XIX-wieczny kapitalizm w Wielkiej Brytanii*

Czy XIX-wieczny kapitalizm był taki „krwawy” jak wmawia nam lewica różnej maści? Czy rzeczywiście ludzie nie mieli co jeść, a dookoła szalało bezduszne bezrobocie i straszna drożyzna? Czy ci „wstrętni kapitaliści” tak wyzyskiwali biednych robotników, że ci umierali z głodu i przemęczenia? W niniejszym artykule opierając się tylko i wyłącznie na faktach historycznych obalę wszystkie powyższe wyssane z palca stereotypy.

W XIX wieku Wielka Brytania dzięki liberalizmowi gospodarczemu przeżywała niebywały rozwój: “wzrost gospodarczy był szybki. Zdecydowanie wzrósł standard życia przeciętnego obywatela. (…) Liczba ludności rosła wraz ze wzrostem standardu życia. Wielka Brytania zaś rosła w siłę i znaczenie w otaczającym ją świecie. Wszystko to działo się przy zmniejszających się wydatkach rządowych liczonych udziałem w dochodzie narodowym: od blisko jednej czwartej dochodu narodowego na początku wieku dziewiętnastego do około jednej dziesiątej w jubileuszowym roku królowej Wiktorii, 1897, kiedy Wielka Brytania znalazła się u szczytu swej potęgi i chwały.”[1] Do eksplozji gospodarczej doprowadziła “polityka silnego pieniądza, niskich podatków, wolnego handlu oraz minimalnego poziomu wydatków [wydatki publiczne brutto Wielkiej Brytanii jako procent PKB spadły z 27,1% w 1811 roku do 7,3% w 1891 roku[2]] i regulacji rządowych przyniosła bogactwo i wzrost poziomu życia.”[3] Na przykład od 1832 roku w Anglii bez specjalnych zezwoleń wolno było zakładać firmy, a od 1844 roku wymagana była tylko rejestracja, przebiegająca w sposób automatyczny.[4] Minister finansów William Gladstone „zmniejszał systematycznie podatki od dochodu z początkowych 4% w 1861 roku do 1,7% w 1866 roku. Mimo zmniejszenia stopy podatkowej dochody państwa z podatków były zwykle większe [krzywa Laffera] niż się spodziewano. Pomimo trzech lat nieurodzaju w rolnictwie, cała gospodarka rosła na tyle szybko, że w 1864 roku uzyskano nadwyżkę dochodów o 3,7 miliona funtów, co pozwoliło na kolejną obniżkę stopy podatkowej w następnych latach. Ostatni rok Gladstone’a jako kanclerza skarbu w 1866 roku przyniósł nadwyżkę 2 milionów funtów. (…) za rządów Gladstone, w ciągu pięciu lat osiągnięto nadwyżkę budżetową równą 17 milionów, pomimo obniżenia podatków o 12 milionów funtów”[5]

Tempo bogacenia się Brytyjczyków w XIX wieku było wysokie i wcześniej niespotykane: “przeciętna stopa wzrostu w wysokości 2% rocznie, utrzymywana w Wielkiej Brytanii od 1780 do 1914 roku uczyniła z tego małego kraju światowe mocarstwo. (…) W ślad za rozwojem gospodarczym  poszedł bowiem niezmiernie ważny rozwój polityczny i moralno-kulturalny, włącznie z rozkwitem indywidualnych możliwości, sztuki i działalności charytatywnej.”[6] Należy dodać, że w latach 1815-85 “produkcja, w zależności od towaru wzrosła od 10 do 50 razy. Na rynkach takich produktów jak węgiel, stal, wełna czy bawełna, Wielka Brytania całkowicie zdominowała świat. (…) Niewielka populacja niewielkiej wyspy wytwarzała bogactwo i zapieniała poziom życia, o jakich poprzednie generacje nie mogły nawet śnić. Po raz pierwszy w historii świata robotnicy i najemni pracownicy rolni mieli do swej dyspozycji towary i usługi, którymi niewiele wcześniej cieszyć się mogli tylko najbogatsi. Dochód narodowy Wielkiej Brytanii wzrósł w XIX wieku siedmiokrotnie. Co więcej, indeks cen towarów konsumpcyjnych spadł w tym okresie o 57%. (…) Produkcja na głowę, wyrażona w cenach stałych, wzrosła z 12,9 funta w 1801 roku do 52,5 funta w 1901 roku, co oznacza czterokrotny wzrost. W ostatnich 25 latach XIX wieku produkcja na głowę podwoiła się. Było to możliwe dzięki ogromnym inwestycjom.”[7] W 1870 roku Anglia wytwarzała 32% światowej produkcji przemysłowej.[8]

