JAK SOCJALIZM ZNISZCZYŁ IMPERIUM RZYMSKIE*

Podróżując po wielu krajach, wielokrotnie spotykałem na swojej drodze rzymskie zabytki lub pozostałości: w Hiszpanii – obóz rzymski Empuries, w północnej Anglii – mur cesarza Hadriana, w Wiedniu pozostałości obozu rzymskiego Vindobona, w Budapeszcie – obóz legionów Aquincum, w Chorwacji: koloseum w Puli i pałac cesarza Dioklecjana w Splicie, w Konstantynopolu – pozostałości akweduktów, w Tunezji: rzymskie ruiny miasta Dugga, Thumburo Majus, Zaghwan, Kerkouane, Kartagina, akwedukty, jaskinie rzymskie na przylądku Bon, koloseum w El-Dżem, pozostałości miasta Emona w Lublanie, stolicy Słowenii, nie wspominając o Rzymie i całych Włoszech.

Obecnie na terenie, gdzie w starożytności istniało Cesarstwo Rzymskie z 60 mln mieszkańców, leży 40 państw. Zawsze zastanawiało mnie, co takiego musiało się zdarzyć, że tak imponujące imperium przestało istnieć. Historycy podają wiele przyczyn, które spowodowały upadek Cesarstwa Rzymskiego na Zachodzie, między innymi:

-         napady i grabieże ze strony barbarzyńców, którzy powodowali szkody i dezorganizowali legiony rzymskie

-         narodziny i rozpowszechnienie się chrześcijaństwa, co spowodowało, że coraz większą władzę przejmowali duchowni

-         gwałtowny niż demograficzny spowodowany przez wojny, epidemie i aborcje

-         podkopywanie świętości rodziny, która jest podstawą każdego społeczeństwa

-         istnienie zbyt rozległego państwa, gdzie nie dało się utrzymać władzy, co powodowało separatyzm w prowincjach

-         wzrost nieużytków rolnych, spowodowany uciekaniem ludności wiejskiej do miast

-         załamanie stabilności władzy cesarskiej, co powodowało wojny domowe o władzę.

-         zmiany klimatyczne, które spowodowały, wahania temperatur i powstanie dwóch skrajnych pór roku – gorącej i suchej oraz zimnej i deszczowej.

Powyższe przyczyny w mniejszym lub większym stopniu miały wpływ na upadek Imperium Rzymskiego, jednak praprzyczyną powyższych był, co może wydawać się niewiarygodne, ale jest jednak prawdziwe, SOCJALIZM, który bezpośrednio spowodował upadek gospodarki i głęboki kryzys finansów publicznych państwa rzymskiego. Przyczyny późniejszego rozpadu państwa rzymskiego powoli występowały już w początkowych wiekach naszej ery i stopniowo się nasilały. Socjalizm w Cesarstwie Rzymskim przejawiał się między innymi

rozrostem biurokracji

i wydatków z nią związanych. Cesarze stopniowo tworzyli nowe urzędy i rozbudowywali stare. Za panowania cesarza Klaudiusza (41-54) utworzono wiele nowych urzędów biurokracji dworskiej: zarząd majątków cesarskich, osobistą kancelarię cesarza czy specjalne biuro, w którym urzędnicy opracowywali i wydawali zarządzenia cesarskie. Kolejni cesarze rozbudowywali je. Już za czasów cesarza Antoniusa Piusa (138-161) biurokracja była w podobnie zaawansowanym stopniu jak w czasach obecnych. Ubocznym negatywnym skutkiem tego zjawiska była coraz większa utrata wolności osobistych przez zwykłych obywateli. Kolejny cesarz Marek Aureliusz (161-180) stworzył nowych urzędników, których zadaniem było zajmowanie się polityką wewnętrzną miast italskich, co spowodowało utratę przez nie samodzielności. Cesarz Dioklecjan (284-305) dodatkowo wprowadził wschodni ceremoniał dworski, co oddzieliło go od ludzi. Powstał dwór cesarski, którego członkowie wraz z wysokimi urzędnikami pobierali bardzo wysokie pensje i prowadzili luksusowy tryb życia. Utworzono nowe ciała biurokratyczne i urzędy takie jak: rada cesarska, marszałek dworu, naczelnik skarbu, naczelnik gwardii cesarskiej, zarządca majątków, naczelnik kancelarii, które pochłaniały wiele pieniędzy. Ponadto Dioklecjan rozbudował administrację w prowincjach, których ilość zwiększył z 50 do 110, w V wieku było ich już 120. Dioklecjan powołał ponadto 13 diecezji, które miały pośredniczyć między władzą centralną a władzą w prowincjach. Równocześnie scentralizował władzę, odbierając ją prowincjom. Bardzo rozbudowano zwłaszcza aparat fiskalny. W późnym cesarstwie coraz większa część ludności była odciągnięta od aktywności gospodarczej zapełniając stanowiska urzędnicze, szeregi duchowieństwa i armię.

