedzeniu takiego grzyba, ‚liberał’ dojrzy prawdę, że nie chodzi tu o kolor!….

  18. habibti-22 pisze:

    Witam, mam w planach wyjazd do Pretorii i będę wdzięczna za kontakt z osobami, które są obecnie na miejscu. Parę pytań, chodzi o kwestie bezpieczeństwa itd. Porszę o kontakt na fgfggf@poczta.onet.pl

  19. KAROL pisze:

    PAMIĘTACIE TE KONCERTY I AKCJE CHARYTATYWNE NA RZECZ GŁODUJĄCYCH W AFRYCE? CAŁY ŚWIAT SŁAŁ DARY A TERAZ JEST ICH 3 RAZY WIĘCEJ.

  20. turysta pisze:

    Bylem wlasnie w Cape town i interesuje mnie ta sytuacja – mieszkam w Pol.
    Rozpamiętywanie co robią biali w RPA skoro przybyli w 16/17 wieku nie ma sensu. W tamtych czasach każda nacja , która była żywotna zajmowała inne tereny. Zapewne silniejsze plemiona murzyńskie również zajmowały tereny słabszych plemion. Polska w 18 wieku również padła ofiarą rozbiorów. Pół Azji, obie Ameryki, Australia – kto rządzi dzisiaj na tych obszarachc czyli większości Ziemi?
    Australię należy dzisiaj zwrócić Aborygenom?
    Jeśli prawdą jest, że biali są wypierani , dyskryminowani to przyszłość RPA rysuje się słabo. Czarni nie utrzymają wysokiego poziomu gospodarki, chociaż RPA to kraj niezwykle bogaty. Tu jest wszystko: ocean, ryby, turystyka, wino, bogactwa mineralne, wspaniałe warunki dla rolnictwa.
    Politycy czarni aby przypodobać się swoim będą forsować politykę ucisku na białych. Polityków interesuje ile dostaną głosów w wyborach a nie to czy gospodarka ucierpi.

  21. smutny pisze:

    Smutny, aczkolwiek prawdziwy jest fakt,ze prymitywne nacje nie sa mentalnie ani ni- jak przygotowane na wsiskajaca sie drzwiami i oknami amerykanska „demokracje”! Zniesienie kary smierci w kraju takim jak RPA spowodowalo przyzwolenie na dramatyczny crime, gwalty,kradzierze,morderstwa,korupcje itp.
    Ale kiedys, na samym koncu tego demokratycznego” chaosu- dobrobytu-wolnosci” bedzie palowanie,strzelanie,wiezienia i tortury – jak w Zimbabwe, gdzie czarni,wyzwoleni i dumni umieraja z glodu i braku podstawowej opieki medycznej. Caly kontynent afrykanski jest dramatycznie bogaty ! A ludki biedne,lataja z karabinami i wyrzynaja sie w pien w swoich czarnych spoleczenstwach – moze ktos odpowie na pytanie dlaczego tak jest? RPA czeka taki sam koniec – tylko tu jest duzo wiecej do „zjedzenia”,zniszczenia i ukradzenia – zajmie troche czasu. Prosze nikogo nie zmuszac do kochania barbarzynskich,leniwych,bezmozgowych nacji , a jest ich wiele na swiecie – wystarczy ogladnac dziennik tv z Indii ,Syrii,Egiptu itd,itp.

  22. Skaut pisze:

    Ja urodzilem sie w Pretorii w latach 90-atych, chyba najgorszym okresie w historii RPA. Moja Mama to Polska, ktora w latach 80 wyjechala z Polski. Moj Tata jest z pochodzenia Holendrem (nie Afrykanerem). Nasza rodzina wyjechala, choc lepsze byloby slowo uciekla z RPA w 94, po tym jak moja niania (sic!) probowala zabic moja Mame tasakiem… Najpierw mieszkalismy krotko w UK, ale teraz mieszkamy w Holandii. Moim marzeniem jest wrocic kiedys do RPA na stale, bo to jest tak naprawde moja ojczyzna… Na szczescie mam te mozliwosc, ze co roku jezdze tam na wakacje, pierwsze dni sa zawsze bardzo dla mnie trudne… Mam nadzieje, ze sytuacja w RPA kiedys sie ustabilizuje, a rasizm przestanie istniec, bo tak naprawde, to wszyscy ludze sa tacy sami, bez wzgledu na kolor skory, ktory jest naprawde nie istotny :)

  23. gonzo pisze:

    Tak uogólnienia, jak władza RPA nawołuje do zabijania białych, a tych co
    bronią pokrzywdzonych czarnych powinni wysłać ich na farmy niech ich
    przywiążą za nogi do góry głową poleją benzyna rozpatroszą i podpalą.
    A jego córki niech zgwałcą a po wszystkim niech wbiją kij od szczotki w tyłek
    niech umiera powoli.
    Takie zabójstwa podobno to nie rzadkość w RPA.