Jak pisze Alvin Rabushka “indywidualizm XVIII i XIX wieku był jednocześnie stanem umysłu i opisem faktów. Faktem, który opisywał, był fakt polegający na tym, iż niemal wszystkie dobra i usługi wytwarzane były przez jednostki, bądź ich stowarzyszenia, kierujące się dążeniem do osiągnięcia zysku. Ograniczając swe funkcje do kilku podstawowych, państwo stało się efektywne. W dziedzinie finansów publicznych ekonomia stała się nauką, a w dziedzinie administracji powstał wolny od korupcji system służby publicznej. Handel zagraniczny wolny był od państwowej interwencji. Rząd [brytyjski] zapewniał krajowi “zdrowy pieniądz”, poza zbieraniem oszczędności przez pocztę sam nie zajmował się bankowością, a przepisy regulujące działalność banków ograniczył do minimum. Jedyna próba zajęcia się przez państwo działalnością gospodarczą, Pocztowe Paczki Parowe, zakończyła się finansową klapą.”[9]

Rabushka udowadnia, że rozwój gospodarczy Wielkiej Brytanii “przyniósł korzyści całemu narodowi. (…) W drugiej połowie XIX wieku płace gwałtownie wzrosły [patrz tabela oraz wykres], a ceny stopniowo spadały [deflacja]. Realny dochód na głowę (…) wzrósł niemal dwukrotnie. (…) poziom życia robotników w drugiej połowie XIX wieku wzrósł o 100%. (…) szybki rozwój gospodarczy powodował proporcjonalnie szybszy wzrost dochodów rodzin o niższych dochodach niż rodzin o wyższych dochodach, szczególnie że te pierwsze nie płaciły podatku dochodowego. (…) Niskie cła, spadające ceny detaliczne i rosnące płace sprawiały, że ludzie coraz lepiej się odżywiali.”[10] (patrz tabela)

1840

1850

1860

1870

1880

1891

Przemysł bawełniany

50

54

64

74

85

100

Przemysł wełniany

74

79

87

97

110

100

Budownictwo

66

69

78

90

98

100

Górnictwo

61

59

68

72

70

100

Hutnictwo żelaza

77

76

80

90

94

100

Marynarze

61

59

70

72

71

100

Zecerzy

79

80

83

94

96

100

Rolnictwo

75

71

87

92

104

100

Tabela. Wzrost średnich płac nominalnych w Wielkiej Brytanii w latach 1840-91 (1891=100), przy ciągłym spadku cen.[11]

bryt.h1Wykres. Wzrost średnich płac realnych w Wielkiej Brytanii w latach 1855-1906 (1855=100).[12]

1840

1865

1873

Pszenica i mąka pszenna

42,47

93,08

170,79

Boczek i szynka

0,01

2,67

9,07

Masło

1,05

4,02

4,39

Ser

0,92

3,17

4,69

Jajka (w sztukach)