Olbrzymie wydatki Cesarstwa Rzymskiego związane były także z realizowaniem hasła „chleba i igrzysk”, czyli wydatkami publicznymi na

cele socjalne

oraz rozrywkę dla szerokich mas ludności. Już od 58 roku p.n.e. obywatelom rzymskim rozdawano za darmo zboże. Miesięcznie było to 33 kg dla każdego ze 150.000-200.000 rzeszy obywateli. Darmowe zboże otrzymywali bowiem tylko wolni obywatele Rzymu płci męskiej, tak więc poza tym systemem pozostawały kobiety, dzieci, niewolnicy, obcokrajowcy i inni nieobywatele. Jednak stopniowo coraz więcej ludzi było beneficjantami takiej pomocy państwa, ponieważ biedota z terenów wiejskich masowo napływała do Rzymu, aby korzystać z darmowej żywności. W czasach panowania cesarza Oktawiana Augusta (30 p. n.e. – 14 n.e.) około 320 tys. ludzi otrzymywało darmowe zboże. Zbieranie, magazynowanie, transport i dystrybucja 100.000 ton zboża rocznie było olbrzymim wysiłkiem gospodarczym. Państwo musiało stworzyć całą sieć transportu morskiego, magazyny portowe, punkty rozdzielcze, specjalnie wyposażoną flotę handlową. Za czasów cesarza Marka Ulpiusza Trajana (98-117) zbudowano w tym celu specjalny port w Ostii. Aby cały system działał państwo zatrudniało olbrzymią liczbę robotników oraz wielu rozmaitych urzędników. Całkowity koszt dostarczania zboża przez państwo do Rzymu wynosił 15% wszystkich dochodów publicznych. Od III wieku n.e. aż do samego upadku cesarstwa zamiast zboża rozdawano darmowy chleb – co było wyższym stopniem socjalizmu. Niektórzy późniejsi cesarze oprócz chleba rozdawali także inne produkty na przykład cesarz Septimius Severus (193-211) – oliwę, inni – wieprzowinę a nawet wino. Również obywatele innych miast poza Rzymem, takich jak Konstantynopol, Aleksandria w Egipcie czy Antiochia w Syrii, otrzymywali w późniejszym okresie darmowe pożywienie.

W celu powstrzymania zjawiska zmniejszania się ludności Italii cesarz Marek Kokcejusz Nerva (96-98) utworzył specjalny fundusz alimentacyjny, którego działalność kontynuowali następni cesarze, głównie Trajan. Pieniądze z tego funduszu pożyczano rolnikom na 5% zamiast rynkowych 12%, a płacone przez nich odsetki przeznaczano na wychowanie nieletnich sierot. Jednak, jak się można było spodziewać, fundusz nie spełnił pokładanych w nim nadziei i ludność Italii nadal się zmniejszała. Również inne

wydatki publiczne

były na wysokim poziomie. Wiele publicznych pieniędzy pochłaniały igrzyska dla mas, brutalne spektakle w amfiteatrach i cyrki, jak również państwowe uroczystości i święta religijne. Tych ostatnich, w końcowej fazie istnienia cesarstwa, było w kalendarzu więcej niż dni roboczych. Natomiast jeśli chodzi o igrzyska, to obliczono, że wydawano na nie rocznie równowartość obecnych 100 mln dolarów USA. Największe igrzyska zorganizował cesarz Trajan, a trwały one 123 dni i wzięło w nich udział aż 10 000 par gladiatorów. Najsłynniejszą naumachię, czyli widowisko przedstawiające bitwę morską, urządził cesarz Klaudiusz w 52 roku n.e., a wzięło w niej udział 100 okrętów i 19 000 ludzi. Tak samo jak z upływem czasu stopniowo wzrastała liczba świąt wolnych od pracy, tak samo wzrastała liczba dni, kiedy urządzano widowiska. W czasach republiki organizowano ich kilka lub kilkanaście w roku, podczas gdy w IV wieku n.e. 176, nie licząc wyjątkowych okazji. Należy podkreślić, że wstęp na igrzyska był bezpłatny więc ich koszt nie zwracał się.