  24. Jerry pisze:

    Ten Marcin Tomasz M to czlowiek, ktory pojecia nie ma na temat RPA I piepszy takie bzdury ze az nie da sie tego czytac. Ja mieszkam 27 lat w RPA I znam ten kraj od przyslowiowej podszewki. Biali zalozyli stacje handlowa w prowincji Kapsztadzkiej I z czasem z tamtad rozjechali sie wozami po generalnie pustym od tej stronie kontynencje. Czasem bywalo,ze natkneli sie na jakies dzikie plemiona,ktore na nich napadali, a ktorym musieli stawic czola.Kobiety I dzieci musialy wtedy walczyc.Biali zbudowali ten kraj od podstaw!! Czarni z okolocznych krajow sciagali do RPA chetnie do pracy.Niestety plodzili sie na potege stajac sie z czasem wjekszoscia. Ten ludek nadal w wiekszosci pachnie jaskinia, I nic z nich nie bedzie.Bez bialych maja jedynie szaanse na nedze I glod. Czarni RPA sa w duzej mierze zachecani przez rzad do de facto rasizmu. W latach do 1994 roku,kraj stawal sie jednym z najbogatszych na swiecie.Obecnie idzie droga Zimbabwe,kraju najbiednieszego na swiecie! Kraju kompletnego rozpadu. Do dzis czarni juz w podeszlym wieku mowia jak dobrze bylo in za apartheidu! Mieli co jesc, swoje szpitale gdzie nawet pracowali polscy lekarze,swoje uniwersytety, swoje prowincje przez siebie zarzadzne itd itp. Apartheid polegal na oddzielnosci zycia wszystkich ras. Nikt nie byl zabijany przezladowany itd poza grupa komunistycznych terrorystow,ktorzy dzialali na rozkaz Sowieckich komunistow podkladajac bomby w miastach,kaleczac i zabijajac bialych.Tak w skrocie wygladala historia tego kraju.Tomasza zapraszam do RPA ale jak bedzie tak dalej blewedzil to go zostawie w Soweto (czarna dzielnica Johanesburga) I zbaczymy jaka bedzie mial mine jak sie tam czarni nim zajma :)

  25. magdalena pisze:

    Mieszkam w RPA 33 lata. I zgadzam sie w 100% tylko z dwiema powyzszymi opiniami : SMUTNY i JERRY. W pazdzierniku 2014 zaatakowalo nasz dom 6 czarnych bandytow mimo,ze mieszkamy w strzezonej dzielnicy. Wpakowali w mojego meza 7 kul !!! Ja z synem bylam na pietrze – uciekli przestraszeni potwornym halasem ( rozbite ogromne okna i strzaly ) . Maz przezyl. Policja przyjechala po 4 godzinach i nic ich nie interesowalo tylko kawa,herbata,coca-cola. Smiali sie, dowcipkowali i nawet sie nie zapytali mnie jak czuje sie maz gdy wrocilam o 5 rano ze szpitala…Za dwa tygodnie od naszego incydentu zamordowali bestialsko kolejna Polke – jej pracownicy . Wyjezdzam stad i przysiegam,ze bede rasistka do konca moich dni . Po 33 latach zycia wsrod super prymitywnych,leniwych kryminalistow czas na odpoczynek w polskich krajobrazach i klimatach.

  26. Eva. pisze:

    Mieszkam od 20 lat w RPA z rodzina. Kazdy ma swoje racje. Ja nie chce stad wyjezdzac, i nie wyjade, chocby nie wiem, co. Nie ma innego kraju na swiecie, jak RPA. Wszyscy, co tu byli i mieszkali, pisza, jakby nic tutaj innego nie bylo, tylko mordowanie ludzi. Nie znam aparheidu, ale wiem, ze w tym kraju sa ludzie dobrzy, i zli, rzad jest skorumpowany, coz-nie ma nic perfekt.
    Magdalena pisze, ze bedzie rasistka, ze nie tu tylko zyja kryminalisci, ludzie prymitywni. Nie jest tak, ale ja sie nie dziwie-byla ofiara napadu jej rodzina. Tez jestem ofiara napadu, wiele lat temu, ale kto w RPA w nocy zostawia na noc otwarte drzwi? Tak, sie stalo z moimi przyjaciolmi. Tutaj tez sie zyje, ludzie chodza po ulicach, ucza sie, kochaja, dzieci sie rodza. Swiat sie zmienia, ale czy tylko w RPA? Wiem, ze mimo tesknoty za Polska, nie widze sie tam, ani nigdzie. Skaut i Jerry pisza prawde. Kazda prawda ma swoja prawde.