3,63

12,23

20,56

Kartofle

0,01

3,04

26,17

Ryż

0,9

2,05

11,37

Herbata

1,22

3,29

4,11

Tabela. Wzrost średniego spożycia wybranych artykułów konsumpcyjnych w Wielkiej Brytanii w latach 1840-73 (na głowę, waga w funtach).[13]

Według Michaela Novaka “gospodarka rynkowa doprowadziła do bezprecedensowego wzrostu rzeczywistych dochodów ludzi ubogich”[14]. Autor pisze, że “w Wielkiej Brytanii płace realne podwoiły się między rokiem 1800 a 1850 i powtórnie, między 1850 a 1900. Ponieważ w tym czasie nastąpił czterokrotny wzrost liczby ludności, całkowity wzrost w ciągu jednego stulecia wyniósł 1600%”[15]! Dzięki XIX-wiecznemu liberalizmowi gospodarczemu “to, co kiedyś było luksusem dostępnym dla nielicznych, stało się elementem codziennej rzeczywistości posiadanym prawie przez wszystkich.”[16] Dawid Friedman twierdzi, że “podczas XIX wieku warunki życia klas pracujących polepszyły się: śmiertelność spadła; oszczędności pracowników wzrosły; konsumpcja przez robotników takich luksusów jak herbata i cukier wzrosła; godziny pracy zmniejszyły się.”[17] Średnie bezrobocie w Wielkiej Brytanii i USA w latach 1881-1920 wynosiło 4,6%.[18]

Powyższe fakty i dane jednoznacznie pokazują, że komunistyczne i socjalistyczne opowieści o “XIX wiecznym drapieżnym kapitalizmie” można włożyć między bajki. Dzięki istnieniu kapitalizmu w XIX stuleciu zyskali wszyscy, a właśnie najbiedniejszym ludziom najbardziej podniósł się poziom życia. Oczywiście w XIX wieku żyło bardzo dużo biednych ludzi, jednak był to spadek po wiekach poprzednich. Dla przykładu można podać II połowę XVIII wieku kiedy “cztery piąte francuskich rodzin wydawało 90 procent dochodów na chleb.”[19] Po tym fakcie łatwo sobie uświadomić ile ludzkość miała do nadrobienia. Natomiast w ciągu XIX stulecia bieda stosunkowo szybko się zmniejszała. Ponadto bez liberalizmu gospodarczego nie byłoby rewolucji przemysłowej, która dodatkowo bardzo przyspieszyła rozwój cywilizacyjny świata.

Nie jest także prawdą głoszona przez socjalistów teza, że XIX wieczne Imperium Brytyjskie powstało i doszło do takiego bogactwa tylko dzięki kolonializmowi. W rzeczywistości było to możliwe dzięki liberalizmowi gospodarczemu. Inaczej Brytyjczycy nie wykorzystaliby szans jakie dawał m.in. wolny handel międzynarodowy. Dla porównania mieszkańcy Hiszpanii, która w XVII i XVIII wieku miała podobnie olbrzymie kolonie, ale merkantylny system gospodarczy (który można porównać z obecnym interwencjonizmem i protekcjonizmem) nie stali się bogatsi, tak jak Brytyjczycy.

* Powyższy artykuł jest fragmentem mojej książki „Prawicowa koncepcja państwa – doktryna i praktyka”


[1] Friedman M., R., Wolny wybór, Sosnowiec 1996, s. 32.

[2] Rabushka A., Od Adama Smitha do bogactwa Ameryki, Warszawa 1996, s. 42.

[3] Tamże, s. 18.

[4] H. de Soto, Inny szlak, Warszawa 1991, s. 318.

[5] Kwaśnicki W., Doświadczenia brytyjskie z XIX wieku a współczesna polityka gospodarcza w okresie transformacji, w: Instrumenty rynkowe w gospodarce. Problemy transformacji, Prace Naukowe Instytutu Nauk Ekonomiczno-Społecznych Politechniki Wrocławskiej (56), Studia i Materiały (21), Wrocław 1998

[6] Novak M., Duch demokratycznego kapitalizmu, Poznań 2001, s. 145.