Także na edukację nie szczędzono wydatków publicznych, szczególnie tą na poziomie wyższym. Wiele miast Cesarstwa utrzymywało nauczycieli ze środków publicznych i ich liczba gwałtownie wzrastała w kolejnych latach osiągając szczyt w V wieku n.e. Prawdopodobnie miasta budowały także szkoły. Regulacja prawna z 374 roku n.e. zobowiązywała państwo do przekazywania nauczycielom malarstwa bezpłatnych (czyli utrzymywanych z pieniędzy podatników) pracowni i warsztatów.

Zawodowa armia rzymska w czasach cesarstwa była stosunkowo niezbyt liczna, proporcjonalnie mniejsza niż armie terytoriów podbitych przez Rzymian i obejmowała 2% męskiej dorosłej populacji podczas, gdy w czasach republiki – 13%. Natomiast roboty publiczne takie jak budowa i odbudowa dróg, akweduktów, term publicznych, amfiteatrów czy świątyń pochłaniały olbrzymie ilości publicznych pieniędzy. Wybudowano między innymi 90 tysięcy kilometrów dróg. Ponadto Rzym utrzymywał za publiczne pieniądze również wiele szkół różnych stopni. Aby nie rezygnować z  rozbudowanych wydatków publicznych konieczne stało się

podnoszenie podatków.

Zwiększano podatki bezpośrednie – pogłówne, majątkowe i gruntowe oraz pośrednie a także cła. Podatki podnosili między innymi cesarze Kaligula (37-41), Wespazjan (69-79), Trajan czy Kommodus (180-192). Ten ostatni podwyższył także opłaty portowe. Cesarz Karakalla (211-217) podniósł 5% podatek od wartości wyzwalanych niewolników oraz od spadków i darowizn do 10%. W 444 roku n.e. podatek od sprzedaży wzrósł z 1% do 4,5%. Niektórzy cesarze, jak na przykład Domicjan (81-96) z braku pieniędzy po prostu konfiskowali majątki bogatych. Inni wynajdowali najróżniejsze okazje, aby żądać dodatkowych trybutów od prowincji i zamożnych obywateli, na przykład z okazji rozpoczęcia panowania nowego cesarza czy zwycięstwa wojskowego. W końcu zubożona ludność nie miała pieniędzy, by płacić podatki. Wtedy należności zaczęto ściągać w naturze. Zdarzały się konfiskaty żywności i bydła bezpośrednio u rolników, co doprowadzało do jeszcze większego gospodarczego chaosu. Cesarz Dioklecjan stworzył cały system poboru podatków w naturze. Od jego czasów państwo rzymskie zerwało z zasadą stałej wysokości podatków i powiększało je w zależności od swoich potrzeb.

Pięćdziesiąt lat po rządach Dioklecjana podatki były dwa razy wyższe i stały się niemożliwe do płacenia przez mniejszych rolników. Przy ściąganiu podatków nie brano pod uwagę klęsk żywiołowych takich jak susza czy powódź, czy też braku urodzaju. W związku z tym, że obywatele Rzymu nic nie produkowali liczba beneficjantów przewyższyła liczbę płacących podatki. Dodatkowo zasoby rolników zostały wyczerpane przez ciągłe rekwizycje, skutkiem czego ludność wiejska porzucała swoje pola i uciekała do miast. Ziemia rolna pustynniała lub zamieniała się w las. Miasta natomiast wpadały w pułapki zadłużeniowe.

Jedną z form opodatkowania była przymusowa praca na rzecz państwa. Nie licząc niewolników również wolna ludność cesarstwa musiała pracować przy budowach murów miast, fortyfikacji obozowych i granicznych.