  27. antares pisze:

    Biały a czarny – bywa, że nie ma różnicy poza kolorem. Ale przecież istnieją różnice pomiędzy białymi. Jest wśród nich i Brevik i Trynkiewicz. Obaj mordercy ale tym się różnią, że z Brevikiem bezpiecznie żyłbym pod jednym dachem a z Trynkiewiczem nie. Wśród czarnych jest znacznie większy odsetek nie przewidywalnych Trynkiewiczów niż wśród białych. Główna rolę w nieprzewidywalności gra zwyczajny prymitywizm. Widoczne to było choćby na Wołyniu. Wśród białych na drugim biegunie są i matka Teresa i postaci grane przez Johna Wayne’a. Z całą pewnością w afrykańskich populacjach czarnych ze względu na prymitywizm i wynikajacą z niego znaczącą obecność populacji Trynkiewiczów – biegun z postaciami granymi przez Waine’a jest niezasiedlony. Czarna rasa ze względu na ciemnotę, instynkty prymitywne i zakorzenione lenistwo skazana jest na trwanie w żądzy zawładnięcia bogactwem widzianym u pracowitych białych. To doprowadzi ją do zguby. Wymrze w walkach między sobą, jeśli biali przestrzegający zasad Dekalogu nie będą ingerować w ich poczynania wewnętrzne albo zginie w cierpieniach i męczarniach gdy wśród białych zapanuje zasada ” sprawiedliwości społecznej”. Bolszewicy litości nie znają a są rasistami z krwi i kości. W ramach „sprawiedliwości społecznej” wyrżną każdego kto będzie się starał zakłócić im spokojne trawienie.

  28. Lech pisze:

    Witam. Nie byłem w RPA, mam natomiast kilku znajomych Polaków tam mieszkających, jeden z nich już wrócił, choć dawno temu (za apartheidu) wyjechał na stałe i mieszkał w Pretorii.
    Sam jestem geografem i politologiem, zajmuję się badaniem południa Afryki zawodowo, choć nie jest to absolutnie mój główny temat badawczy. Po prostu tak przy okazji, bo fascynuje mnie ten obszar i mam nadzieję kiedyś pojechać do RPA a szczególnie do Namibii (gdzie polityka względem białych jest dużo bardziej sensowna).
    Zajmuję się obszarem zwanym human geography, w tym migracjami.
    Teraz ad rem: całe moje doświadczenie zawodowe, poparte kwerendami w statystykach mówi mi, że za czasów apartheidu:
    1) czarni mieszkańcy krajów frontowych (graniczących z apartheidowską RPA) na potęgę starali się legarlnie lub nie przedostać do RPA. Czyli jak to – chcieli żyć w „ucisku” a nie „jako ludzie wolni”?
    2) średni dochód na głowę czarnych mieszkańców (na podstawie danych dla bantustanów) był w latach 80-tych wyższy niż w… białej Polsce. (To gdzie było gorzej i komu?
    itd, takich elementów jest więcej, zwłaszcza jak się popatrzy na tendencje zmian różnych wskaźników społeczno – ekonomicznych pomiędzy latami 80-tymi a dzisiejszym czasem.

  29. Michal pisze:

    Kochani.wlasnie trafilem na te strone troche pozno.Ja wyjechalem do RPA w 1981 roku i mieszkalem tam do 1996.Wyjechalem do USA bo nie widzialem perspektyw dla siebie i moje nowej zony.Nie byla to latwa decyzja,ale widac bylo duzo znakow,ze bedzie politycznie i ekonomicznie coraz gorzej w kraju.Nigdy nie mialem problemow na tle rasistowskim,chociaz pracowalem z czarnymi na kopalni codziennie.Oni mnie traktowali dobrze a ja ich.Moze mialem szczescie?Tak czy owak jest to piekny kraj,wspanialy klimat jedzenie a i ludzie byli w porzadku.Mam super wspomnienia.Pozdrawiam Polakow zyjacych tam

Zostaw odpowiedź

web stats stat24