Zwycięstwo nowozelandzkiej prawicy*

Wszyscy tylko mówią o wyborach prezydenckich w USA i zwycięstwie Baracka Obamy, tymczasem w Nowej Zelandii cztery dni po amerykańskich wyborach odbyły się wybory parlamentarne, w wyniku których, tak jak przewidywały sondaże, po 9 latach rządów lewicowa Partia Pracy oddaje władzę centroprawicowej Partii Narodowej.

W wyborach z 8 listopada 2008 r. konserwatywna Partia Narodowa zdobyła 45,5 proc. głosów, dzięki czemu wprowadzi do 122-osobowego, jednoizbowego parlamentu 59 posłów. Niestety brakuje jej kilku mandatów do samodzielnego rządzenia. Dotychczas rządząca lewicowa Partia Pracy otrzymała 33,8 proc. głosów i wprowadzi 43 posłów do nowozelandzkiego parlamentu. Pozostałe partie mają niewielkie znaczenie. Jednak warto zauważyć, że libertariańska Partia Konsumentów i Podatników zwiększyła swój stan posiadania o 150 proc. – z 2 do 5 mandatów. Z tej partii dostał się do parlamentu m.in. Roger Douglas, wolnorynkowy reformator z lat 80.

Ponieważ konserwatyści nie mają większości, Jan Key, który z ramienia Partii Narodowej tworzy nowy rząd, zaproponował ministerialne stanowiska Rodney’owi Hide’owi, przewodniczącemu Partii Konsumentów i Podatników oraz Piotrowi Dunne’owi, przewodniczącemu Zjednoczonej Przyszłości. Podobną propozycję otrzymali liderzy Partii Maorysów: Tariana Turia i Pita Sharples. Key zaproponował konstrukcję polegającą na tym, że liderzy tych partii mieliby co prawda ministerialne teki, jednak nie byliby członkami rządu. Jak powiedział nowy premier, pozwoli to liderom tych partii krytykować posunięcia rządu w zakresie spraw innych niż dotyczących konkretnego ministerstwa, którym dany koalicyjny lider kieruje. Pierwsze spotkania negocjacyjne już się odbyły. Pięciu posłów Partii Konsumentów i Podatników, pięciu posłów z Partii Maorysów oraz Piotr Dunne, jedyny poseł Zjednoczonej Przyszłości, wstępnie wyrazili już poparcie dla nowego rządu. W ten sposób Partia Narodowa wraz z tymi trzema partiami koalicyjnymi dysponuje 70 głosami w parlamencie, czyli ma większość. Przełomem jest fakt, że po raz pierwszy Partia Maorysów, która zawsze była związana z laburzystami, teraz będzie popierać rząd konserwatystów. Opozycja będzie miała łącznie 52 posłów: 43 posłów Partii Pracy, 8 posłów z Partii Zielonych i Jima Andertona z Partii Postępowej. Lider konserwatystów Jan Key chce, by jego rząd został zaprzysiężony 19 listopada, przed odlotem na szczyt Współpracy Gospodarczej Azji i Pacyfiku, które odbędzie się w Peru.

Jakie plany ma premier-elekt Jan Key? Ma zostać przyspieszona budowa projektów infrastrukturalnych i wstrzymany rozrost administracji publicznej. Ale przede wszystkim należy wspomnieć o programie cięć podatkowych zapowiadanych w kampanii wyborczej. 3-letni program cięć w podatkach od dochodów osób fizycznych ma wejść w życie 1 kwietnia 2009 r. (rok finansowy w Nowej Zelandii jest liczony od 1 kwietnia do 31 marca roku następnego) – byle to nie był dowcip primaaprilisowy. Zmniejszenie wysokości i progów podatkowych ma przynieść średnio zarabiającym Nowozelandczykom 47 NZ$ (ponad 80 zł) tygodniowo, czyli 2444 NZ$ (około 4200 zł) rocznie. Z kolei osoby zarabiające pomiędzy 24 tys. NZ$ (około 41 tys. zł) a 50 tys. NZ$ (86 tys. zł) rocznie i niemające prawa do żadnej pomocy finansowej ze strony państwa, mają dostać ulgi w wysokości 520 NZ$ (około 895 zł) rocznie od 1 kwietnia 2009 r. i 780 NZ$ (około 1342 zł) rocznie, poczynając od 1 kwietnia 2010 r. Ponadto od 1 kwietnia 2009 r. ma zostać obniżona najwyższa stawka w podatku dochodowym od osób fizycznych – z 38 proc. do 37 proc. dla dochodów powyżej 70 tys. NZ$ (około 120 tys. zł) rocznie, a od 1 kwietnia 2010 r. o 1 proc. do 20 proc. ma zostać zmniejszona stawka tego podatku dla dochodów pomiędzy 14 tys. NZ$ (około 24 tys. zł) a 50 tys. NZ$ (około 86 tys. zł). Dzięki podniesieniu środkowego progu część nowozelandzkich podatników przejdzie z trzeciego do drugiego progu podatkowego. Partia Narodowa myśli także nad dalszymi obniżkami stawek i progów tego podatku. Między innymi – jak zapowiada Jan Key – najwyższa stawka podatku od dochodów osób fizycznych ma zostać zmniejszona do 33 proc. Miejmy nadzieję, że ta centroprawicowa partia, którą można porównać do polskiej Platformy Obywatelskiej, nie zachowa się jak ten środkowoeuropejski odpowiednik.