Ludzie coraz więcej czasu poświęcali na unikanie płacenia podatków. Urzędników skarbowych przekupywano za pomocą łapówkom. Inni woleli stać się niewolnikami, aby tylko nie płacić podatków, co stało się bardzo powszechne w IV wieku n.e. W mniej zamożnych warstwach ludności bieda spowodowana obciążeniami podatkowymi była tak wielka, że aby dzieci nie musiały znosić takiej niedoli, bardzo rozpowszechnił się obyczaj porzucania lub mordowania noworodków, co uważano za akt miłości rodzicielskiej. Nic dziwnego, że kiedy barbarzyńcy przekraczali granice imperium w V wieku wielu Rzymian witało ich jak wyzwolicieli spod ucisku podatkowego. W takiej sytuacji, zgodnie z krzywą Laffera, mimo zwiększania się opodatkowania dochody państwa się zmniejszały i deficyt skarbu cesarstwa był coraz większy. Dlatego same podatki nie wystarczały, by pokryć ciągle rosnące wydatki państwowe. W związku z tym cesarze rzymscy począwszy już od Nerona (54-68) rozpoczęli fałszowanie ówczesnej monety, co powodowało

inflację.

Stopniowo srebrny denar zawierał coraz mniej srebra a coraz więcej miedzi. Neron zmniejszył ilość srebra do 90% oraz zmniejszył wielkość złotego aureusa. Cesarz Trajan obniżył zawartość srebra w denarze do 85%, Marek Aureliusz do 75% a Septimiusz Sewerus do 50%. W połowie III wieku n.e. denar zawierał już tylko 5% srebra a za cesarza Klaudiusza II (268-270) jedynie 2%. Efektem tego był upadek systemu monetarnego i bankructwo wielu zamożnych Rzymian oraz wielkie drożyzny paraliżujące życie imperium. Pomiędzy panowaniem cesarza Klaudiusza a czasami Konstantyna Wielkiego (337 – 351) ceny wzrosły aż milion razy. Podczas III wieku n.e. inflacja wyniosła 15 000%! Zboże, które w II wieku było sprzedawane za 7 drachm za Klaudiusza II kosztowało 120.000 drachm. Na przełomie III i IV wieku n.e. inflacja sięgała ponad 20% rocznie. W IV wieku solidus, nowa moneta wprowadzona przez cesarza Dioklecjana, traciła na wartości średnio 14,4% rocznie. Doszło do tego, że ludzie płacili na targach nie mocnym pieniądzem, a całymi woreczkami lichych monet miedzianych, aż w końcu w ogóle zaprzestali używania monet i wymieniali bezpośrednio towar za towar. Stopniowo cały handel popadł w ruinę.

Co gorsza cesarzom rzymskim nie był obcy nawet taki wyrafinowany i perfidny przejaw socjalizmu jak

interwencjonizm państwowy.

Gospodarka imperium, podobnie jak w dzisiejszej Unii Europejskiej, była w dużym stopniu podporządkowywana dyrektywom państwowym dotyczącym cen, płac, ukrócenia spekulacji itp. Na przykład w 301 roku cesarz Dioklecjan wydał edykt o cenach maksymalnych na towary i usługi oraz o jednakowej wysokości płac w całym państwie w celu ochrony ubogiej ludności. Skutki były oczywiście przeciwne do zamierzonych. Nikt nie chciał sprzedawać zboża za ceny wyznaczone przez Dioklecjana. Zupełnie jak za PRL pojawiły się niedobory żywności i rozkwitł, pomimo surowych kar, z karą śmierci włącznie, czarny rynek. Szerzyła się korupcja aparatu urzędniczego.

Ponadto Dioklecjan uregulował system przywiązania ludzi do ziemi i zawodu. Tak jak istnieją obecnie różnorakie przymusowe samorządy zawodowe robotnicy musieli przymusowo i dziedzicznie należeć do gildii a rzemieślnicy do korporacji nazywanych kolegiami. Istniały między innymi kolegia garncarzy, cieśli, szewców, złotników, garbarzy, farbiarzy, brązowników, kupców, piekarzy, rzeźników. W podobny sposób byli zrzeszeni również marynarze. Gildie i kolegia stały się de facto organami państwa, które kontrolowały i kierowały ich członkami w celu pracy na potrzeby państwa. Skutkiem tego ziemia rolna stopniowo była porzucana a handel i rzemiosło zamierało. Pasożytniczy socjalizm rósł w siłę, tylko wkrótce nie miał już na kim żerować. Umowną datą upadku Cesarstwa Zachodniorzymskiego jest rok 476, w którym ostatni cesarz Romulus Augustulus (475-476) został usunięty od władzy przez Odoakra, wodza armii wywodzącego się od barbarzyńców, który następnie odesłał insygnia cesarskie do Konstantynopola.