[7] Rabushka A., dz. cyt., s. 93-94.

[8] Szpak J., Historia gospodarcza powszechna, Warszawa 1997, s. 115.

[9] Rabushka A., dz. cyt., s. 44.

[10] Tamże, 99-100, 104-105.

[11] Tamże, s. 103.

[12] Tamże, s. 100.

[13] Tamże, s. 104-105.

[14] Novak M., dz. cyt., s. 132.

[15] Tamże, s. 30.

[16] Williams J. K., Zbroja Saula w: Moralność kapitalizmu, Lublin 1998, s. 46.

[17] Friedman D., The Machinery of Freedom, La Salle, Illinois 1989, s. 28-29.

[18] Mazur K., Bezrobocie, w: “Najwyższy CZAS!” 2002, nr 11, s. XXIX.

[19] Johnson P., Odzyskanie wolności, Poznań 2002, s. 199.

21 odpowiedzi to “XIX-wieczny kapitalizm w Wielkiej Brytanii”

  1. Robotnik pisze:

    Jeżeli mieli taki dobry system gospodarczy, to na jakiego grzyba potrzebne im były kolonie?Na pewno po to by uprawiać „wolny” handel.Może chcieli żeby w koloniach niewolnikom rosła stopa życiowa? Dlaczego zrezygnowali
    ze sposobu dochodzenia do tego dobrobytu (?),czyżby hindusi ,aborygeni i
    inni murzyni, nie rozumieli, co dla nich robi potężne imperium brytyjskie?
    Znajdę odpowiedź w pańskiej książce?

  2. ada pisze:

    No to się panie Robotnik zwolnij z pracy, zeby Cię ten wredny kapitalista nie wykorzystywał. Kolonie mieli po to, że lepiej je było miec niż nie mieć – surowce, itd. Jak panu się podoba socjalizm i biurokracja to co panu sie nie podoba w tym kraju? Przecież tu jest socjal i biurokracja w rozkwicie.

  3. Wyzyskiwacz pisze:

    Robotniku.

    Ostatecznie murzyni dobrze wychodzili na obecności Brytyjczyków w Afryce. Kolonie miały jako taki system prawny a mieszkańcom powoli podnosił się poziom życia. Murzyni natomiast po raz pierwszy spotkali się z czymś takim jak edukacja, ale nawet bycie podawaczem herbaty było marzeniem w porównaniu do jedynej możliwej alternatywy: pracu w polu alb na pastwisku.

    Po epoce kolonializmu państwa te upadły. Od tej pory Afryka jest znana przede wszystkim z nędzy. I dopiero od niedawna państwa afrykańskie nabierają jako takiej stabilności, w dużej mierze pod wpływem wykształconych w brytyjskich szkołach wyższych murzynów. Jednak nawet państwa afrykańskie, które osiągnęły sukces ekonomiczny pod wodzą czarnych (np. Botswana, RPA), nadal mierzą się z ogromną ilością problemów.

    Jeszcze długa droga przed nimi. Ale bez tej przerwy cywilizacyjnej, w której Afryka się cofała w rozwoju (jakoś 1970-2000 – czasami 1960-2000 a czasami 1970-dziś) byli by dzisiaj znacznie dalej.

  4. jaco pisze:

    kolonie byly im glownie porzebne jako rynek zbytu. Ale nie Afryka, am zalozyli glownie dla prestizu i wtedy byli serio przekonani o misji niesienia cywilizacji. No i jakos im sie udalo, bo mimo ze niepodlegle od 50 lat, wiekszosc z tych krajow wciaz zyje w duzej czesci z tego, co zostawili „wyzyskiwacze”

  5. Przeciwnik bolszewickiego liberalizmu pisze:

    Chciałbym zauważyć jedną rzecz. Że jeżeli ówczesny system był tak mlekiem i miodem płynący, to socjalizm czy jakikolwiek inny ustrój po nim, nie miałby prawa bytu. XIX w. system posypał się z jakiegos powodu, prawda? Został wyparty przez inny – który ludzie sobie wybrali w ten czy inny sposób. No bo niestety nie przekona mnie pan że grupka „jakichś tam komunistów” z dnia na dzień odwróciła na swoja stronę pół europy od tego super-ustroju-mega-rozwoju-całej-masy-kasy.