W wyniku przegrania wyborów dotychczasowa pani premier Helena Clark oraz jej zastępca, dotychczasowy minister finansów Michał Cullen, zrezygnowali z kierowania Partią Pracy. Nowymi liderami tego ugrupowania zostali Filip Goff jako przewodniczący i Aneta King jako jego zastępca. Należy się cieszyć ze zmian w Partii Pracy, tym bardziej że spuścizna lewicowego rządu nie jest zbyt zachęcająca dla nowych władz. To zasłużona kara za stan, w jakim zostawiają gospodarkę po 9 latach rządów. Podczas laburzystowskich rządów wzrost gospodarczy był marny, a zatrudnienie w sektorze publicznym zwiększyło się w tym okresie aż o 12 proc. Co więcej, dane przedstawiające obraz gospodarki, są gorsze niż te opublikowane przed wyborami. Z dokumentów Ministerstwa Skarbu, przygotowanych przez laburzystów, wynika, że wzrost gospodarczy Nowej Zelandii w przyszłym roku wyniesie zaledwie 1,3 proc., a bezrobocie wzrośnie do 5,7 proc. (aktualne wynosi 4,2 proc.). Ponadto mają się zmniejszyć dochody budżetu o 2,1 mld NZ$ (3,6 mld zł), a deficyt gotówkowy ma wzrosnąć do ponad 2 mld NZ$ (3,44 mld zł) w 2011 r. Mimo złego stanu finansów publicznych pozostawionych przez lewicowe rządy według internetowej sondy ma jednym z portali informacyjnych 55 proc. Nowozelandczyków popiera propozycje Partii Narodowej, by ciąć podatki. Tymczasem Bill English, przyszły konserwatywny minister finansów, ostrzega przed wzrostem zadłużenia państwa.

Kim są posłowie libertariańskiej Partii Konsumentów i Podatników, którzy dostali się do parlamentu? Rodney Hide, lider partii od 2004 r. i poseł od 2005 r., jest zwolennikiem znacznego ograniczenia roli rządu i ochrony wolności Nowozelandczyków. Do tej pory prowadził kampanie dotyczące m.in. obniżenia podatków, walki z biurokracja, rozszerzaniem opieki socjalnej czy marnotrawstwem państwa. Heather Roy, która została wybrana na posła po raz trzeci (od 2002 r.), jest psychoterapeutką i matką pięciorga dzieci. Walczy z biurokracją i dużym rządem w takich sektorach, jak ochrona zdrowia, edukacja, sprawy społeczne i obrona narodowa. Za namową Rodneya Hide’a do polityki wrócił także Roger Douglas, który był ministrem finansów reformatorskiego rządu Partii Pracy w latach 1984-88, deregulując wtedy nowozelandzką gospodarkę. Z sukcesem wystartował w tegorocznych wyborach, uzyskując poselski mandat. Czwartym posłem, którego do parlamentu wprowadza Partia Konsumentów i Podatników, jest Jan Boscawen, członek partii od 1995 r., który znany jest z tego, że prowadził kampanię sprzeciwiającą się nowej ustawie o finansowaniu wyborczym. Teraz chce wycofania Nowej Zelandii z Protokołu z Kioto. Ostatnim nowym posłem libertariańskiej partii jest adwokat Dawid Garrett, który zamierza walczyć z przestępczością. Przystępując do koalicji, Partia Konsumentów i Podatników żądała przede wszystkim zmniejszenia wydatków państwa i rezygnacji z planu handlu emisjami, który został wcześniej przyjęty przez rządzących laburzystów.

Poza parlamentem znalazły się chadeckie ugrupowania Partia Kiwi, Nowozelandzka Partia Pacyfiku i Partia Rodziny, Partia Nowa Zelandia Przede Wszystkim, socjaldemokratyczny Sojusz, Partia na rzecz Legalizacji Konopii Aotearoa, ugrupowanie-żart Partia Billa i Benna, lewicowa Nowozelandzka Partia Demokratyczna na rzecz Kredytu Społecznego, libertariańska partia Libertarianz, marksistowska Robotnicza Partia Nowej Zelandii, lewicowy Obywatelski Ruch Akcji oraz konserwatywni przeciwnicy monarchii z Partii Republiki Nowej Zelandii.

Wyniki wyborów parlamentarnych w Nowej Zelandii z 8 listopada 2008 r.

Partia

Ilość głosów w %

Ilość posłów

Partia Narodowa

45,45

59

Partia Pracy

33,77

43

Partia Zielonych

6,43

8

Partia Konsumentów i Podatników

3,73

5

Partia Maorysów

2,24

5

Partia Postępowa

0,93

1

Zjednoczona Przyszłość

0,89

1

* Niniejszy artykuł został opublikowany w nr 47 „Najwyższego CZASu!” z 2008 r.

Zostaw odpowiedź

web stats stat24