Biografia Halika

wlekły halikMiałem taki malutki globusik, na którym każdy kontynent był zaznaczony innym kolorem. Najbardziej intrygowała mnie Ameryka Południowa w kolorze pomarańczowym. Była dla mnie synonimem miejsca, gdzie są liczne trzęsienia ziemi. Tam właśnie jeździł, a nawet mieszkał Tony Halik. Ponieważ – jak większość młodych chłopaków – od zawsze marzyłem o dalekich podróżach, w dzieciństwie był on moim bohaterem. Wtedy dostałem nawet od niego zdjęcie jego jachtu o nazwie „Halikówka” – z autografem.
Był lubianym człowiekiem i miał wszędzie dobre znajomości – w USA, Meksyku, Argentynie i PRL-u. Ale jak wynika z biografii, Halik miał też swoje tajemnice. Koloryzował, a nawet przekręcał wiele faktów z własnego życia (w książce są niespodziewane dla polskiej opinii publicznej odkrycia biografa na temat Halika). Ale żył tak, jak chciał. A całe jego życie obfitowało w przygody i niesamowite wydarzenia. Może to przede wszystkim zawdzięczać temu, że przez niemal całe dorosłe życie pracował w jednej z amerykańskich telewizji – NBC. Gdyby nie pieniądze od Amerykanów, pewnie mógłby sobie co najwyżej pomachać palcem w bucie, a nie ciągle podróżować po całym świecie. Oczywiście, oni mu płacili, bo był dobry… Ale ilu jest takich dobrych, którzy nie mają nawet szansy wysłać swojego CV tam, gdzie by chcieli? Choć wydawnictwo niewarte polecenia (na jednym ze spotkań autorskich autor wyraził żal do wydawcy, że – mimo olbrzymiego sukcesu wydawniczego tej książki – został źle potraktowany pod względem finansowym i jego honorarium wynosi jakieś marne grosze), to biografia pióra (tzn. klawiatury) Mirosława Wlekłego świetna.
 

Zostaw odpowiedź



web stats stat24