    Niestety publikuje pan swoje przemyslenia i tezy w sposób który nie mozna nawet nazwać liberalnym. Podobnie do JKM, któremu bardzo bardzo daleko do jakiegokolwiek liberała. Blizej mu do populistycznego bolszewika, który wieszałby każdego kto nie mysli jak on. Czemu tak twierdze? A no bo jedna z podstaw liberalizmu to WOLNOŚĆ łącznie z wolnością wyboru i decydowania o samym sobie. A ludzie wybrali to co uważają za słuszne i trzeba się albo z tym pogodzić, albo znaleźć takie argumenty aby móc ich przekonać na drugą stronę. Niestety bajka o tym że komuś-gdzieś-tam 100 lat temu żyło się niby lepiej, takim argumentem nie jest, a już na pewno nie trafiającym do „oczekiwań” większości społeczeństwa.

    Poza tym wstęp ma się nijak do treści artykułu i jest mylący … ale juz zdażyłem przyzwyczaić się do populistycznych metod publikowanych treści dot. liberalizmu.

    Życze wiecej szczęścia następnym razem.

  6. QWS pisze:

    http://www.youtube.com/watch?v=7ATuaIQ0dLw&feature=related

    „[...] i w ogóle żeby byłe wielki ruch, wielki handel, wielki pieniądz” – tego nie będzie, jak będzie socjalizm i podwyższanie podatków.

  7. tbr pisze:

    Hindusii rozumieli
    dlatego do dziś remontują jak się da i gdzie się da wszelkei pozostałości po imperium brytyjskim
    i nie chodzi o wartość muzealna
    ale wartość techniczną
    bo to cholera dziwnym trafem wciąż działa

  8. kaligula pisze:

    @Robotnik: kolonie mieli po to, żeby żyło się lepiej. Proste. A co do sytuacji w państwach postkolonialnych: zrezygnowali z takiej polityki i prowadzą dziś często najgorszą z możliwych, cechującą się przede wszystkim chaosem i biedą większą niż 150 lat temu.

  9. Robotnik pisze:

    „…..Kolonie mieli po to, że lepiej je było mieć niż nie mieć – surowce, itd.”
    Staram się tylko zrozumieć dlaczego ci „itd” zwolnili się z pracy u anglików,
    Mogę się zwolnić, jeżeli zauważę że pracodawca nie wywiązuje się z umowy.
    Czy tak samo było w dziewiętnastowiecznym imperium brytyjskim?Czy znajdę odpowiedź w książce -może ją kupię?

  10. Adrian Nowak pisze:

    Walnijcie se polaczki piwko, a nie glupoty gadacie nieroby jeden z drugim!

  11. jozwa pisze:

    @Przeciwnik bolszewickiego liberalizmu
    Został wyparty przez inny – który ludzie sobie wybrali w ten czy inny sposób
    Oczywiscie, poniewaz gdy tylko w systemie opierajacym sie na dochodzeniu do majatku ciezka praca wlasna pojawi sie koles wykrzykujacy, ze komus sie zabierze i da robotnikowi, wszyscy robotnicy natychmiast go popra. Jak pisal Bastiat w „Prawie”, czlowiek odczuwa wielka pokuse, zeby gdy tylko moze, zyc na koszt innych.