* Artykuł ten został opublikowany w nr 21 tygodnika „Najwyższy CZAS!” z 2004 r.

21 odpowiedzi to “Jak socjalizm zniszczył Imperium Rzymskie”

  1. Wnuk pisze:

    Drogi Panie,
    nie do końca moge się z panem zgodzić. Oczywiście Socjalizm, który zataczał w cesarstwie coraz to szersze kręgi, miał swój wpływ na upadek cerarstwa rzymskiego na zachodzie, ale była to tylko jedna z wielu przyczyn wymienionych przez Pana. W mojej ocenie i większości histroyków najistotniejszym problemem byli barbarzyńcy, którzy nie tylko napadali i grabili, ale też osiedlali się w granicach cesarstwa. Mamy tu do czynienia napierw od 376 roku z ludami gockimi, które pustoszyły głównie Bałkany, wschodnia część cesarstwa była wtedy zaangażowana w koflikt z sasanidzką Persją. Potem wschodnia armia zmusiła ich do przesiedlenia się na tereny zachodniej części. Oczywiści jeżeli chodzi o ludność imperium to początkowo byli przychylnie nastawieni do tych „obcych ciał” w organiźmie cesarstwa, ale najeźdźcy grabi nie tylko posiadłości senatorów rzymskich, lecz przede wszystkim zwykłej ludności. Następnie wielki napływ ludności nastąpił w 406 roku, gdy granice cesarstwa przekraczali Wandalowie, uciekający przed Hunami, którzy de facto rozpoczeli tą wielke przemieszczania ludności. Zajeli oni wtedy całe terytorium Francji i byli wypychani przez armię zachodnią i gotów w kierunku Hiszpanii oraz Afryki północnej. W tym czasie na terenie cesarstwa zachodniego nie było żadnych obcych ludów. A jak wiemy cesarstwo bizantyjskie istniało do 1453 roku, a systm socjalny wcele się nie różnił w obydwu częściach imperium.
    Sam socjalizm nie zniszczył by Zachodu, dlatego głównym czynnikiem były tu osiedlające się na jego terenie plemiona barbarzyńskie, a dodam jeszcze,że migrowały całe rodziny. w ostatnich 10 latach(466-476) istnienia cesarstwa zachodniego na jego terytorum z roku 395 żyło już wiele ludów, a wśród nich: Hunowie, Wandalowie, Ostrogoci, Wizygoci, Gepidźi, Frankowie, Alamanowie i Burgundowie. Więc jestem przekonany,że gdyby nie wielka wędrówka ludów to cesarstwo zachdniorzymskie istniało by dłużej, kto wiem moze jeszcze do dziś.
    Pozdrawiam!

  2. elil pisze:

    Niestety nie jestem obeznany w historii rzymskiego imperium, więc napiszę jedynie swój punkt widzenie w charakterze pytania.
    Bezpośrednią przyczyną były najazdy barbarzyńców, moje pytanie jednak jest takie co sprawiło, że oni mogli to zrobić(i na to odpowiada autor)? Czy byli istotnie silniejsi, czy imperium słabe.
    Trzeba zwrócić uwagę, że od samego socjalizmu się nie upada lecz od jego następstw. Jeśli zatem Rzym był niewydolny gospodarczo to przekładało się to na jego militarną stronę. Być może legioniści z czasów Juliusza Cezara roznieśliby w pył hordy barbarzyńskie. Być może byliby i od nich silniejsi.
    Jedno państwo socjalistyczne może trwać dłużej lub krócej od innego. Nie muszą upadać w tym samym czasie, wtedy wśród przyczyn pojawiać się mogą dodatkowe warunki. Jedno państwo socjalne może być silniejsze od innego. Wróg uderzy w słabsze ogniwo.
    To nie jest też tak, że socjalizm nie zniszczyłby Rzymu(co zresztą zrobił ale wewnętrznie). Nic nie funkcjonuje oderwane od świata. Jeśli nie barbarzyńcy to mógłby nastąpić wewnętrzny rozpad. Nie można od tak odrywać przyczyn od skutków. Zewnętrzne warunki były takie, że najechali barbarzyńcy, więc to oni rozbili Rzym. To absolutnie nie oznacza, że rzymski socjalizm nie stałby się pożywką dla innego ruchu.
    Socjalizm zawsze degeneruje państwo, więc tylko kwestią czasu i zewnętrznych warunków jest jego upadek.