  12. heh pisze:

    @Przeciwnik bolszewickiego liberalizmu:
    Bolszewicy mieli nad sobą cara i rozbudowaną biurokrację, całkiem pokaźny wyzysk, znacznie większy niż w ‚krwiożerczym kapitaliźmie’. Jakby im ktoś zaczął wtedy gadać o kapitaliźmie też by to łyknęli i świat byłby dzisiaj lepszy. A co do korwina to może podeprzesz to jakimiś faktami?

  13. Robotnik pisze:

    Wyzyskiwaczu
    Będąc niewolnikiem, też marzył bym, o podawaniu herbaty swemu panu, niż
    o pracy na polu bawełny- powiem więcej, marzył bym o wolności.Czy mogę
    utożsamiać kolonializm z niewolnictwem? ? Czy ty wyzyskiwaczu, przyłożyłeś rękę do tego,aby upadł komunizm (?) (czytaj:totalne zniewolenie) Chyba tak,
    tylko dlaczego podoba Ci się twoja wolność, a nie podoba wolność Makumby? Dziewiętnastowieczne potęgi gospodarcze na pewno zbudowały swój dobrobyt na liberalizmie ?Czy pan Cukiernik aby dobrych argumentów używa, propagując dziewiętnastowieczny liberalizm gospodarczy? Na pewno wie że w PRL-u większość społeczeństwa nie płaciła podatków – czy to był liberalizm?

  14. [...] To tyle na temat bardzo krótkiej definicji idei konserwatywno-liberalnych, krótkiej, gdyż można by o tym książki pisać. Teraz pora skonfrontować to z tezą, że wprowadzenie w życie tych idei powoduje, że bogaci się bogacą, a biedni pozostają biedni. Cóż, jak pokazuje historia, jest to kompletna bzdura, gdyż dając ludziom maksimum  wolności połączonej z odpowiedzialnością(a zatem  stwarzając możliwości decydowania o sobie i swoim życiu, a także rozwijania swojej przedsiębiorczości bez użerania się z briurokratycznymi barierami państwo nie daje przy tym żadnego socjalu i nie ingeruje w gospodarkę) dajemy szybki rozwój gospodarczy, na którym korzysta całe społeczeństwo. Oczywiście, że jedni dorabiają się bardziej inni mniej, ale przecież ludzie są różni i mają różne talenty i zdolności. Dlatego nie rozumiem lewicowych postulatów o wyrównywaniu nierówności społecznych. W systemie całkowicie wolnorynkowym wszyscy pną się do góry. Ludzie przedsiębiorczy się bogacą, tworząc nowe firmy dają pracę tym mniej przedsiębiorczym, a wielu z nich mając mnóstwo pieniędzy zajmuje się również działalnością charytatywną wspierając tych, którzy zupełnie sobie nie radzą. Lepiej ma największy nawet nędzarz w bogatym kraju niż przeciętny obywatel biednego kraju, bo jak to ktoś powiedział w „bogatych krajach nawet śmietniki są bogatsze”, a jak to doskonale ujął Ludwig von Mises „Jeśli ktoś walczy o wolny rynek i wolną konkurencję, nie staje w obronie tych, którzy są już bogaci, lecz zabiega o swobodę działania dla anonimowych ludzi, którzy niebawem zostaną przedsiębiorcami, a ich pomysłowość sprawi, że życie przyszłych pokoleń stanie się lżejsze.„ Zdanie to mogłoby być mottem tego wpisu. W XIX wieku, zwanym wiekiem dzikiego kapitalizmu, znacznie wzrósł poziom życia całego społeczeńśtwa, łącznie z tymi najbiedniejszymi. Polecam ciekawe artykuły na ten temat, burzące mity o tym jaki to straszny był ten kapitalizm w XIX wieku:  http://www.kapitalizm.republika.pl/krwawy.html                        http://tomaszcukiernik.pl/artykuly/artykuly-historyczne/xix-wieczny-kapitalizm-w-wielkiej-brytanii// [...]