  3. Niezalezny pisze:

    Zgadzam sie z tym artykulem w zupelnosci. To samo czeka teraz USA, Europe i reszte Swiata. Plan nijakiego Adam Weishaupt juz trwa ponad 200 lat i wyglada na to ze osiagnie swoj cel.

  4. Mav pisze:

    No tak – i stało się tak za czasów panowania MONARCHII?

  5. Cleaner pisze:

    „No tak – i stało się tak za czasów panowania MONARCHII?”

    -Nie, za panowania cesarzy.

    „Drogi Panie,
    nie do końca moge się z panem zgodzić.”

    -Socjalizm zjada pieniądze >>> nie ma pieniędzy na wojsko >>> barbarzyńcy mają pole do popisu.

    -Czemu zachód padł pierwszy?? Bo ryba psuje się od głowy.

    „Jedno państwo socjalistyczne może trwać dłużej lub krócej od innego. Nie muszą upadać w tym samym czasie, wtedy wśród przyczyn pojawiać się mogą dodatkowe warunki.”

    -Dokładnie, wystarczy na 5-10 lat wprowadzić socjalistyczne ustawy Norwegii w RP i nasz kraj upada… Ale Norwegia to nie RP i dają sobie radę {mają gaz, ropę, elektrownie wodne dają 99% energii a mieszkańców jest ok.4mln}

    Pozdrawiam.

  6. The_Stroy pisze:

    Czystym przypadkiem tu trafiłem – wy jesteście śmieszni – wszędzie doszukujecie się złego socjalisty… Jeszcze chwila i ogłosicie że dinozaury wyginęły przez socjalizm…

  7. MatiRani pisze:

    The-Stroy.
    Jeslis madry i przeczytales, to za jakis czas zrozumiesz, ze analiza jest swietna. Nic dodac nic ujac.

  8. jak pisze:

    Od kiedy w socjalizmie panuje monarchia, ludzie dzieleni są na klasy, a imigracja osiąga tak niespotykany poziom?

  9. Hyperion pisze:

    @jak

    Socjalizm to nie jest brak monarchii czy bezklasowość. Socjalizm to rozbijanie państw.

  10. ja_wiem pisze:

    Fajnie przeczytać o takich ciekawostkach. Wszędzie trąbią, że słabi emigranci wygnani z Azji stworzyli, wędrując przez nieprzyjazne tereny, barbarzyńską siłę niszczącą wielki Rzym. Zbyt wysokie podatki to logiczne wytłumaczenie braku obrony granicy przez najbardziej zubożone przygraniczne ludy Rzymu i braku zaradności rozpasanych rodowitych Rzymian przypominających zapewne Amerykańskich nastolatków (mentalnie i wagowo). Niestety jesteśmy coraz bliżej tego samego. Ostatnio już przeżyliśmy jedno bankructwo kraju. Kiedy następne i czy też obędzie się bezkrwawo (jedynie łzy i pot)?

  11. TheBill pisze:

    @jak
    A od kiedy cesarstwo to była monarchia? Przecież większość cesarzy nie była ze sobą spokrewniona!

    Świetna analiza. „Małą mądrością ten świat rządzony” – te słowa pasują do tamtej sytuacji jak ulał, bo do UE mam wątpliwości czy to aby nie celowe niszczenie Europy. Cholera wie, dla nas ważne jest tylko, żeby Polska (tym razem, w końcu!) wyszła z tego jak najlepiej. Największe moje co do rozpadu UE to nie gospodarka Polski bo ją można szybko odbudować ale niepodzielność terytorialna i potencjalne zdolności obronne! Oby były lepsze niż rzymskie!

    Wielu głupców chciałoby znać przyszłość, a wystarczy uczyć się historii.

  12. szal pisze:

    Zgadzam się tylko ze stwierdzeniem że wprowadzenie chrześcijaństwa jako religii panującej przyczyniło się do upadku imperium. Pozostałe czynniki, zwłaszcza klimatyczne, oddziaływały też na barbarzyńców.

  13. ... pisze:

    Bardzo ciekawa analiza. Ludzie tu wypisują że to barbarzyńcy rozwalili Cesarstwo a nie socjalizm. OK, ale skoro ten socjalizm zrobił z ludzi niewolników którymi nie chcieli być, to ci barbarzyńcy stają się wyzwolicielami. Poza tym cesarstwo stało się słabe właśnie przez biurokracje, nikt nie chciał go nawet bronić bo po co?

  14. Bożena pisze:

    Wandalowie to Polacy

  15. muki pisze:

    Ciekawe że przez socjalizm upadło cesarstwo na zachodzie, a na wschodzie nie.
    Tam nie było socjalizmu?

  16. Sasga pisze:

    To co rozwalilo Imperium Rzymskie to dokladnie to samo co rozwali niedlugo Unie Europejska, mianowicie polityka multikulti i przyzwalanie na imigracje niecywilizowanych i agresywnych ludow z reszty swiata. Nie da sie poskladac do kupy milionow roznych narodowowsci z odrebnymi kulturami i religiami nastawiajacymi jedna grupe przeciw drugiej, co prowadzilo do ciaglych wewnetrznych konfliktow. Juz wczesni chrzescijanie pisali o tym jak Rzymianie tlumili rozruchy miedzy Zydami, chrzescijanami i politeistami. Do tego Zydzi ciagle wszczynali jakies powstania, jako ze wedlug ich religii Nie-Zydzi, w dodatku politeisci byli nieczysci i nie wolno bylo sie z nimi spoufalac ani mieszac. Po pierwsze nie dbali o dobro Cesarstwa ktore uwazali za panstwo okupanta, a po drugie dzialali na jego szkode. Tak robily rowniez inne mniejszosci, ktore mialy wlasna kulture, religie, narodowosc i wlasne sprawy. Utrzymywanie kontroli nad tymi wszystkimi wrogimi i buntowniczymi ludami kosztowalo Rzymian ogromne pieniadze. Akurat chrzescijanstwo trzymalo jeszcze przy zyciu umierajace Imperium Rzymskie,poprzez zjednoczenie ludow pod jednym kultem i promowanie wartosci rodzinnych.

    Dzis w Europie jest to samo, muzulmanie tak jak Zydzi w Imperium Rzymskim mieszkaja w Unii Europejskiej jednoczesnie nie utozsamiajac sie z Europejczykami i pragnac ja zniszczyc.Do tego mamy wiele innych mniejszosci ktore dzialaja tylko na wlasna korzysc nawet jesli ich korzysc jest rowna z nasza zaglada. Do tego tak jak kiedys barbarzyncy domagali sie otworzenia granic a potem po wtargnieciu rozwalili Imperium Rzymskie tak dzisiaj tlumy „barbarzyncow” z Bliskiego Wschodu, Centralnej Azji i Polnocnej Afryki domagaja sie otworzenia granic i jak tylko sie osiedla bedzie kolejny upadek wielkiej Europy. Niestety, wyzsze cywiliacje maja to do siebie ze ich demokracja i wolnosc jest czesto narzedziem do unicestwienia ich samych w rekach dzikich, analfabetycznych ludow koczowniczych.

  17. łukasz pisze:

    upadek rzymu związany był z barbaryzacją zwyczajów a nie socjalizmem.
    barbaryzacja spowodowała,że w końcu zakończono fikcje słabych cesarzy.

  18. Romej pisze:

    Dlaczego ten straszny socjalizmus unicestwił Cesarstwo Zachodnie a Wschodniego oszczędził? A podobno było tam tego socjalizmu jeszcze więcej niż na Zachodzie. Bizancjum trwało sobie w najlepsze jeszcze całe tysiąc lat, ulegając w końcu XV wieku Turkom.
    Teza powinna być całkowicie przeciwna: socjalizm lekiem na długowieczność imperium!!!