  15. Cleopatra pisze:

    czy móglby pan napisać prosto i łatwo o życiu biednych i bogatych w XIX wieku?

  16. Fly pisze:

    Oj przeciwniku bolszewickiego liberalizmu…”A no bo jedna z podstaw liberalizmu to WOLNOŚĆ łącznie z wolnością wyboru i decydowania o samym sobie. A ludzie wybrali to co uważają za słuszne i trzeba się albo z tym pogodzić, albo znaleźć takie argumenty aby móc ich przekonać na drugą stronę. ” To nie jest WOLNOŚĆ decydowania o samym sobie tylko DEMOKRACJA, czyli wolność decydowania o sobie i o innych….czyli żadna wolność.. ;) Kurcze… zawsze zauważam straszne raki w myśleniu/inteligencji u przeciwników liberalizmu, przecież jak można takie bzdury wdając się w dyskusje i mając na pewno nie małą wiedzę…Tak jak już napisałem to żadna wolność tylko demokracja, a wiadomo, że większość ludzi jest podatna na na piękne hasełka i ideały i łatwo sobie pomyśleć, że skoro jest pięknie to może być jeszcze piękniej ;) W końcu jak są bogaci to są mniej uważni i bardziej otwarci na eksperymenty…

  17. Fly pisze:

    przepraszam, że po takim czasie odpowiedź ale nie zaszkodzi chyba;)

  18. Mrsamq pisze:

    ~Do robotnika

    W Indiach do dziś można spotkać cudowne zabytki z okresu kolonialnego, całe dzielnice brytyjczyków w Bombaju do dziś są najbardziej prestiżowymi częściami miasta i dzielnicami willowymi. Oczywiście obecnie wiele tych cennych budowli z powodu zapuszczenia utraciła dawną świetność a to świadczy o tym że po wyjściu brytyjczyków, od razu podupadło Hinduskie państwo .

  19. Rafał pisze:

    Świetny tekst, przyda się do „oświecania” ludzi ;)

  20. Makumba pisze:

    Stek bzdur. Sukces Angielski nie pochodzi z leseferyzmu, tylko z militarnej dominacji na morzach. Przez ową dominację mogli sobie pozwolić na „wolny handel”, czyli gówno prawda wolny – tylko taki, który odpowiadał Wyspiarzom. Była to centralnie planowana akcja kolonizacji i kontrolowania rynków. Nawet Kampania Moskiewska, która szukała drogi do Azji, była państwowym przedsięwzięciem! Bez kolonii i podbojów, leseferyzm nic by nie dał. Czytam też, że cła były niskie… czyli jednak były cła? Jaki więc wolny handel? Czy to nie o to się popśtykali z kolonistami w Amercyce, bo Wyspa dyktowała, co mogą, a czego nie moga produkować, importować i exportwać? Leseferym my ass!

  21. Piotr pisze:

    @Makuba
    Na sukces brytyjski złożyło się wiele różnych czynników. Imperium Brytyjskie było takimi Stanami Zjednoczonymi XIX w. Kolonie zyskiwały na handlu z imperium, podobnie jak dzisiaj Bliski Wschód zyskuje na handlu surowcami, z tym, że jednak jest to wzrost nieproporcjonalnie niski do wzrostu samego imperium. Gdyby Wielka Brytania nie była wyspą lub nie miała potężnej floty lub nie miała kolonii, to żaden liberalizm nie pomógłby w rozwoju społeczeństwa. I z tego powodu w znacznej części świata rozwijał się komunizm. Gdyby robotnicy rosyjscy byli w takim położeniu, w jakim byli Brytyjczycy, to nikt nie poparłby komunistów. Ale co mieli zrobić ludzie duszeni przez carat, którzy nie mieli nic? Nie mogli sobie ot tak przywieźć herbaty i jedwabiu, żeby nim handlować i rozwijać gospodarkę.

Zostaw odpowiedź

web stats stat24