  19. gaston pisze:

    nie nazwalby tego wszystkiego socjalizmem. to nie byl socjalizm tylko wojna. podatkow nie podnoszono by placic zasilki czy chocby utrzymac administracje panstwowa ale oplacac armie. toczenie wojen bylo kosztowne, rzym okazal sie niezdolny to opanowania ciaglych wojen o wladze a to oczywiscie wiazalo sie z ciaglym zdzieraniem pieniedzy w ludu na rzecz armii. nie byl to socjalizm, to czy gopodarka padnie od takiej polityki nie znaczenia kiedy wladze musza wygrac wojne inaczej zostana zabici. wojny zewnetrzne nie byloby takim wyzwaniem gdyby armia nie mordowala ciagle kolejnych cesarzy a to nie przyczynialo sie do kolejnych wojen. wielkosc retytorialny przy braku lepszych srodkow transportu tez sprzyjala ciaglym wojnom. to jest przyczyna rozpadu panstwa. niekonczace sie wojny o wladze. rzym zmienil sie sam w barbarzyncow z typowa dla barbarzyncow ekonomia czyli ekonomia wojen i wymuszen wszyskiego sila.

  20. John pisze:

    Ja uczyłem się trochę o starożytności włącznie i Imperium Rzymskim, ale pierwszy raz czytam o socjalizmie, który doprowadził do upadku cesarstwa, ja z tym się nie mogę zgodzić pomimo, że podobno wszyscy uczeni mają rację, według mnie do upadku zawsze prowadziła zachłanność, dobrobyt i własne ego, ludzi władzy, którym rozpusta rozmiękczyła mózgi, a na dodatek brak skromności, buta i bezwzględne traktowanie tych słabych, którym raczej należało pomóc w dziedzinie oświaty, sprawiły, że przez wieki narastał rak nienawiści, zemsty i odwetu w tych ludziach aż do momentu pęknięcia czyraka, który pchnął ten lud do celu zwycięstwa za wszelką cenę, a uczeni historycy nazwali ich barbarzyńcami, to czeka każde mocarstwo kroczące twardym butem. Dla przykładu podam Chiny, które nigdy nie napadały na żadne narody, często bezbronne powstawały z kolan i żyją już przeszło cztery tysiące lat, i jakoś nie kojarzą mi się z imperium rzymskim.

  21. Dobromir Sośnierz pisze:

    @szal
    Chrześcijaństwo również oddziaływało na barbarzyńców. Większość tych ludów była już chrześcijańska w momencie upadku imperium, choć często było to chrześcijaństwo w wersji ariańskiej. Państwa, które powstały na gruzach imperium też były bez wyjątków chrześcijańskie.

    @jak
    Król też może być socjalistą, nikt nie powiedział, że nie. Monarchia definiuje tylko KTO sprawuje władzę, a nie JAK. Demokracja, zwłaszcza przedstawicielska, potęguje tendencje do rozrostu państwa, ale w monarchiach też one występowały.

    No i jasne, że to barbarzyńcy rozwalili imperium jako przyczyna bezpośrednia, ale zapewne były ważne powody, dla których potężne imperium najpierw przestało podbijać okoliczne ludy, a potem samo zostało rozdrapane na kawałki. Coś wpędziło je w stan trwałej bezradności. Jeśli tej jednak tej bezpośredniej przyczyny zabrakło na wschodzie (a w każdym razie nasilenie najazdów było mniejsze), to imperium tam przetrwało. Mogło mieć też znaczenie, że Konstantynopol nie był aż tak rozbudowany i kosztowny jak Rzym. Nic mi nie wiadomo o tym, żeby mieszkańcy Konstantynopola w średniowieczu żyli na koszt państwa i dostawali darmowe zboże. Nie wiadomo też o kosztownych igrzyskach bizantyjskich. Być może wraz z podziałem cesarstwa, udało się odciąć od niektórych obciążeń związanych ze stolicą, a bankructwo cesarskiego interwencjonizmu i chrześcijaństwo chyba wymusiły ukrócenie marnotrawstwa i istotne reformy, które wydłużyły życie wschodniej części. Istotne było tu chyba zwłaszcza panowanie Justyniana.

Zostaw odpowiedź

web stats stat24